MONIKA BUŚKO-KUŚ. CO JEJ W DUSZY GRA?

Monika Buśko-Kuśe3f4e065-cbd4-4079-9298-26a89b420a73Monika Buśko-Kuś prace

Foto archiwum Moniki Buśko-Kuś

Monika Buśko-Kuś, architektka wnętrz, kochająca ludzi i przyrodę. Mieszka w Kołobrzegu i pełni funkcję miejskiego ogrodnika, prowadzi pracownię projektowania wnętrz. Zafascynowana jest pracą Henryka Martensa  przedwojennego twórcy kołobrzeskich skwerów i parków. Umiłowanie flory rozpaliła w niej babcia. Od roku zafascynowała się tańcem, wkrótce weźmie udział w prestiżowych zawodach Turnieju tańca Pro-Am w Sopocie.

Swoją wiedzą przyrodniczą, którą zgłębiała pod okiem babci a potem także samodzielnie dzieli się z najmłodszymi mieszkańcami Kołobrzegu, spotykając się z nimi w przedszkolach i szkołach. – Wielką wartością jest dzielenie się wiedzą o tym, co robi się dla miasta a także o samej zieleni, gatunkach drzew, krzewów i kwiatów. Kiedyś w mieście budynki runęły a parki i skwery zostały. Wnętrza, które się robi  przemijają, bo ktoś przeprowadza remont i tworzy coś innego. A zieleń i wiedza to wartości, którymi mogę się dzielić z ludźmi i zarażać ich swoją pasją, przywracając także pamięć o tych, którzy o to miasto dbali – mówi pani ogrodnik, która od dwóch lat upiększa zielenią nadmorskie miasto.

Monika Buśko – Kuś to także artystka plastyk. Jej prace oraz jej syna Dacjana Buśko można oglądać w Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu przy ul. Solnej 26.

– Centralnym Motywem ekspozycji jest relacja między materią a przestrzenią. Drewno, struktura, relief, światło i cień budują rytm oraz proporcję. Pojawiają się płaskorzeźby ścienne, autorskie formy użytkowo-dekoracyjne oraz formy balansujące na granicy rzeźby i designu.

Całość utrzymana jest w charakterze inspirowanym nadmorskim krajobrazem miasta, w którym autorka żyje i tworzy. Dominującym motywem jest koło – symbol ciągłości i nieskończoności, stąd tytuł wystawy: ETERnal.

Autorka prac najchętniej jednak rozmawia o przyrodzie. Jej azylem jest ogród. – Bo ogród – to schronienie, miejsce w którym można zapomnieć o troskach ale to też moc, którą czerpiemy z kontaktu z ziemią, gdy jej dotykamy, gdy pielęgnujemy rośliny, sadzimy je i pielimy – zauważa  Monika Buśko – Kuś, która niedawno straciła wspierającego ją męża a na co dzień opiekuje się niepełnosprawną córką.

Artystka podkreśla, że od dziecka lubiła plastykę, od kiedy sięga pamięcią – rysowała. Natomiast babcia uwrażliwiła ją na świat. – Ona kochała kwiaty, uprawiała ogrody. Babcia  dawała mi przestrzeń, uważnie mnie słuchała i roztaczała ciepło. Jeśli chodzi o plastykę w  rodzinie nie widziałam  nikogo malującego czy rysującego ale podobno ze strony taty byli jacyś malarze austriaccy.

Twierdzi, że w duszy jej naprawdę mocno gra, od najmłodszych lat lubiła baśnie i bajki i nawet obecnie włącza sobie baśnie do obejrzenia.

– Mimo tego mojego fruwania tej wzniosłości, jednocześnie jestem umocowana w materii, bo potrafię prowadzić firmę i działać strategicznie. Mój artyzm połączył się z umiejętnością biznesową, a przecież prowadzenie klientów i komunikacja z nimi nie jest łatwą pracą.

W planach mam uruchomienie przed biurem sklepu z meblami i lampami  ogrodowymi.

Jeśli chodzi o pracę ogrodnika miejskiego, to polega ona na przygotowaniu koncepcji do realizacji, które także dozoruję i opiniuję. W każdą środę pełnię dyżury w urzędzie miasta, wtedy wyjeżdżamy w teren ale mam także czas dla mieszkańców, którzy chcieliby o coś zapytać.

Zrealizowane plany ogrodnicze Moniki Buśko – Kuś to między innymi wszystkie nowe ronda miejskie i modernizacja Placu 18 Marca. Na ul. Jedności Narodowej posadzonych zostało 11 miłorzębów. W innym miejscu jest szpaler wisterii – długowiecznego pnącza, dzięki czemu jest tam bardzo zielono, są także gazony i donice w formie łezek.

– Przyroda to jest moja największa miłość, sama zdobywałam wiedzę o roślinach. Nie wiem skąd ja to chłonęłam – mówi miłośniczka przyrody, przypominając, że wszystko jednak  zaczęło się od babci i dziadka, do których przyjeżdżała na działkę i dzięki nim zrozumiała jak ważna jest przyroda w życiu człowieka.

O każdej roślinie może wiele opowiadać, zachwyca się miłorzębem twierdząc, że pisał o nim  Goethe. Miłorząb jest bardzo ciekawym drzewem, ma liście, a botanicznie zaliczany jest do drzew iglastych. Natomiast cisy – to strażnicy. Sadzono je na narożnikach parków bo mają właściwości ochronne. O tych wszystkich ciekawostkach Monika Buśko – Kuś  opowiada podczas spotkań w szkołach i przedszkolach.

Monika Buśko – Kuś ukończyła Liceum Plastyczne oraz Architekturę Wnętrz na Politechnice Koszalińskiej. Jej syn Dacjan jest absolwentem Liceum Plastycznego w Szczecinie, obecnie mieszka w Szkocji.

 

 

66 total views, 1 views today

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Komentowanie zamknięte.