ZMIANA TERMINU KONCERTÓW FILHARMONICZNYCH NA GORZOWSKICH OSIEDLACH

W związku z informacją Prezesa Rady Ministrów  dotyczącą wejścia w kolejny etap zniesienia obostrzeń obowiązujących dotychczas z uwagi na stan epidemii Filharmonia Gorzowska informuje o przesunięciu zaplanowanych na 29 i 30 maja muzycznych spotkań z mieszkańcami.

Dla większego komfortu uczestników  organizowanych na terenie miasta wydarzeń muzycznych zdecydowaliśmy o przełożeniu ich na przyszłą sobotę i niedzielę czyli 6 i 7 czerwca 2020 r. Z uwagi na duże zainteresowanie akcją mamy nadzieję, że dzięki temu uda nam się spotkać w liczniejszym gronie.

Urszula Śliwińska – rzecznik prasowy Filharmonii Gorzowskiej

 

36 total views, 4 views today

GORZOWSKI GASTRONOMIK Z NOWĄ INFRASTRUKTURĄ

GAS

Zespół Szkół Gastronomicznych w Gorzowie zyskał nową przestrzeń konferencyjno – szkoleniową. W ramach projektu Transgraniczna edukacja na rzecz branży gastronomicznej i spożywczej polsko-niemieckiego pogranicza powstała sala konferencyjna z zapleczem technicznym i magazynami.

 Nowe wnętrza odwiedził we wtorek prezydent miasta Jacek Wójcicki z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą.

 Cieszę się, że poprawił się komfort kształcenia uczniów w jednej z najlepszych szkół zawodowych w Gorzowie. Z niej wywodzą się najlepsi w kraju kucharze, m.in. Paweł Salamon i Łukasz Konik, ambasadorowie miasta w kampanii GORZÓW #Stąd Jestem, a dzięki ich działalności, mamy zapewnioną najlepszą promocję miasta – powiedział prezydent. – Czekam na kolejnych mistrzów sztuki kulinarnej, która jest bliska mojemu sercu – dodał.

Nowe obiekty zostały oddane do użytku na początku kwietnia i choć uczniowie, z uwagi na panującą sytuację epidemiczna w kraju, na razie z nich nie korzystają, to są one w pełni przystosowane do ich potrzeb. To duża sala konferencyjna, której szkole dotąd brakowało. – To tam będą się teraz odbywać szkolne uroczystości, jak zakończenie i początek roku szkolnego, spotkania branżowe i konferencje szkoleniowe – podkreślił dyrektor szkoły Paweł Cierach.

Sala będzie także pełniła, dzięki składanym ściankom działowym, rolę szkolnych klas, w których będą prowadzone zajęcia.

Obiekt podzielony jest na strefy: konferencyjną (dającą możliwość organizowania spotkań i konferencji dla 150 osób) i administracyjno-socjalną oraz zespół pomieszczeń przeznaczonych do przygotowywania posiłków.

Prace trwały od kwietnia 2018 roku, wartość projektu to ponad 883 tysiące euro, z czego ponad 600 tys. euro to dofinansowanie unijne. Powierzchnia zabudowy parterowego obiektu to 708 mkw., w tym ponad 635 mkw. powierzchni użytkowej.

Zespół Szkół Gastronomicznych w Gorzowie funkcjonuje od 1946 roku. Założona jako Państwowa Szkoła Przysposobienia w Gospodarstwie Domowym. Od 1949 roku Szkoła Przemysłu Gastronomicznego, a od 1951 roku Technikum Gastronomiczne z dwuletnią Szkołą Zawodową. Od 1958 roku siedziba szkoły mieściła się przy ulicy Kosynierów Gdyńskich, a od 2010 roku przy ulicy Okólnej. Od 1996 roku nosi imię Febronii Gajewskiej Karamać – pierwszej nauczycielki tej szkoły.
Obecnie szkoła kształci 573 uczniów, od 1 września 2020 roku będzie ich już ponad 800.

Informuje Marta Liberkowska – Wydział Promocji i Informacji

Fot. Bartłomiej Nowosielski

15 total views, no views today

INWESTYCJE GORZOWSKIEGO SZPITALA

SZP

Informuje Agnieszka Wiśniewska – rzecznik prasowy szpitala

Ciepło i chłód prosto z turbiny.

Uniezależnienie się od wzrostu opląt za prąd, wymiana wyeksploatowanego parku maszyn szpitalnej kotłowni na nowy innowacyjny nie wymagający stałego nadzoru oraz ograniczenie (o ok. 1/3) emisji dwutlenku węgla, to główne korzyści wynikające ze zmiany dotychczasowego, konwencjonalnego zasilania Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. w energię elektryczną na silnik gazowy z generatorem prądu. Dziś ( 25 bm.) w lecznicy została zawarta umowa na realizację tego projektu.

– To inwestycja, o której myśleliśmy od dawna. Teraz mamy sprzyjające warunki i postanowiliśmy z nich skorzystać. Pod koniec przyszłego roku szpital w Gorzowie będzie korzystał z najnowszych rozwiązań technicznych, które pozwolą nam na zwiększenie bezpieczeństwa świadczenia usług medycznych poprzez podwójne zabezpieczenie lecznicy w energię elektryczną – mówił podczas podpisywania umowy Jerzy Ostrouch, prezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.

Dzięki modernizacji szpitalnej kotłowni i zakupowi nowoczesnego silnika gazowego z generatorem prądu, kupnie kotła parowego z wytwornicą pary do silnika gazowego, budowie stacji transformatorowej oraz niezbędnych instalacji technologicznych lecznica będzie nie tylko sama na własne potrzeby będzie produkowała prąd. Produkt uboczny w postaci gorącej pary zimą będzie wykorzystywała do ogrzania szpitala, a latem po schłodzeniu dzięki wytwarzaniu wody lodowej będzie klimatyzowała szpitalne pomieszczenia.

Po zakończeniu prac szpital liczy także na oszczędności rzędu ok. 1,5 miliona złotych. To nie tylko efekt oszczędności związanych z unowocześnieniem kotłowni, ale także dopłat z Zakładu Energetycznego. Mogą się nie ubiegać jednostki, które same produkują prąd w systemie kogeneracji. Co więcej, wykorzystanie nowoczesnych technologii pozwoli na redukcję gazów cieplarnianych.

Inwestycja będzie kosztowała pond 5 milionów złotych. Połowę jej kosztów stanowi dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Lubuskie 2020. W imieniu władz województwa lubuskiego umowę podpisał członek zarządu Marcin Jabłoński.

 

 

 

16 total views, 1 views today

ŁĄKI KWIETNE W GORZOWIE WLKP.

 Miasto przygotowuje się do zmian w utrzymaniu niektórych elementów miejskiej zieleni. Mówi rzecznik prasowy UM Wiesław Ciepiela:

 Dotychczas, w mieście na terenach płaskich trawniki były koszone średnio 4 razy w roku,
a na skarpach 3 razy. Ilość koszeń była modyfikowana w zależności od różnorodności roślin i od warunków pogodowych. Ze względów bezpieczeństwa w ruchu drogowym na głównych ciągach komunikacyjnych koszenia odbywały się częściej 5-6 razy w roku, a w częściach miasta, gdzie nie było takiej konieczności 2-3 razy w roku. Warunki pogodowe powodowały, że modyfikowano również ilość koszeń na skarpach.

W tej regule były dwa wyjątki. W centrum miasta, w parku Wiosny Ludów, ze względu na jego charakter, przyjmowano, że utrzymywana będzie trawa nie wyższa niż 10 cm. Z kolei na terenach nad Wartą (błonia ulicy Fabrycznej, Wału Okrężnego, okolice ścieżki rowerowej przy Moście Lubuskim) planowano średnio 8-krotne zabiegi koszenia.

Ze względu na występujące okresy suszy, uznano potrzebę ograniczenia liczby koszeń.
Aktualna propozycja, której wdrożenie w życie rozpocznie się w najbliższych dniach opiera się na kilku zasadach:

– w centrum miasta oraz na nadwarciańskich błoniach liczba koszeń zostanie zmniejszona do 2-3 w sezonie.

– na dużych połaciach miejskich terenów sprzyjanie wytworzeniu naturalnie powstających łąk kwietnych. Chodzi o park 750-Lecia, park Górczyński, park Przy Szpitalu Psychiatrycznym, błonia za Filharmonią, błonia nad Wartą oraz tereny przy ul. Żelaznej. Zgodnie z zaleceniami specjalistów, zajmujących się tworzeniem łąk kwietnych, koszenia zostaną na tych terenach ograniczone do maksymalnie dwóch koszeń. Prowadzone będą wykaszaniem o charakterze porządkującym stref bezpośrednio położonych przy placach zabaw, siłowniach, fontannach, ciągach komunikacyjnych. Pas takich wykoszeń będzie wynosił ok. 1,5 m.

– zmniejszona zostanie liczba koszeń na dużych skarpach przy ulicach Podmiejskiej, Pomorskiej, Księdza Andrzejewskiego, Moniuszki, Bohaterów Warszawy, Aleji Konstytucji 3-go Maja, Olimpijskiej, Alei 11-go Listopada. Będą tam maksymalnie 2 koszenia, a razie konieczności nawet jedno koszenie. Ze względów bezpieczeństwa wykaszane będą 1,5 metrowe pasy, bezpośrednio przylegające do krawędzi jezdni oraz chodników.

– w szerokich pasach rozdziału dróg powyżej 5 m będą 2 koszenia. Ze względów bezpieczeństwa prowadzone będą wykoszenia pasów przylegających.

– ronda oraz wąskie pasy zieleni przyulicznej (szerokości do 5 m) z powodów bezpieczeństwa będą wykaszane częściej.

Łąki kwietne

We współpracy z fundacją „Łąka”, specjalizującą się propagowaniu oraz tworzeniu łąk kwietnych na terenach miast, planowane jest założenie łąki o pow. ok. 350 m2 w Parku 750 – lecia Miasta Gorzowa Wlkp. Jesienią ubiegłego roku teren pod łąkę został wyznaczony i przygotowany do wysiewu. Z fundacji otrzymano nieodpłatnie nasiona roślin kwitnących, które jesienią zostaną wysiane w parku. Łąka kwietna w tym miejscu powstałaby już wiosną, ale na przeszkodzie w pracach stanęła pandemia koronawirusa, która powstrzymała możliwość pracy fachowców, a potem problemem dla założenia łąki stała się susza. Prace prowadzone będą jesienią.

Ale to nie będzie jedyna kwietna łąka. W tym roku, jesienią, miasto zaplanowało wykonanie pierwszego etapu tworzenia łąk kwietnych – w parku Górczyńskim (pow. 1.000m2), w parku 750-lecia (pow. 3.000 m2), przy placu zabaw na ul. Matejki (pow. 500 m2) w pasie rozdziału jezdni przy al. Księdza Andrzejewskiego (pow. 3.500 m2). Jedyną przeszkodą ograniczającą te plany może być trudna sytuacja finansowa budżetu miasta. Wtedy ich realizacja może się przesunąć w czasie.

Miasto będzie też sprzyjało samoistnemu tworzeniu się łąk w miejscach opisanych wcześniej, co może się stać na skutek ograniczenia ilości koszeń.

13 total views, 1 views today

PONAD TRZYSTU UCZNIÓW WRÓCIŁO DO SZKÓŁ W GORZOWIE WLKP.

Przez poprzedni tydzień miasto i szkoły przygotowywały się do otwarcia szkół podstawowych w klasach 1-3. Szkoły były zaopatrywane w środki bezpieczeństwa, przygotowywano procedury przyjęć i przebywania dzieci, zachowywania odległości, zaopatrywano szkoły w środki dezynfekcji.

W poniedziałek (25.05), w pierwszym dniu otwarcia do szkół przyszło 340 dzieci – jest to około 10 % normalnego stanu. W Gorzowie, uczniów klas 1-3 jest 3220.

Wcześniej, deklaracje przyprowadzenia dzieci złożyło około 500 rodziców. Podobnie było w momencie otwierania przedszkoli i żłobków. Wtedy też rodzice podchodzili do otwarcia z ostrożnością, a teraz dzieci systematycznie przybywa.

Naukę zdalną zadeklarowało ponad 2300 rodziców, ale w świetle danych z pierwszego dnia widać, że na zdalnym nauczaniu pozostaje około 2900 dzieci.

 

Informuje Wiesław Ciepiela – rzecznik prasowy UM

18 total views, 1 views today

FILHARMONICY ZAGRAJĄ NA GORZOWSKICH OSIEDLACH

 Z okazji dziewiątych urodzin Filharmonia Gorzowska przygotowała dla gorzowian niecodzienny prezent. Już w najbliższy weekend filharmonicy pojawią się na miejskich osiedlach, gdzie zagrają na żywo!

Stęskniliśmy się już  za publicznością oraz chcemy umilić czas mieszkańcom miasta – tak pomysł zagrania na gorzowskich osiedlach tłumaczy dyrektor Filharmonii Gorzowskiej, Joanna Pisarewicz.

Obchodzone przed kilkoma dniami dziewiąte urodziny instytucji są doskonałą okazją, by po długiej przerwie w mieście znów zabrzmiała muzyka nie tylko klasyczna  na żywo.

W najbliższy piątek i sobotę (29 i 30 maja) w godzinach popołudniowych i wieczornych filharmonicy pojawią się w dziesięciu punktach na terenie miasta, gdzie dadzą krótkie koncerty. Specjalny samochód z artystami oraz instrumentami pojawi się na niemal wszystkich miejskich osiedlach, od Śródmieścia, przez os. Piaski, Staszica, Górczyn, po Zawarcie. Pierwszy występ zaplanowany jest na godz. 16.00 i odbędzie się na Kwadracie.

Informuje Urszula Śliwińska – rzecznik FG

45 total views, 5 views today

HISTORIA PEWNEGO OGRODU W CZASIE PANDEMII

MaRZ1MARZ7marz4marz

Tekst i foto Marzanna Leszczyńska

Lubię duże drzewa. Właściwie oprócz olbrzymiego włoskiego orzecha, który zabierał wszystko i nie dał innym roślinom żyć żadnego drzewa nie wycięliśmy. Te, które wypadły- albo uschły ze starości albo bardzo chorowały. Zawsze gdy zwracaliśmy się o pomoc do fachowców a ci sugerowali wycinki, rozstawaliśmy się. Nie potrafiłabym obudzić się w całkiem innym ogrodzie, gdzie po starym nie byłoby śladu.

Nie lubię ogrodów zbyt słodkich, bardzo kwiecistych, przeładowanych figurami kamiennymi, fontannami, ufryzurowanych sztucznie. Ogród powinien być jak najbardziej podobny do naturalnych uroczysk.

Latami trwał mój spór z mężem o oczko wodne i rzeczkę. On chciał, ja kategorycznie nie. Andrzej to nawet zbudował, ale przez 8 lat nie popłynęła tam żadna woda, a dla mnie to była po prostu kupa kamieni, którą kiedyś sama rozwaliłam. Żal i pretensje po tym nie miały końca i w gruncie rzeczy aby sytuację zaognioną przygasić musiałam się na coś zgodzić. Zgodziłam się na oczko wielkości studzienki. Wezwaniu chciał sprostać pewien pan Jan, ale poddał się. Pan Jan pozostawił po sobie ceglane murki wzdłuż dwóch ścian domu, które ograniczyły szpalery lawendy i hortensji i  zakupiony materiał na taras oraz ziemię całą  jej stertę . Pan Jan ciężko się rozchorował i wszystko zostawił rozgrzebane. To oczko okazało się prawdziwą zmorą, minęły trzy sezony a my nie zaglądaliśmy do ogrodu. Hałda ziemi zaczęła porastać chwastami. Dopiero pani Beata Urbańska znalazła sposób – postawiła tam ogromny kamień, po którym spływa woda a pan Zieja z Poznania ułożył mini strumyczek z łupek i spowodował, że zaczęło to przypominać naturę a woda zaczęła krążyć i przestała znikać. Teraz pojawia się tu dużo różnych ptaków, które urządzają sobie kąpiele w strumyku. Mój syn Witek ma pokój nad tą częścią ogrodu więc śpi z przyjemnością, bo słychać jak szemrze strumyczek a ptaszki śpiewają, oj pięknie śpiewają ( jest nawet słowiczek). Przy strumyku i ogromnym kamieniu  jest wiele ciekawych roślin: brzoza, srebrny świerk, świerk szczepiony na nóżce, cedr, jarzębina, irysy, konwalie, funkie i wiele ich rodzajów, cisy, ogromny perukowiec, dereń o kwiatach jak narcyzy ale w rozmiarze XXL, goździki i inne rośliny okrywowe. Obok oczka nie zabrakło niezapominajek. Długo ta część ogrodu choć ładna nie mogła się przyjąć do przesiadywania. Wszyscy z tego zakątka uciekali w inne miejsce. Myślę, że z powodu bliskości ulicy nie czuło się intymności,  towarzyszyło wrażenie „bycia na patelni”. Teraz wiosną przeniosłam tam huśtawkę na stelażu, bo odkąd ułożyliśmy trawę z rolki, ta huśtawka bardzo ją niszczyła. I to było trafne posunięcie. W tę huśtawkę można się zatopić, ona chowa cię przed ulicą a jednocześnie jesteś nad tą wodą i przy tych roślinach, fajnie się tam czyta.

Prawie od 30 lat siedzieliśmy i grillowaliśmy  w tym samym miejscu – kiedyś pod gruszą teraz pod lipą. Tu na okrągłym tarasie zbudowanym z kręgów większych i mniejszych stoi rattanowy stół z rattanowymi fotelami blisko schodów do domu.

Na ścieżki granitowe czekałam 25 lat. Nie chciałam betonowych. Stąpanie boso po naturalnym kamieniu to nie to samo co po betonie- powie o tym dużo każdy naturoterapeuta.

Działka nie jest duża bo 8 arów, położona na lekkiej skarpie dała możliwość wygospodarowania wielu zakątków. Właściwie może się zaszyć w ogrodzie wiele osób i nie będą one sobie przeszkadzały i nie będą się widziały. Pięć lat temu zaczęliśmy zagospodarowywać domek narzędziowy i przerobiliśmy go na letnią kuchnię. Moja babcia miała letnią kuchnię,  w której toczyło się życie o  letniej porze a wspomnienia tego czasu nigdy nie przeminą. Kuchnię nazwaliśmy „Pod jelonkiem”. W środku jest po wiejsku i można tam ugotować obiad na prawdziwej kaflowej kuchni, w której palimy drzewem. Obok kuchni rosną malwy, stokrotki, fiołki, bratki i poziomki. Koło kuchni letniej jest niewielki górski skalniak a na nim same kosodrzewiny, irgi i kostrzewy a nad nimi potężna już leszczyna purpurowa wszak jesteśmy Leszczyńscy .

Tak więc mam nie tylko parę kroków do lasu ale mam też parę kroków do wiochy a wszystko blisko centrum Gorzowa. Do kuchni przylega schowek na rowery i

narzędzia położony na skarpie więc powstał tarasik i to już wyzwanie na przyszłość bo mamy pomysł kolejny.

W dolnej części skarpy rosną krzewy owocowe, tam też moi chłopcy ułożyli schodki.

Kwarantanna uaktywniła naszą rodzinę w ogrodzie. Dzięki temu czasowi dużo przemyśleliśmy i dużo wykonaliśmy sami. Pewnie parę lat minęłoby zanim doszlibyśmy do punktu w jakim teraz jesteśmy. Dzięki temu miejscu okres zamknięcia i izolacji minął jak z bicza strzelił. Teraz możemy pracować, czytać i uczyć się w pięknej scenerii, w ciszy, bezpiecznie . Tutaj też jadamy i przyjmujemy gości. Sama zaprojektowałam płot a zainspirowały mnie włoskie balkony. Tylko z murem, który biegnie dookoła posesji mamy dużo kłopotu, bo ciągle pęka. Zagospodarowaliśmy to co było, a niestety nie zawsze pozostałości są dobrze zrobione. Woda, która spływa po skarpie różne cuda z tym murem wyprawia, zwłaszcza teraz, gdy jest jasny wygładzony i wykończony cegłą.

Rośliny też potrafią swoje. Posadzona od sąsiadów trzmielina tak się zrosła z siatką, że stworzyła niesamowity naturalny żywopłot, tyle że to cudo widoczne jest u sąsiadów z naszej strony zupełnie nie.

No cóż ogród jak dom powstaje przez całe życie. Kolejne lata, podróże, możliwości zmieniającej się rzeczywistości otwierają nowe drzwi do skrzynki z pomysłami.

36 total views, 2 views today

MODERNIZACJA PARKU WIOSNY LUDÓW CZYLI PARKU RÓŻ

Informuje Wiesław Ciepiela – rzecznik prasowy UM Gorzów Wlkp.

Jeśli zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie, w ogłoszonym przetargu, nadchodzące prace budowlane w Parku Wiosny Ludów dotyczyć będą następujących prac:

Przeprowadzony zostanie remont istniejących ciągów komunikacyjnych, remont małych schodów terenowych i pozostałej twardej infrastruktury.

Dawny wizerunek odzyska tak zwana różanka, gdzie wyremontowana zostanie nawierzchnia, odświeżona i uzupełniona zostanie zieleń różanki, wbudowany zostanie system automatycznego podlewania. W ogrodzie różanym pojawi się także nowa mała architektura drewniana.

Białe ławki i pergole oraz nowe nasadzenia róż i zieleni towarzyszącej będą nawiązywały do czasów przedwojennych, przywrócą widok różanki znany ze starych widokówek.

Przebudowie ulegną schody od strony ronda Kosynierów Gdyńskich oraz dodatkowe wejście między kamienicami przy Kosynierów Gdyńskich (bezpośrednie wejście z przejścia dla pieszych od strony IV LO).

Przebudowany zostanie plac zabaw. Zostanie wyposażony w nowe urządzenia, te istniejące zostaną przeniesione do parku Słowiańskiego, na tzw. polanę cyrkową. W parku wymianie ulegną także wszystkie ławki, cześć z nich trafi na sąsiedni skwer Wolności, gdzie zastąpią stare, zniszczone już ławki. Wybudowana zostanie także nowa toaleta przystosowana dla osób niepełnosprawnych.

Warte przypomnienia jest to, że planowane prace są w całości odzwierciedleniem projektu uzgodnionego podczas konsultacji z mieszkańcami. Sporządzono go na bazie ustaleń opracowanych podczas trzech spotkań warsztatowych projektanta z mieszkańcami. Odbyły się one kolejno w dniu 30.09, 01.10, 18.10 w 2016 r. i stanowiły ważny aspekt przy tworzeniu projektu modernizacji.

Ważne jest również to, że prace budowlane nie przewidują usunięcia drzew. Jeśli miało by to nastąpić, może dotyczyć wyłącznie drzew obumierających, stanowiących zagrożenie bezpieczeństwa dla mieszkańców. Po przeprowadzonym jesienią przeglądzie, uznano, że w grę mogły by wchodzić tylko dwa takie drzewa – klon i złotokap zlokalizowane na granicy parku i dawnej siedziby Komendy Policji.

Istotne jest też to, że jesienią ubiegłego roku wykonano nowe nasadzenia roślin na terenie parku, tj.; 3000 bylin, 2774 krzewy., 25 nowych drzew.

Planowane prace budowlane będą dofinansowane ze środków zewnętrznych. Miasto na czas modernizacji nie przewidywałoby zamknięcia parku. Czasowo byłyby niedostępne wybrane wejścia, co miałoby związek z prowadzonymi pracami w ich otoczeniu.

21 total views, 2 views today