Pierwszego letniego dnia tego roku, nawiedziliśmy Bazylikę Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej.
W skład Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym wchodzą trzy główne kościoły: Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej – największa świątynia w Polsce, która może pomieścić tysiące wiernych, Kościół św. Doroty – zabytkowa, neogotycka świątynia z XIX wieku oraz Kościół Matki Bożej Częstochowskiej.
Na terenie sanktuarium znajduje się również kilka innych obiektów sakralnych, takich jak Kaplica Trójcy Świętej czy Kaplica Krzyża Świętego.
W pobliżu bazyliki znajduje się hotel z zapleczem gastronomicznym. Jest więc wszystko co potrzebne do przetrwania modlitewnego czasu.
W bazylice w Licheniu Starym znajdują się organy, będące największym zespołem organowym w Polsce i jednym z największych na świecie. Złożony jest z pięciu niezależnych instrumentów, które posiadają łącznie 157 głosów i są połączone jednym, potężnym stołem gry.
Rozglądając się po bazylice nie trudno dostrzec wielkie piszczałki organowe, natomiast nie widać manuału i osoby grającej. Natomiast słychać anielski głos wykonujący znane religijne pieśni. Ku zaskoczeniu wielu osób, szafa organowa znajduje się tuż przy ołtarzu z jego prawego boku. A śpiewa i gra organistka Barbara Kaczor, która pracę w Licheniu rozpoczęła 1 sierpnia 1992 roku.
Po zakończonej wieczornej Mszy św. postanowiłam znaleźć osobę o anielskim głosie. Napotkanego kościelnego zapytałam: – gdzie mogę spotkać tę siostrę zakonną, która grała na organach? – A może te pieśni były wcześniej nagrane – zapytałam? Pan odpowiedział, że nie jest to siostra zakonna tylko osoba świecka pani Barbara Kaczor. Udało mi się spotkać tę skromną osobę, która tutaj ponad 30 lat jest organistką i ukrywa się za piszczałkami.
Ja powiedziałam, że jej głos jest anielski, potem znalazłam wpisy wielu osób, które określiły jej śpiew jako ten, który powoduje, że „Serce drży i łzy cisną się do oczu… zapiera dech”, „Cudownie, można słuchać wiecznie”, „Słowiczy głos Pani Basi sprawia, że człowiek całym sobą unosi się do Boga”. Ja określiłam jednym słowem: – Anielski.
Pani Barbra nie chce o sobie mówić, ponieważ zbyt wiele osób chciałoby z nią rozmawiać więc staje się to męczące. Jest uśmiechnięta i chętnie pokazuje organowe manuały osobom zainteresowanym. Kiedyś jednak udzieliła wywiadu, można go przeczytać tutaj: https://adonai.pl/muzyka/?id=67
Podczas Mszy św. kazanie krótkie ale dosadne wygłosił ks. Krzysztof Erdzik misjonarz ze Zgromadzenia Księży Marianów (MIC), który przez lata pełnił posługę duszpasterską w różnych częściach świata.
Duszpasterz podkreślił znaczenie stroju w kościele. Przypomniał, że zasady zachowania i ubioru są określone, nawołujące do szacunku tego miejsca ale niestety nie wszyscy się stosują, szczególnie panie. I tu miał świętą rację. Są zasady, których przekraczać nie wolno.
Kolejna nasza pielgrzymka będzie na Jasnej Górze w Częstochowie.
Wanda i Grzegorz Milewscy
52 total views, 1 views today
[0]







