ALEJA GWIAZD GORZOWSKIEJ KULTURY

Wozniakwoz

ALEJĘ GWIAZD GORZOWSKIEJ KULTURY, już pora ożywić!

Jakże często zadziwia nas upływ czasu, tym szybszy im jesteśmy starsi, doświadczyłem tego wrażenia przed chwilą kiedy natrafiłem na artykuł na łamach Echo Gorzowa pt. „Czy komuś nie podoba się Gorzowska Aleja Gwiazd?” A było to 17 kwietnia 2025 roku – w reakcji na zignorowaną przez Ratusz inicjatywę wznowienia tradycji Alei Gwiazd popartą przez 58 osób – twórców i animatorów gorzowskiej kultury, 4 października 2024 roku w foyer Filharmonii Gorzowskiej przy okazji inauguracji roku.

„Ponad ćwierć wieku temu powstała spójna koncepcja wspierania rozwoju, promowania i honorowania gorzowskich twórców kultury. Kontynuowane są dwie z trzech ówczesnych idei. Pierwsza – stypendia edukacyjne, naukowe i artystyczne Prezydenta Miasta, których celem było i jest materialne i mentalne wspieranie rozwoju młodych talentów artystycznych. Druga – Nagroda Kulturalna Prezydenta Miasta, która promuje oraz wspiera kariery artystyczne wybijających się twórców oraz animatorów kultury. Niestety, trzecia idea –  upamiętniania najwybitniejszych gorzowskich artystów, została zarzucona. Oczywistym jest, że budowanie tożsamości wspólnoty gorzowskiej oraz pozytywnego wizerunku miasta, potrzebuje nowych projektów i kampanii marketingowych. Jednak wymaga jednocześnie pielęgnacji i synchronizacji wielu wątków wcześniej zaistniałych. Powinniśmy troszczyć się o to, by nie powstały „dziury” w splocie  misternej tkaniny, jaką jest tworzenie marki miejsca dla nas i przyszłych pokoleń gorzowian. Tworzenie się Genius loci naszego miasta – miejsca tak nowego etnicznie i kulturowo wymaga cierpliwej i starannej kontynuacji ważnych idei zakorzeniających naszą społeczność w jej najlepszym dziedzictwie artystycznym i intelektualnym” – tak pisali do Jacka Wójcickiego, Prezydenta Gorzowa autorzy listu – Ewa Hornik, Monika Kowalska i niżej podpisany.

Przypomnijmy zatem – 17 lipca 1997 roku, uroczyście, z udziałem prezydenta miasta, w bruku Starego Rynku zostały osadzone trzy spiżowe tablice upamiętniające wybitnych gorzowskich twórców kultury; Wiesława Strebejko, Jana Korcza i Andrzeja Gordona, którzy odeszli pozostawiając po sobie dorobek artystyczny tworzący pejzaż kulturowy Gorzowa i regionu, a nawet kraju. Każdy z nich, to wielki talent i wybitna osobowość artystyczna. Jan Korcz – pionier i senior gorzowskiego środowiska artystycznego, zwany gorzowskim postimpresjonistą – założyciel „Akademii pana Jana”, która stała się kuźnią gorzowskich, wybitnych malarzy i ludzi kultury. Wiesław Strebejko – wybitny plakacista, autor około 250 plakatów wystawianych przez wiele lat na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie,  plakatów, które znalazły swe miejsce nawet w Muzeum Plakatu w Warszawie. Akty i przesycone erotyzmem, nierzadko wielkoformatowe olejne obrazy i pastele, którymi wówczas szokował Andrzej Gordon, są i dzisiaj wyjątkowe i poszukiwane przez koneserów malarstwa. Obaj tworzyli dzieła wybitne, a przy tym też niezapomniany i do dzisiaj owiany legendą klimat gorzowskiej bohemy artystycznej… Tablice, autorstwa rzeźbiarza Andrzeja Moskaluka, w subtelny sposób wyrażają istotę artystycznego emploi swych bohaterów i same w sobie są też dziełami sztuki. Odsłonięcie pierwszych tablic było wielkim wydarzeniem i zgromadziło liczne rzesze ludzi kultury, którzy w atmosferze zadumy, przeszli do klubu Lamus, gdzie w długi wieczór w radosnym nastroju wspominali wielkich nieobecnych i ich dorobek artystyczny. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj myślę, że nie było na początek, od tej trójki godniejszych… A już dwa miesiące później, 14 sierpnia, w artystycznej oprawie, prezydent Gorzowa wraz z muzykiem Edwardem Dębickim odsłonili tablicę dedykowaną Papuszy, wybitnej poetce cygańskiej. Było to niezwykłe wydarzenie kulturalne, mające charakter widowiska kultury romskiej – uczestnicy zajechali na Stary Rynek konnymi powozami w pełnej krasie. Spontaniczne widowisko zaprezentowali – w romskich strojach z muzyką, śpiewem i tańcem – artyści z gorzowskiego Teatru TERNO i inni,  którzy zjechali się do Gorzowa na rozpoczynający się kolejny festiwal kultury romskiej „Romane Dyvesa”.

W następnych latach pojawiały się kolejne tablice poświęcone zasłużonym artystom. W sumie jest ich 12 i tworzą Aleję Gwiazd – oryginalne gorzowskie zjawisko kulturowe, które stało się jednym z bardziej rozpoznawalnych i istotnych symboli gorzowskiej kultury. To symbol prestiżowy dla twórców, ale i ważny dla mieszkańców. Zauważany i doceniany przez osoby odwiedzające Gorzów.

Wystąpienie o reaktywację Alei zostało zignorowane, a sygnatariusze dopytując o reakcję prezydenta miasta, dowiedzieli się w wydziale kultury UM, że ich list został zakwalifikowany jako …anonim, bo autorzy nie podali swoich adresów. Komizm takiej reakcji Ratusza tkwi w tym, że adresy sygnatariuszy są w posiadaniu owego wydziału kultury, który wysyła regularnie do podpisanych zaproszenia na miejskie eventy. W tej sytuacji, po kilkukrotnych przypomnieniach przez adres e-mail, a następnie przez profil zaufany, niżej podpisany, uzupełniwszy swój adres korespondencyjny, ponownie złożył całość w magistrackiej kancelarii w dniu 25 lutego ubiegłego roku. Nie dano Ratuszowi zapomnieć o nie załatwionej sprawie, wielokrotnie przypominając ów wniosek w social mediach.

Publikacje medialne i silna społeczna presja, ostatecznie okazały się skuteczne. W marcu ubiegłego roku  – „odpowiadając na Pana wniosek z 31 stycznia 2025 r. dotyczący wznowienia tzw. Gorzowskiej Alei Gwiazd uprzejmie informuję, że został on rozpatrzony pozytywnie. Środki na ten cel zostaną zaplanowane w budżecie Miasta na rok 2026.”  – odpisała do mnie z-ca prezydenta Miasta, Izabela Piotrowicz.

Warto o tym pamiętać, ten przykład pokazuje bowiem, że zjednoczeni obywatele jednak mogą wpływać na decyzje władz!

Dzisiaj, wierząc, że pani prezydent nie rzucała słów na wiatr, zwracam się z pytaniem o wielkość tych zaplanowanych środków oraz plan wznowienia i kontynuowania Alei Gwiazd. A jednocześnie pragnę zgłosić do upamiętnienia osobę wybitnego literata, animatora i organizatora kultury oraz nauczyciela młodych adeptów literatury – śp. Ireneusza Krzysztofa Szmidta, którego piąta rocznica odejścia miała miejsce 4 maja br. Ten wybitny gorzowski twórca, zanim wiedziony głosem serca, trafił w początku lat 90-tych do Gorzowa, wcześniej od swych młodych lat żył i tworzył w Szczecinie, kładąc tam właśnie, wielkie zasługi dla rozwoju szczecińskiej kultury.

Ireneusz Krzysztof Szmidt – którego bogaty dorobek artystyczny w obszernym biogramie opisał A. Androchowicz w  Encyklopedii Pomorza Zachodniego, a którego pamięć szczeciniacy uczczą posadzeniem pamiątkowego dębu w październiku tego roku – jak nikt inny zasługuje na upamiętniające w panteonie gorzowskiej kultury – w Alei Gwiazd Gorzowskiej Kultury.

 

Gorzów, maj 2026 r.                                                  Henryk Maciej Woźniak

Foto archiwum HMW

99 total views, 2 views today

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Komentowanie zamknięte.