DĘBNOWSKIE SPOTKANIA TWÓRCZE OD 23 WRZEŚNIA 2019

Plener malarski w Dęnie rozpocznie się 23 września.Udział w nim weźmie trzynastu artystów z różnych rejonów Polski. Jak zwykle w trakcie twórczych spotkań odbędzie się indywidualna wystwa, tym razem swoje prace zaprezentuje Julika Matuszak. Artystka  jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i Liceum Sztuk Plastycznych im. Constantina Brancussi w Szczecinie. Przez 10 lat pracowała aranżując wnętrza w gdańskiej firmie produkującej luksusowe jachty. Obecnie prowadzi  firmę Synteosis Architektura Wnętrz. Jej pasją jest malarstwo.

Komisarzem pleneru jest gorzowska artystka ceramik i malarka Anna Szmanek,   nagrodzona Srebrnym Medalem ” Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, przyznawanym przez Ministra Kultury i  Dziedzictwa Narodowego.  organizatorka ponad stu plenerów malarskich i założycielka Galerii Sztuki.

Szym

 

21 total views, no views today

POLSKO-NIEMIECKI RAJD ROWEROWY

ROwpolsko-niemiecki rower 1polsko-niemiecki rower 2

Od 8 do 12 października 2019 roku Stowarzyszenie Zamek Trebnitz Centrum Edukacji i Spotkań we współpracy z Gminą Witnica i Miastem Gorzów Wlkp. organizuje rajd rowerowy, który obejmuje zwiedzanie terenów przygranicznych Polski i Niemiec. Organizatorzy zapewniają nocleg, wyżywienie, tłumaczy i ciekawe atrakcje.

Zainteresowane osoby prosimy o zgłoszenie swojego udziału pod adresem mailowym rauch@schloss-trebnitz.de lub telefoniczne pod numerem telefonu +49 33477 519 16 (kontakt w języku polskim).

12 total views, no views today

HISZPAŃSKA GITARA OTWORZY NOWY SEZON W FILHARMONII GORZOWSKIEJ

F

Rzecznik prasowy FGUrszula Śliwińska – informuje:

-Najpiękniejszy koncert gitarowy zabrzmi na inauguracji sezonu artystycznego w Filharmonii Gorzowskiej. W programie muzyka symfoniczna Francji i Hiszpanii w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej pod batutą Jacka Kraszewskiego oraz wybitnego gitarzysty Jakuba Kościuszki. Inauguracja już w piątek 27 września.

Pierwszy koncert tego sezonu w Filharmonii Gorzowskiej wypełni muzyka symfoniczna dwóch pięknych krajów – Francji i Hiszpanii. W programie dzieła trzech twórców – Gabriela FauréAlberta Rousella oraz Joaquína Rodrigo – z których każde na swój sposób zachwyca.

Koncert rozpocznie spokojna i pełna wdzięku Pavana Gabriela Fauré.

Jako drugi usłyszymy Concierto de Aranjuez Joaquína Rodrigo, który od lat wymieniany jest wśród najpopularniejszych koncertów wszech czasów. Będący muzyczną opowieścią o czasach świetności Hiszpanii utwór przyniósł nie tylko wielką sławę kompozytorowi, ale również wniósł świeży powiew w życie muzyczne przedwojennej Europy. Jego wielka popularność trwa zresztą do dziś – koncert interpretowany był przez niezliczonych gitarzystów, m.in. Paco de Lucíę, często też bywa cytowany w kulturze masowej, zaś jego najpiękniejsza, środkowa część – Adagio,  doczekała się aranżacji na wszelkie możliwe instrumenty i obsady – od harmonijek ustnych po orkiestrę dętą.

Na koniec usłyszymy muzykę z baletu Bachus i Ariadna Alberta Roussela, która powstała z inspiracji greckim mitem opowiadającym historię miłości dwójki tytułowych bohaterów. W obu suitach znajdziemy wyraziste rytmy, ekspresyjne, egzotyczne melodie i śmiałe, oparte na bogatej orkiestrowej palecie harmonie.

Jakub Kościuszko zdobywał laury na międzynarodowych i ogólnopolskich konkursach gitarowych. Udoskonalał swoje umiejętności biorąc udział w lekcjach mistrzowskich prowadzonych przez takich gitarzystów jak: Abel Carlevaro, Scott Tennant, Roberto Aussel, Pavel Steidl. W roku 2009 ukończył z wynikiem celującym Akademię Muzyczną we Wrocławiu oraz Królewskie Konserwatorium w Hadze. W roku 2010 otrzymał dyplom z wyróżnieniem oraz stypendium od maestro Oscara Ghiglii podczas kursu Accademii Chigiana w Sienie. Uzyskał stopień doktora sztuk muzycznych we wrocławskiej Akademii w roku 2016. Jest dyrektorem artystycznym festiwalu Baltic Guitar Days.

15 total views, no views today

GORZOWSKIE OBCHODY 80. ROCZNICY NAPAŚCI ZWIĄZKU RADZIECKIEGO NA POLSKĘ

Sy1Sy2SYSYB

Mszą św. na cmentarzu komunalnym przy Pomniku Ofiar Stalinizmu zainaugurowane zostały obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę oraz Dnia Sybiraka. Eucharystii przewodniczył bp senior diecezji zielonogórsko – gorzowskiej Paweł Socha, obecny był także kapelan Sybiraków ks. Henryk Jacuński. Wieczorem w bibliotece otwarto  wystawę ukazującą losy ponad 135. tys. mieszkańców Kresów.

– Modlimy się za tych wszystkich, którzy w okrutnych warunkach byli wyrzucani z domów a potem w zimnie, mrozie wywiezieni do niewolniczej pracy – mówił bp Socha, następnie zadając pytanie: co dzisiaj jest najważniejsze? Miłość czy nienawiść? Prawda czy kłamstwo? Kontynuował – że  w obliczu tamtych wydarzeń te pytania są bardzo ważne i ciągle powracają.

Hierarcha wiele miejsca poświęcił znaczeniu miłości. – Człowiek jest odmienny od innych stworzeń, żyje dzięki miłości, dobroci, tkliwości i współczucia. Odrzucenie tych wartości, to przekreślenie swej natury i swego człowieczeństwa. Człowiek, który wykreślił miłość, dobroć oraz prawdę ze swego życia, jest karłem samego siebie. Po prostu się odczłowiecza. W miłości człowiek odnajduje swoją wielkość, godność i wartość człowieczeństwa – podkreślał bp Socha.

Z okazji 30. rocznicy reaktywowania działalności Związku Sybiraków w Gorzowie – prezydent Wójcicki w liście skierowanym do działaczy związku podziękował za pielęgnowanie pamięci o latach cierpień na „nieludzkiej ziemi”.

– To właśnie oni, swoją postawą życiową i pracą, włożoną w tworzenie godnego życia na Ziemi Lubuskiej po powrocie z Syberii, każdego dnia udowadniają swoją miłość i przywiązanie do Ojczyzny –  Polski – mówił prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki, zaznaczając, że prawdziwy przekaz o tamtych czasach jest najlepszą lekcją patriotyzmu, pozwalającym kolejnym pokoleniom zrozumieć dramatyzm syberyjskich wydarzeń.

– To dzień znaczący dla wszystkich Sybiraków. Tym bardziej, że to już 79 lat jak rozpoczęto eksterminację ludności z Kresów Wschodnich. To oni przyjechali do Ojczyzny po latach niewoli… z mową ojczystą i z pacierzem na ustach i tu, na tych ziemiach budowali swoją nową małą ojczyznę – wspominała Maria Dratwińska, prezes Oddziału i Koła Związku Sybiraków w Gorzowie. Uroczystości na Cmentarzu Komunalnym w Gorzowie zakończył apel pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów.

W tym samym dniu w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarta została wystawa obejmująca zbiór fotografii, dokumentów, książek, plakatów i pamiątek, które przekazali Sybiracy. Wystawę otworzył dyr. biblioteki Sławomir Szenwald.

S4S5s6

 

 

16 total views, no views today

SPOTKANIE Z FILIPEM ŁOBODZIŃSKIM

Relacja Ewy Rutkowskiej

WiMBP w Gorzowie, 16 września „Bob Dylan po polsku”

Spotkanie z Filipem Łobodzińskim w cyklu „Ojczysty – dodaj do ulubionych”

 Moderatorzy: Aleksandra Olszewska i  Artur Burszta z Biura Literackiego w Warszawie, które spotkaniem w Gorzowie zainaugurowało XXV sezon działalności. Jest to pierwsze ich spotkanie w naszym mieście.

Filip Łobodziński dziennikarz, tłumacz z hiszpańskiego, katalońskiego, francuskiego i angielskiego, muzyk i aktor. Niektórzy pamiętają go z młodzieżowych  filmów: m.in. z 1992 roku pt. „Podróż za jeden uśmiech” oraz „Stawiam na Tolka Banana”. Od kilku lat prowadzi, wspólnie z Agatą Passent w TVN 24 program o książkach pn. Xięgarnia.

Twórczością  Boba Dylana zajmuje się od bardzo wielu lat. Na spotkaniu w Gorzowie  moderatorzy stwierdzili, że jest to „obsługa kompletna Dylana”.

Filip Łobodziński jest autorem książki, zawierającej 132 teksty z lat 1962 – 2014 Boba Dylana. Przekłady do niej tworzył niemal 40 lat. Została wydana w ub. roku pt. „Duszny kraj”. Swoisty klimat tej książki oddaje piosenka Boba Dylana pt. „Mississippi”. W utworze tym zawarty jest pewien odpowiednik dusznego kraju. Bo to miejsce, to nie tylko stan czy rzeka. To pewna obyczajowość. Ta piosenka mówi o czymś bardzo ważnym. Inna piosenka opowiadająca także o ważnych sprawach, to piosenka „Senior”. Utwór bardzo amerykański. Tchnie pograniczem amerykańsko – meksykańskim. Ja przytoczyłam tylko dwa przykłady piosenek opowiadających jakąś historię. Piosenki Boba Dylana, prawie wszystkie zajmuje się ważnymi sprawami. Zawsze opowiadają jakąś historię, opisują różne aspekty z życia wzięte, z otoczenia.

I to wszystko tłumacz musi brać pod uwagę i jeszcze bardzo wiele różnych wyzwań. Np. inny kontekst literacki i kulturowy. O Dylanie napisano bardzo dużo i jest to dla tłumacza baza do poznania tego artysty/autora. Od tego można wyjść. Ale to dopiero początek…

Na pytanie; Co to znaczy tłumaczyć piosenkę? Odpowiedział, że można przetłumaczyć, nie zważając na formę oryginalną, ale można nie iść na tzw. łatwiznę.  Bo tekst powinien być spójny z oryginałem i tak być przetłumaczony, aby dobrze brzmiał po polsku. No i musi współbrzmieć z muzyką. W tłumaczeniu tekstów piosenek takim obozem kodycyjnym jest tłumaczenie piosenek do filmów (ma ich sporo na swoim koncie, np. Król Lew). Bo tu na dodatek trzeba zgrać  podawany tekst z ruchem ust wykonawcy. Przed podejściem do pracy, stara się uwrażliwić na sam tekst, poszukać właściwego stylu dla wykonawcy. Sam śpiewa (od lat tworzy m. in wspólnie z Jarosławem Gugałą (dziennikarz Polsatu) zespół pn. Zespół Reprezentacyjny), więc wie jakiego wyboru musi dokonywać.

Podczas spotkania mówił o bardzo wielu różnych aspektach i problemach związanych z tłumaczeniem piosenek. Czytał także swoje przekłady.

Mówi, że pracuje na papierze. I różne „złote myśli” zapisuje na karteluszkach nawet znajdując się w różnych miejscach. Czasem jest to jakiś „błysk” i wtedy wszystko idzie „jak z płatka”, a czasem trzeba się trochę natrudzić.

W roku bieżącym został nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia 2019. Książka Boba Dylana „Tarantula”, przetłumaczona przez Filipa Łobodzińskiego znalazła się wśród pięciu najlepiej przetłumaczonych, w kategorii przekład na język polski. Oto fragment werdyktu: „jest to wybitny rezultat translatorski jego życiowej pasji, czyli umiłowania twórczości Boba Dylana”. Podczas spotkania F. Łobodziński podkreślił, że ta książka dla tłumacza to ogromne wyzwanie. To szaleństwo stylistyczne. Język, to jak przejażdżka kolejką górską. Na zakończenie przeczytał jej fragment.

Bob Dylan (1941) amerykański piosenkarz, kompozytor, autor tekstów, pisarz, poeta. Laureat wielu nagród, m.in. Grammy, Oscara, Złotego Globu, Pulitzera. W 2009 r. otrzymał Narodowy Medal Sztuki , a w 2012 Prezydencki Medal Wolności.

W 2016 roku w dziedzinie literatury otrzymał Nagrodę Nobla.

Spotkanie było bardzo interesujące i ciekawe. Można było także dokonać zakupów i ustawić się w kolejce po autograf.

Ewa Rutkowska

13 total views, no views today

MIGAWKI Z GRECJI

Migawki z Grecji w obiektywie Marzanny Leszczyńskiej

GbshGREGR1Gr2

Spacer po wzgórzu Akropol nocą jest wielkim przeżyciem. Cudownie oświetlone ulice. Zwiedzanie   późno w nocy ma duże zalety, bo jest tam wtedy niewiele ludzi. Można kontemplować. Zrobiliśmy chyba 10 km.

Doskonałą atrakcją jest kąpiel w zatoczce, po zacumowaniu katamaranu.

Ośmiornice są piękne. Eksponowane przy knajpkach. Niestety ściągają osy. Wyspa słynie z najlepszych pistacji i ceramili pięknie malowanej. Serwują tu pyszne ryby świeże. I tutejsza wódeczka anyżowa uzo. Jesteśmy w miejsowości Perdika. Woda czysta, słona, ciepła i cudowna. Wyskakujemy z katamaranu parę razy dziennie. Ta miejsowość na Aeginie to strefa ciszy dla Ateńczyków. Mają tu swoje dacze. Spacerowaliśmy wieczorem po kolacji, na ulicach cisza, żadnych samochodów, a ludzie relaksują się w restauracjach. Muzyki nie słychać.

Aegina. Pierwsza wyspa. Tutaj jest dom autora Greka Zorby. Kazantzakisa. Tu także znajduje się jedyne na świecie muzeum Camera Obskura, czyli pierwowzór aparatu fotograficznego. Wygląda z zewnątrz jak międzyrzecki bunkier, ale to nie to.

Gr7Cam

Poros – to wyspa o dużej ilości sklepów i knajpek. Przeciwieństwo Aeginy. Mamy więc dwa przeciwieństwa. Wyspa słynie ze specyficznej kultury. Mieszkańcy są bardzo pomocni, ale w domyśle musisz mieć że musisx odwiedzić ich knajpkę. Myśmy zostawili w porcie końcówkę od węża do wody więc mu ją załatwili ale dostaliśmy bilecik gdzie mamy zjeść kolację.

bsh

Spetses, to wyspa z rezydencjami. Bardzo zielona. Pokryta drzewami piniowymi.

Gr5SPTa

Hydra -wyspa, na której nie ma samochodów. Można poruszać się na mułach osiołkach pieszo i taxówkami wodnymi.Tutaj mieszkał Leonad Cohen i napiasał większość piosenek. Kiedyś bogata. Tutaj budowano statki dla Grecji, rozwijał się handel, jak straciła niepodlegość, gospodarka upadła a ludzie opuścili swoje majątki. W latach pięćdziesiątych osiadali tu artyści. Nakręcono parę filmów.

 Wy

 

13 total views, no views today

WYSTAWA KRZYSZTOFA REĆKO RAPSY W KOŁOBRZEGU

RE5R

W Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Z.Herberta w Galerii Sztuki Współczesnej im. A.J. Ściesińskich prezentowana jest wystawa malarstwa Krzysztofa Rećko Rapsy. Prace można oglądać do 14 października. Wernisaż odbył się 5 września.

Artysta mieszka i tworzy w Koszalinie. Jego malarstwo to świat artystycznej fantazji i różnorakich skojarzeń. Prace wystawiał m.in. w Londynie, w Seulu, Warszawie, Szczecinie, na Białorusi, we Włoszech.

Na wystawie w RCK pokazał malarstwo i grafikę. Swoje prace pozostawił bez tytułu, w ten sposób angażując odbiorcę do wnikliwszej analizy. Podczas wernisażu można było skonfrontować własne  widzenie obrazu z zamierzeniem artysty. W jedenj z prac wyobraziłam sobie chmury, a w  przestworzach lecący samolot. Po rozmowie z Krzysztofem Rećko okazało się, że były to fale morskie i jakaś jednostka pływająca. Twórca uważa, że każdy ma prawo do własnego odbioru, interpretacji oraz przeżywania oglądanego dzieła. Po takim zapewnieniu nikt nie powinien  powiedzieć, że nie rozumie artysty albo, że nie zna się na malarstwie.

-Obrazy Krzysztofa Rećko Rapsy użyto do realizacji filmu „Sztuka fizyki”, a jego twórczość zaprezentowana została w filmie leszka Orlewicza „Na szczęście jest sztuka”, zrealizowanego pod patronatem Muzeum Narodowego w Gdańsku. Fotogramy jego obrazów użyto do realizacji popularnych koreańskich telenoweli (telewizja KBS) – napisano m.in w folderze RCK.

20 total views, no views today

GORZOWSKIE TOWARZYSTWO FOTOGRAFICZNE MA 65 LAT

ŁAZARŁŁĄ

Na zdj. 1. i 2. Marian Łazarski,  3. prof. Maciej Szymanowicz

Gorzowskie Towarzystwo Fotograficzne obchodzi jubileusz 65-lecia istnienia.W Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej 14 września zaprezentowany został dorobek członków Towarzystwa. Wystawę otworzył prezes Marian Łazarski, a wykład wygłosił prof. Maciej Szymanowicz z Uniwersytetu Adama  Mickiewicza w Poznaniu. Naukowiec przedstawił m.in historię powstania gorzowskiego oddziału, który rozpoczął działalność w 1954 r. z inicjatywy Zbigniewa Łąckiego. Pierwszy Zarząd Towarzystwa pod jego kierownictwem doprowadził rok później do otwarcia w salach Muzeum I Dorocznej Wystawy Fotografii.

 

 

19 total views, no views today