RATUNEK DLA CHORYCH NA NOWOTWORY DRÓG ŻÓŁCIOWYCH

SZPITAL55

Foto Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o

Agnieszka Wiśniewska informuje:

Lekarze z Gorzowa swoją wiedzą i doświadczeniem nie odbiegają od specjalistów z Warszawy, Gdańska i Łodzi. Co więcej, to od nich mogą się uczyć inni. Chirurdzy z gorzowskiego szpitala przeprowadzili zabieg jaki, do tej pory, wykonywany był zaledwie w 3 ośrodkach w Polsce. Tym samym lecznica w Gorzowie dołączyła do elity ośrodków medycznych, w których pacjentom z nowotworami dróg żółciowych endoskopowo wszczepia się samorozprężalne protezy ułatwiające przepływ żółci. Poprawiając tym samym komfort życia ciężko chorych osób.

– Zabieg polega na termoablacji czyli wprowadzeniu do zmiany nowotworowej elektrody w kształcie sondy, przez którą przepływa prąd przemienny o wysokiej częstotliwości. Skok temperatury powoduje, że tkanki objęte nowotworem ulegają martwicy i niszczą zmianę  chorobową. Zastosowana przez nas sonda to doskonałe narzędzie do zmniejszania i niszczenia nowotworów – wyjaśnia Marek Buszkiewicz – chirurg z gorzowskiego szpitala.

Udrożnienia zajętych nowotworem dróg żółciowych do tej pory wykonywane były metodą tradycyjną. Ale nie można było jej zastosować u każdej chorej na nowotwór dróg żółciowych osoby. U niektórych przeciwwskazaniem jest stan ogólny i współistniejące schorzenia, uniemożliwiające przeprowadzenie dużej i skomplikowanej operacji. Dla tej grupy pacjentów nie było ratunku, a zamknięte drogi żółciowe prowadziły do śmierci. Żeby im pomóc należało opracować inną, skuteczna metodę leczenia. I udało się.

– Aby opanować żółtaczkę i towarzyszące jej objawy należy zapewnić odpowiedni odpływ żółci. Za pomocą endoskopu pacjentowi zakłada się stent, czyli rurkę, która odprowadza nadmiar żółci i pozwala na jej swobodny odpływ do jelita. My, przy zabiegu, możemy użyć metalowej konstrukcji rozprężającej się wewnątrz dróg żółciowych. Obrazowo mówiąc, to coś takiego jak sprężynka w długopisie. Jej przewagą jest to, że zabieg udrożniania dróg żółciowych można powtarzać nawet kilkukrotnie.  Nie można tu mówić o wyleczeniu takiej osoby, ale dzięki zastosowaniu tej metody znacząco poprawiamy komfort życia i przedłużamy życie pacjenta – dodaje dr Buszkiewicz.

– Jeszcze do niedawna nie można było zaproponować pacjentowi tej metody leczenia. Produkowane jakiś czas temu podobne sondy, miały wiele niedoskonałości. Zostały więc wycofane. Te, których używamy dziś, mają zabezpieczenie w postaci generatora, który sam mierzy temperaturę i odpowiednim sygnałem dźwiękowym daje znać operatowi gotowość do pracy i wykonanie zadania – uzupełnia Robert Martyniuk z firmy Dr Piktel Medical Systems sp. z o.o. – dystrybutor sond

Zastosowana przez gorzowskich chirurgów metoda jest na świecie wykorzystywana zaledwie od 3 lat. Jej rozwinięciem jest wykorzystanie sond do termoablacji guzów (szczególnie tych nieoperacyjnych) w trzustce, wątrobie i innych organach, do których można się dostać dzięki możliwościom gastroskopu ultrasonograficznego i odpowiedniemu wbiciu się igłą z sondą.

Pierwszą osobą zoperowaną tą metodą w gorzowskim szpitalu jest 60-letnia kobieta, mieszkanka województwa lubuskiego. Zabieg przebiegł bez komplikacji. Pacjentka czuje się dobrze.

22 total views, 1 views today

SALON JESIENNY W GORZOWSKIM MOS

Sal jes55SAL55SALON55SJ55

Salon Jesienny – coroczny przegląd twórczości artystów województwa lubuskiego otworzył swoje podwoje w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim.

Artystyczna impreza odbywa się naprzemiennie w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp. Interdyscyplinarna wystawa organizowana jest od 1979 roku, prezentując szerokiej publiczności dokonania twórców wywodzących się z Ziemi Lubuskiej. Jest to projekt integrujący środowisko twórcze województwa.

13 total views, 3 views today

FAŁSZYWY ALARM O POŻARZE W GORZOWSKIEJ KATEDRZE

PART_1544725748262

Fot. Anna Baranowska

Gorzowscy strażacy zaalarmowani zostali wieczorem 13 grudnia o wydobywającym się dymie z katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim. Do świątyni natychmiast przybyły trzy wozy strażackie i policja. Wrażenie dymu sprawiała para gorącej wody wydobywająca się z myjki.

Świątynia jest cały czas remontowana po pożarze, który wybuchł w lipcu 2017 r. Jedna z firm użyła dziś na wieży myjki z gorącą wodą, stąd pojawiła się para.

Rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp. kpt. Dariusz Szymura powiedział w rozmowie z KAI, że na szczęście był to fałszywy alarm. Jeden z mieszkańców Gorzowa zauważył zadymienie i natychmiast zareagował, telefonując do straży. – Takie zgłoszenia traktujemy z pełną powagą, dlatego zostały wysłane zastępy strażackie. Godne pochwały jest zachowanie gorzowianina, mając na uwadze  pożar, w wyniku którego gorzowska świątynia jeszcze długo nie będzie dostępna dla wiernych –  powiedział rzecznik.

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w XIII w., jest symbolem Gorzowa Wielkopolskiego, mieści się w samym centrum. To najcenniejszy zabytek historii regionu i diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Pożar katedry w wybuchł 1 lipca 2017 r. podczas obchodów Dni Gorzowa. Gorzowską farę ratowali mieszkańcy i ponad stu strażaków. Ogień i dym pojawiały się przede wszystkim w zabytkowej wieży.

31 total views, 1 views today

PROŚBA O POMOC DLA KORNELII

Informuje Marta Liberkowska Urząd Miasta Gorzowa Wlkp.

Zwracam się z prośbą o zainteresowanie tematem chorej małej gorzowianki. Do Urzędu Miasta  przyszedł dziadek dziewczynki, pan Janusz Bielawski z prośbą o wszelką pomoc!

Kornelia Bielawska to pięcioletnia dziewczynka, która zmaga się z ciężką chorobą. Cierpi na neuroblastomę – jeden z najgroźniejszych nowotworów.

Seria pozornie niegroźnych infekcji okazała się być początkiem choroby nowotworowej. Lekarze wykryli guz na prawym nadnerczu. Nie był duży, ale wyrządził ogromne spustoszenie – przerzuty do szpiku, kości, węzłów chłonnych, jamy brzusznej. Guz został wycięty, ale potem zaczęły się kolejne cykle chemii, bo w szpiku znaleziono jeszcze jakieś aktywne komórki nowotworowe. Dziewczynka jest po kilku chemioterapiach, ale musi kontynuować leczenie. Na sfinansowanie ostatniej części terapii rodzica Kornelii potrzebują prawie milion złotych. Dotychczas udało się zebrać 70 tysięcy, zatem brakuje jeszcze aż 961 tysięcy złotych.
Zbiórka jest prowadzona na stronie Fundacji SiePomaga: https://www.siepomaga.pl/dla-kornelki?fbclid=IwAR3z8Hcat8iQOZNZnPEiYeDCg10X7gOLZ033Dh2dVzC2uTU16kZoxSYSXGE#wplaty  Na wyraźną prośbę, przekazuję numery kontaktowe do bliskich małej gorzowianki:

Dziadek Janusz Bielawski 796 256 511

Tato Marcin Bielawski 502 708 791.

 

 

 

 

 

 

57 total views, 4 views today

TOWARZYSTWO WALKI Z KALECTWEM – NIE JESTEŚ SAM

TWK77TWK99TWKKK

– Kto wierzy ten nie jest sam. Takiej wiary, która pozwoli odczuć bliskość Boga i drugiego człowieka życzył ks. dr Zbigniew Kobus – proboszcz katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, podczas spotkania z osobami zrzeszonymi w Towarzystwie Walki z Kalectwem. Integracja, w której uczestniczyło ok. stu osób odbyła się 10 grudnia w hotelu „Mieszko”.

Więcej na:  https://ekai.pl/ks-dr-kobus-do-niepelnosprawnych-kto-wierzy-ten-nie-jest-sam/?print=1

Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem Oddział w Gorzowie Wielkopolskim działa od 1978 r. Jest stowarzyszeniem społeczno-naukowym, działającym na rzecz osób niepełnosprawnych, w szczególności chorych na stwardnienie rozsiane i inne schorzenia neurologiczne oraz ich rodzin. Stowarzyszenie prowadzi także działalność kulturalną propagując twórczość osób niepełnosprawnych, poprzez organizację koncertów, wystaw czy spotkań autorskich. Prezesem TWK jest Barbara Kadziewicz

43 total views, 1 views today

DZWON NIEPODLEGŁOŚCI W KOŚCIELE NAJŚWIĘTSZEGO ZBAWIIELA

DZWON5DZWON88

Foto ks. Bogumił Nowosiadły

Dziś w kościele Najświętszego Zbawiciela w Gorzowie Wielkopolskim, po raz pierwszy parafianie obejrzeli dzwon, który został ustawiony wewnątrz starego kościoła, po byłym garażu wojskowym, w którym do tej pory odprawiane są Msze św. Obok powstała nowa świątynia, na wieży której, planowane jest 12 grudnia umieszczenie dzwonu i poświęcenie przez bp. Tadeusza Lityńskiego.

Dzwon wykonany został w ludwisarni Zbigniewa Felczyńskiego. Widnieją na nim m.in napisy:  Ojczyzna 1918-11-11- 2018. Dzwon ufundowano dla upamiętnienia Rocznicy Odzyskania Niepodległości. Za posługi Ojca Świętego Franciszka. Ks. BP-A Tadeusza Lityńskiego. Prob. Ks. Kan. Andrzeja Tomys Budowniczego Kościoła.

Druga strona z wizerunkiem, poświęcona jest papieżowi Polakowi. 40-ta rocznica wyboru św. Jana Pawła II na stolicę Piotrową. Są także słowa świętego: – Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Gorzów Wlkp. – Par. Najświętszego Zbawiciela.

84 total views, 1 views today

INSTRUMENTY ANIOŁÓW ZABRZMIĄ W FILHARMONII GORZOWSKIEJ

Dług55ŁU55

Z Agatą i Łukaszem Długoszami rozmawia Urszula Śliwińska

Są parą w życiu i na scenie. Młodzi, wybitnie uzdolnieni, wielokrotnie nagradzani. Agata i Łukasz Długosz, wirtuozi fletu zagrają 7 grudnia w Filharmonii Gorzowskiej. „Koncert zimowy” będzie piękną uwerturą do Świąt Bożego Narodzenia. O tym dlaczego warto wybrać się na ten koncert, opowiadają sami artyści.

Jesteście Państwo parą najbardziej uznanych flecistów w kraju i jednymi z najwybitniejszych na świecie. Parą nie tylko na scenie, ale i w życiu. Czy Waszym zdaniem ten fakt ma wpływ na sposób interpretowania muzyki i występów na scenach?

Łukasz Długosz: Z pewnością ma to wpływ. Dodatkowo na naszą interpretację kompozycji wpłynął bez wątpienia fakt, że nasza edukacja przebiegała u tych samych współczesnych mistrzów gry na flecie w takich ośrodkach jak Monachium, Paryż, czy Yale University w New Haven.

Agata Długosz: Do tego kilkunastoletnie doświadczenie estradowe, które przebyliśmy razem sprawia, że niektórych rzeczy nie musimy już nawet omawiać, są dla nas naturalne i oczywiste.

W jednym ze wspólnych  wywiadów powiedzieli Państwo, że są szczęśliwi, że wybrali instrument tak bliski swojej naturze i osobowości. Co to znaczy?

Agata Długosz: Rzeczywiście jesteśmy szczęśliwi, że wybraliśmy tak wspaniały instrument, dodam – uznawany za instrument aniołów. Przez całe wieki flet pokazuje szerokie spektrum możliwości wyrazowych, co kompozytorzy i twórcy, przede wszystkim XX i XXI wieku wykorzystują. Stąd muszę przyznać, że jesteśmy bardzo zapracowanymi muzykami, dla których współcześni kompozytorzy tworzą. Świadczy to z pewnością o wyjątkowości tego instrumentu

W Filharmonii Gorzowskiej usłyszymy Państwa podczas „Koncertu zimowego”.  Będą to m.in. dwa koncerty fletowe skomponowane przez Antonia Vivaldiego. Ten kompozytor doskonale wykorzystał moment wkroczenia fletu poprzecznego na estrady koncertowe. W swoich utworach traktował go wirtuozowsko, w mistrzowski sposób pokazał pełnię jego możliwości. Dla artystów to trudne koncerty?

Łukasz Długosz: Powiem przewrotnie – żadne koncerty nie należą do łatwych. Najważniejsza jest chęć przekazania własnego spojrzenia, własnych pomysłów interpretacyjnych i pokazania czegoś nowego, wyjątkowego, co dany artysta w danym utworze, czy koncercie zauważył. Myślę, że wyzwaniem wszystkich artystów, nie tylko muzyków, jest przedstawienie dzieła, które jest trudne w sposób jak najprostszy, tak by dla publiczności wydawało się bardzo łatwe i przyjemne, a przede wszystkim nie mające nic wspólnego z trudami pracy.

Dlaczego warto przyjść na ten koncert?

Agata Długosz: Nie jest to takie oczywiste pytanie. Myślę, że osoby, które przychodzą do filharmonii są miłośnikami muzyki, kochają muzykę i związane z nią emocje. My jako muzycy właśnie te emocje dajemy. Myślę, że właśnie teraz, w tym czasie przedświątecznym, kiedy pęd pracy i obowiązków znacznie się zwiększa, przyjście na ten koncert i choć na chwilę zapomnienie o trudach codzienności jest niezwykle ważne i przyjemne.

Łukasz Długosz: No i oczywiście jest szansa rozmowy, spotkania z nami po koncercie, do czego namawiamy. Mam też wielką nadzieję, że koncert spodoba się na tyle, że będziemy mogli wykonać dla gorzowskiej publiczności muzyczną niespodziankę na bis..

 

KONCERT ZIMOWY – 7 grudnia, godz. 19.00

 

 

41 total views, 3 views today