KONCERT PIEŚNI DAWNYCH SERC W KATEDRZE GORZOWSKIEJ

PLAKATBez nazwy1

W ramach trwającego II Festiwalu Muzycznego Katedra 2026 w Gorzowie Wielkopolskim, w recitalu zatytułowanym „Koncert Pieśni Dawnych Serc” wystąpili: Dagmara Barna-Kosowicz – sopran i Maciej Kończak – teorban.

Dagmara Barna-Kosowicz – sopran, absolwentka Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w klasie prof. Cezarego Szyfmana. Uczennica Olgi Pasiecznik. Umiejętności doskonaliła na licznych kursach prowadzonych przez pedagogów, m.in. Eytana Pessena, Tomasza Koniecznego, Jana Philippa Schulza, Rudolfa Piernaya, Ewę Podleś, Brendę Hurley czy Jerzego Marchwińskiego. Artystka specjalizuje się w wykonawstwie muzyki dawnej, ansamblowej oraz pieśniarstwie.

Maciej Kończak, absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu w klasie lutni oraz gitary, a także PWSZ w Lesznie na kierunku Edukacji Artystycznej. Kształcił się na kursach mistrzowskich w zakresie muzyki dawnej oraz współczesnej. Oprócz wykonywania muzyki solowej na lutniach i gitarach historycznych, skupia się na kameralistyce oraz realizacji basso continuo.

Podczas koncertu Maciej Kończak zagrał na instrumencie z rodziny lutni, który wywodzi się z renesansu i wczesnego baroku, a nazywa się teorban. 

Organizatorem festiwalu jest Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego, którego prezesem jest Jerzy Jurdziński.

Kolejny koncert w ramach Festiwalu Katedra 2026 odbędzie się 30 maja o godz. 19, tym razem zatytułowany będzie: Subtelne Inspiracje – Muzyka z Harfą. Wystąpią: Kwartet smyczkowy „Con Amobile”, Daria Krzysztoń-Baran, I skrzypce, Yi Ding -Dana, II skrzypce, Joanna Głąb, altówka, Agnieszka Lasek, wiolonczela, Alicja Garczarek, harfa. 

 

 

74 total views, 9 views today

PIELGRZYMKI DO ROKITNA

LSO z planemLSO mediaMOTO
W najbliższych dniach do diecezjalnego sanktuarium w Rokitnie pielgrzymować będzie służba liturgiczna, motocykliści oraz osoby z duszpasterstwa trzeźwości.
Służba liturgiczna spotyka się w Rokitnie w sobotę 25 kwietnia pod hasłem „Przy ołtarzu uczniowie – w świecie misjonarze”. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 9.15 koncertem ks. Jakuba Bartczaka. Następnie konferencja, msza św. z obrzędem promocji lektorów (o godz. 11.00). Po obiedzie zaplanowano blok konkursowo- sportowy obejmujący finał Piłkarskiej Ligi Ministranckiej, konkurs liturgiczny, turniej w FIFĘ, turniej szachowy oraz gry i zabawy dla najmłodszych uczestników pielgrzymki.
Pielgrzymka motocyklistów do Rokitna odbędzie się w niedzielę 26 kwietnia 2026 r. Rozpoczęcie pod Figurą Chrystusa Króla w Świebodzinie o godz. 13.00. Stamtąd uczestnicy przejadą wspólnie do Rokitna, gdzie o godz. 15.00 zaplanowano msze św. w bazylice.
Tego samego dnia wyruszy ze Szczecina do Rokitna piesza pielgrzymka duszpasterstwa trzeźwości archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i zielonogórsko-gorzowskiej. Pielgrzymi wyjdą ze szczecińskiego kościoła Matki Bożej Fatimskiej po mszy św. o godz. 10.00. Do Rokitna dotrą w niedzielę 3 maja. Trasa pielgrzymki wiedzie przez Gryfino, Widuchową, Rowy, Smolnicę, Dębno, Witnicę i Gorzów Wlkp. (2 maja o godz. 6.00 msza św. w gorzowskiej katedrze). 3 maja w Rokitnie msza św. dla pielgrzymów o godz. 12.00, a po niej poświęcenie głazów wotywnych przy Drodze Krzyżowej. Zakończenie ok. godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia.

39 total views, no views today

MAJÓWKA W KORBIELOWIE

LEKAN
MAJÓWKA W KORBIELOWIE 29.04 – 3.05.2026  Zapisy trwają do 27 kwietnia. 
S. Małgorzata Lekan OP zaprasza na kobiece rekolekcje połączone z wędrówką po górach (dla chętnych). Tytuł rekolekcji OŻYWIONA. Jak odpuszczać, by wzrastać.

OPIS. Czy masz czasem wrażenie, że w twoim życiu jest za mało życia? Za dużo obowiązku, napięcia, zmęczenia, a za mało radości, lekkości i wewnętrznej wolności? Jezus pokazuje drogę, która może wydawać się paradoksalna: żeby naprawdę żyć, trzeba uwolnić się od pozorów życia i tego, co życia nam nie daje.

Szczegóły rekolekcji i zapisy (do 27.04.2026): https://forms.gle/fYgr2MyDZeZT35D37
Korbielów letniskowa miejscowość w Beskidzie Żywieckim, malowniczo położona u stóp Pilska, o dużych walorach klimatycznych
utkane@dominikanki.pl                                      www.utkane.dominikanki.pl  www.facebook.com/siostra.malgosia
Zgromadzenie Sióstr św. Dominika nr konta: 85 1600 1462 1808 0670 5000 0001
al. Kasztanowa 36 Kraków
Foto UŚ

70 total views, 2 views today

„SALIJA” WRACA NA SCENĘ FILHARMONII GORZOWSKIEJ

20260421_10355920260421_111514fg20260421_112033

„Salija” to nagrodzony I miejscem utwór w Konkursie na Operę dla Dzieci i Młodzieży organizowany przez Stowarzyszenie Autorów ZAIKS oraz Teatr Wielki-Operę Narodową w 2019 roku.

Libretto napisała Małgorzata Szwajlik, autorka książek dla dzieci, redaktorka publikacji, muzykę skomponował Krzysztof Dobosiewicz absolwent warszawskiej Akademii Muzycznej. Kompozytor, orkiestrator i aranżer. Od ponad 20 lat mieszka i pracuje w Finlandii.

Po kilkuletniej przerwie „Salija” wraca na gorzowską scenę filharmonii. O wznowieniu opery mówili 21 kwietnia 2026 roku podczas briefingu prasowego dyr FG Joanna Pisarewicz, reżyser Rafał Matusz, dyrygent Jakub Grzybowski, choreograf Patryk Gorzkiewicz, librecistka Małgorzata Szwajlik oraz Aneta Nurcek, aktorka, odtwórczyni głównej roli.  

„Salija” to opowieść o dorastającej dziewczynce, którą poznajemy w dniu jej trzynastych urodzin. Bieg zdarzeń sprawia, że główna bohaterka przenosi się w tajemnicze miejsce, z którego podróżuje w głąb nieznanego świata, stając przed koniecznością trudnych wyborów. Fabuła opery opowiada o przemijającym dzieciństwie, dojrzewaniu, młodzieńczej wrażliwości i zawiłym poszukiwaniu definicji szczęścia.

Dyr. Pisarewicz przypomniała, że opera kierowana jest do rodzin ale grupą docelową są dzieci i młodzież. Premiera Opery „Salija” odbyła się w Filharmonii Gorzowskiej w 2020 roku jednak ze względu na ograniczenia z powodu ogłoszonej pandemii, większość publiczności nie miała możliwości obejrzenia tego dzieła. Obecnie przed pokazem zaplanowano wprowadzenie, które przedstawią reżyser Rafał Matusz i psycholog, terapeuta uzależnień Katarzyna Wilko-Zarzycka.

Rafał Matusz, reżyser powiedział, że „Salija” jest o dojrzewaniu, i zdobywaniu świadomości o sobie. Analizując treść stwierdził, że aby dojrzeć trzeba się zbuntować i przejść pewien proces pokazujący, że jest się kimś innym. Powiedział, że tematyka jest dla niego bardzo bliska, bo widział to z perspektywy rodzica, jest tatą ale już także dziadkiem. Podzielił się konkluzją, potwierdzającą, że nie można lekceważyć młodych ludzi.

Małgorzata Szwajlik zauważa, że temat jest bardzo współczesny, jednocześnie cieszy się, że ta historia kończy się dobrze. Bo w rzeczywistości mogłoby to być zakończenie otwarte, albo zupełnie inne, widząc, to jak młodzież bardzo sobie nie radzi w wielu przypadkach.   

Jakub Grzybowski, dyrygent, przyznał z podziwem, że „Salija” jako utwór konkursowy jest pozycją powracającą, co nieczęsto po konkursach się zdarza, a do tego dzieło, które powstało prawie osiem lat temu jest wciąż aktualne.  Muzykę tej opery określił jako przystępną, bo autorzy byli świadomi kto będzie jej odbiorcą. Według niego jest to muzyka ilustracyjna, przystępna ale nie idąca w uproszczenie formy, czy zbagatelizowanie opery.

Aneta Nurcek, bohaterka opery, podkreśliła, że zamiarem tej opery nie jest aby przestraszyć ale dać nadzieję. Mimo mroku, który słyszany będzie w muzyce, przedstawienie kończy się dobrze i pojawi się promień jasności. – Chciałabym aby wsłuchać się w ten mrok i poszukać w nim siebie. I nie tylko mówię to do młodzieży ale także do dorosłych. Przy okazji tej muzyki i utworów, które śpiewam ja też mogę oczyścić sama siebie – stwierdziła aktorka.

Patryk Gorzkiewicz, powiedział, że choreografia w tym wydaniu jest inna niż poprzednio ale ma odnośniki do tego co już się wcześniej wydarzało. Czasami jest to tylko lifting a momentami zupełnie inne układy, inne są także tancerki. – Pod kątem tańca i ruchu będzie można zobaczyć coś innego – zdradził Patryk Gorzkiewicz, przypominając, że choreografem w tym przedstawieniu jest także Bartosz Bandura.

Małgorzata Szwajlik w rozmowie z milpress powiedziała, że jest to jej pierwsze libretto, które napisała z myślą o ogłoszonym konkursie. – Trudno jest opowiedzieć o procesie jego powstawania, uważam to za rodzaj pewnego daru. Musiałam się na pewno przygotować, wiele oper obejrzałam, wymagało to ode mnie wielu nauk warsztatowych. Jednak współczesna opera jest nieco inna, mniej kostyczna, forma tekstu i muzyki niesamowicie różnorodna. Są nawet opery pisane na głos i niewielkie obsady, na przykład kwartety smyczkowe gdzie można skupić się na treści a nie na obronie muzyki. Poczułam więc pewien rodzaj wolności, że nie jest bardzo obligowane konkretną formą. Pomysł miałam w głowie. W tej mojej opowieści byłam przekonana, że na końcu musi być promieniście i nie może się wydarzyć nic złego.

 Opera „Salija” wystawiona zostanie 26 kwietnia o godz. 18 w Filharmonii Gorzowskiej.

89 total views, no views today

ZAINAUGUROWANO II FESTIWAL MUZYCZNY KATEDRA 2026

3194576

Foto MK

Koncertem kwartetu fagotowego w składzie: Bartosz Baran, Bernard Łasecki, Edyta Moroz, Michał Szydłowski zainaugurowany został 19 kwietnia 2026 roku w Gorzowie Wielkopolskim II Festiwal Muzyczny Katedra 2026.

W programie koncertu znalazły się utwory W.A. Mozarta, A. Vivaldiego, G. Bizeta, G. Rossiniego, E. Elgara, A. Dvoraka, B.C. Saint – Saensa i B. Smetany. Na fortepianie muzykom towarzyszyła Milena Palkaj.

Organizatorem koncertu jest Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego. Prezesem towarzystwa jest Jerzy Jurdziński, który oficjalnie festiwal otworzył.  Natomiast Bartosz Baran przed każdym wykonaniem utworu, krótko go omawiał, przedstawiając kompozytorów i wykonawców.

Tłumnie zgromadzonych wiernych, miłośników muzyki klasycznej przywitał proboszcz katedry WNMP ks. Mariusz Kołodziej, który przypomniał, że ta świątynia jest jednym z najważniejszych znaków tożsamości Gorzowa i całego regionu. Ona od wieków towarzyszy mieszkańcom w chwilach radości i nadziei, ale także w doświadczeniach trudnych i bolesnych. Jej historia, sięgająca średniowiecza, splata się z losami wielu pokoleń, które tutaj modliły się, szukały umocnienia i odnajdywały wspólnotę. To miejsce szczególne – nie tylko jako zabytek i świadek historii, lecz przede wszystkim jako żywe serce duchowe miasta, w którym sacrum spotyka się z codziennością, a kultura także poprzez muzykę, staje się drogą do tego co wyższe i trwałe.

Proboszcz powitał artystów słowami: – Witam naszych Drogich Wykonawców, którzy swoją wrażliwością i talentem nadają muzyce kształt, a ciszy – znaczenie.

Cytując Ludwiga van Beethovena, ks.  Kołodziej powiedział: „ Muzyka jest najpiękniejszą modlitwą duszy”.

– Niech te słowa prowadzą nas przez dzisiejszy wieczór w tej świętej przestrzeni katedry, gdzie każdy dźwięk może stać się aktem uwielbienia Boga, a każda harmonia – odbiciem Jego doskonałego ładu. Otwórzmy nasze serca na piękno muzyki, która wznosi ducha ponad codzienność i pozwala doświadczyć ciszy pełnej obecności Boga. Niech to słuchanie będzie nie tylko przeżyciem artystycznym ale także modlitwą – cichą, głęboką i jednoczącą nas wszystkich w tym wyjątkowym miejscu – powiedział ks. Mariusz Kołodziej.

Na zakończenie koncertu ks. Kołodziej specjalne podziękowanie skierował do Jerzego  Jurdzińskiego za zaangażowanie i konsekwencję w tworzeniu przestrzeni, w której muzyka może żyć, rozwijać się i jednoczyć ludzi. Duszpasterz wyjawił, że Jerzy Jurdziński dziś obchodzi urodziny, co stało się powodem do szczególnych życzeń dla pomysłodawcy i organizatora cyklu koncertów w gorzowskiej katedrze.

Jerzy Jurdziński z zawodu jest ekonomistą, absolwentem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Przyznaje, ze zawsze interesował się sztuką, chodząc do teatru, opery i  na wystawy. Jednak od wielu lat najbardziej zajmuje go muzyka.

Bartosz Baran, absolwent Royal Welsh College of Music and Drama w Cardiff (Wielka Brytania) w klasie Meyricka Alexandra, Christophera Vale’a i Martina Bowena oraz Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie Artura Kasperka. Kameralista związany z kwintetem dętym Gorzów Wind Quintet oraz z duetem skrzypcowo-fagotowym Duo Concertante, w ramach którego występuje wraz z żoną Darią. Od 2021 roku Wiceprezes Stowarzyszenia Fagocistów Szczecińskich. Z Filharmonią Gorzowską związany od 2015 roku. Stypendysta Prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego w 2024 roku.

Bernard Łasecki, ukończył studia I st. na UMFC w Warszawie. W 2016 roku ukończył studia na Wydziale Instrumentalno-Pedagogicznym UMFC w Białymstoku. Fagocista freelancer. W 2021 roku z Bartoszem Baranem założył Stowarzyszenia Fagocistów Szczecińskich. Jest laureatem I nagrody oraz Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Instrumentalistów w Łobzie. Jest stypendystą MKiDN w programie Kultura w Sieci, na potrzeby którego opublikował cykl nagrań 24 Kaprysów ze zbioru Oscara Petera.

Edyta Moroz – Solistka fagocistka i kontrafagocistka Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie. Jest absolwentką Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi. Jest założycielką zespołu FeelHarmony Quintet, z którym koncertuje oraz nagrała kilka płyt, m.in z muzyką polską.
Prowadzi również działalność pedagogiczną w szczecińskich szkołach muzycznych. Od 2024 r. pracuje w Akademii Sztuki jako asystentka prof. Artura Kasperka.

Michał Szydłowski – sam o sobie pisze tak: „muzyka była w moim życiu od dzieciństwa. Odkąd pamiętam, w salonie w moim rodzinnym domu stało pianino. Moja mama jest nauczycielką śpiewu, zaś młodsza siostra wiolonczelistką. Mając 7 lat rozpocząłem naukę gry na flecie poprzecznym, w wieku 13 lat zmieniłem instrument na fagot, który towarzyszy mi do dzisiaj”. Studia fagotowe odbył  na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina. Obecnie pracuje na stanowisku fagocisty solisty w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.

Kolejny koncert zatytułowany Koncert Pieśni Dawnych Serc odbędzie się 26 kwietnia o godz. 19. Wystąpią: Dagmara Barna-Kosowicz -sopran i Maciej Kończak – teorban.

113 total views, 2 views today

GORZOWSKI TEATR MOSTÓW PROPONUJE

Dwie blizny fot. Marta Jamińska(1)Bolesław Leśmian_3(1)

18 kwietnia (sobota) Teatr Mostów na nowej scenie Miejskiego Centrum Kultury w Gorzowie wystąpi z tłumnie oglądaną przez Gorzowian komedią „Dwie blizny”. Tydzień później, bo 25 kwietnia, artyści zaproszą widzów do Dance Studio’22 na wyjątkowy wieczór „MOSTY między WERSAMI” z poezją Bolesława Leśmiana. A to nie koniec atrakcji, bo w maju planowana jest najnowsza premiera!

Komedia, jakiej nie było

Aleksandra Fredrę zna każdy Polak. Mało kto słyszał jednak o jego znakomitej komedii pomyłek „Dwie blizny”, którą od zapomnienia zeszłoroczną premierą ocalił Teatr Mostów. Spektakl o miłosnej rywalizacji między dwoma mężczyznami z blizną, podającymi się za jedną i tę samą osobę, wyreżyserowała Małgorzata Kocik, występująca na co dzień m.in. w spektaklach warszawskiego Och Teatru.

– Granie tego przedstawienia to wymagająca praca, ale i ekscytująca zabawa – mówi aktor i reżyser Teatru Mostów Konrad Pruszyński. – Bardzo się cieszymy, że widzowie doceniają ten spektakl i tłumnie go oglądają. Latem trzykrotnie wypełniliśmy Scenę Letnią, a teraz liczymy na pełną salę pięknego MCK-u.

Obsada: Agata Iwaszko, Aleksandra Górecka, Konrad Pruszyński, Bartosz Zienkiewicz, Natalia Dębicka, Anna Dębicka.

Szczegóły: 18 kwietnia 2026 (sobota) godz. 18.00. Bilety (20 zł) dostępne są w kasie MCK Gorzów przy ul. Hawelańskiej 6a i na platformie abilet.pl.

Poeta niski, ale wielki

„MOSTY między WERSAMI” to nowa propozycja Teatru Mostów, skupiająca się wokół literackiego słowa. Pierwsza odsłona cyklu poświęcona będzie niskiej wzrostem, ale wielkiej talentem postaci Bolesława Leśmiana, który za swojego życia uznawany był za poetę trzeciej kategorii, a dziś święci triumfy na literackich salonach.

– Leśmian jest przede wszystkim znany ze znakomitego słowotwórstwa i erotyków, których w naszym programie nie zabraknie – zapowiada Konrad Pruszyński. – Chcemy zaprosić sympatyków Teatru Mostów do udziału w kameralnym, klimatycznym wydarzeniu, w którym główną rolę odegra słowo.

Pierwszą odsłonę „MOSTÓW między WERSAMI” zaprezentuje duet Aleksandra Górecka i Konrad Pruszyński.

Szczegóły: 25 kwietnia 2026 (sobota) godz. 19.00. Dance Studio’22 – ul. 8 maja 8 w Gorzowie. Bilety (10 zł) dostępne będą przed wejściem na wydarzenie oraz online na platformie stage24.pl.

O kobietach w „Mężczyźnie”

Na 17 maja 2026 roku planowana jest najnowsza, ósma w historii premiera Teatru Mostów. Tym razem twórcy ponownie sięgnęli po zapomniany tekst popularnej twórczyni. Gabrielę Zapolską wszyscy kojarzą z „Moralnością pani Dulskiej”, tymczasem „Mężczyzna” to znakomity, wciągający dramat psychologiczny o trójce kobiet uwikłanych w niezdrową relację z jednym mężczyzną. Dramat stanowi świadectwo sytuacji kobiet na początku XX wieku, ale jest również ciekawym materiałem do współczesnej interpretacji.

– Najciekawszym jest właśnie fakt, że „Mężczyzna” opowiada głównie o kobietach, ich rozterkach, potrzebach i dylematach – tłumaczy reżyser przedstawienia Konrad Pruszyński. – To kolejny po „Romantyczkach” spektakl, w którym dotykamy problemu praw kobiet, zastanawiając się nad tym, ile w naszej rzeczywistości się zmieniło.

Premiera przedstawienia odbędzie się w sali MCK „Zawarcie” (ul. Wawrzyniaka 66a).

Obsada: Aleksandra Górecka, Natalia Dębicka, Natalia Skubiszyńska, Konrad Pruszyński.

Szczegóły: 17 maja 2026 (niedziela) godz. 19.30. MCK „Zawarcie” – ul. Wawrzyniaka 66a w Gorzowie. Bilety (40 zł i 50 zł) dostępne są online na platformie stage24.pl.

67 total views, 1 views today

KOŁOBRZESKIE RACUSZKI OD POKOLEŃ

RacuchyRACUSZKI kołobrzeskieRACUSZKI

Kołobrzeskie racuszki to rodzimy a zarazem rodzinny wyrób produkowany od pokoleń, który rozsmakował mieszkańców miasta i okolic a jeszcze bardziej turystów przyjeżdżających nad morze. Informacje o ich wyjątkowym smaku   przekazują sobie kolejne pokolenia.

Produkcja tych delicji trwa ponad pół wieku. Recepturę wymyślili w latach 70. ubiegłego wieku Halina i Lucjan Majowie z Kołobrzegu. Potem postanowili postawić pawilon, którym najpierw była mała budka gastronomiczna i w niej sprzedawali swoje pierwsze drożdżowe racuchy. Nadszedł taki czas, że mieli możliwość wybudowania lokalu i go wybudowali, usytuowany jest bardzo blisko morza, niedaleko stąd do latarni morskiej.

Obecnie tradycję wytwarzania racuchów kontynuuje wnuk Jakub Maj, absolwent Zespołu Szkół Ekonomiczno-Hotelarskich im. Emilii Gierczak w Kołobrzegu i absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego na kierunku turystycznym.

– Te obie dziedziny się uzupełniają, bo racuszki są także atrakcją turystyczną Kołobrzegu. Ludzie tu przyjeżdżający wielokrotnie mówili mi, że szukali tych racuszków, bo ktoś był, jadł i bardzo zachwalał. Wspominają, że rodzice i dziadkowie przywozili ich tu i razem smakowali tego wypieku, podawanego z cukrem pudrem, bitą śmietaną lub jagodami.

Receptura nie jest skomplikowana, jednak ma swoisty charakter, którego cechami są nie tylko przyjemność sprawiana kubkom smakowym ale wyczuwa się w nich swoistość domowego wyrobu – mówi Jakub Maj, podkreślając, że jest dumny, z dziadków, którzy to dzieło zainicjowali a on może je nadal  prowadzić. – Dziadek już nie żyje, natomiast babcia już nie pomaga ale cały czas mi kibicuje – cieszy się potomek państwa Majów, twierdząc, że racuchy smaży na tzw. głębokim oleju, dokładnie przestrzegając przepisu babci.

Jakub Maj próbuje rozszerzyć działalność i otwiera stoiska z racuszkami przy okazji organizowanych lokalnych imprez. – Staram się wypromować na szerszą skalę nasz dziedziczny produkt – mówi młody gastronomik, zdradzając, że przy okazji tej sprzedaży jest uradowany nie tylko, że ludzie kupują ale  najbardziej lubi mieć z nimi kontakt.

– Bardzo cenię kontakt z drugim człowiekiem, lubię konwersować i zauważyłem, że ludzie ze mną też chętnie rozmawiają. Czasem nawet wracają żeby jeszcze coś dopowiedzieć. Jest to bardzo miłe. Sama sprzedaż raczej nie dałaby mi dużej satysfakcji, a przyjazna rozmowa i uśmiech oraz to, że racuchy ludziom smakują, to jest coś wspaniałego.

Jakub Maj powiedział, że gotować i piec oczywiście lubi ale ma też inne zainteresowania. Na przykład kocha grać w piłkę, którą pasjonuje się od piątego roku życia.

– Gram na tak zwanych kartofliskach. Prawie w każdą niedzielę gram w regionalnej lidze. Jest to dla mnie odskocznia i świetny element weekendowy. Jestem też pasjonatem podróży i poznawania świata. Bardzo lubię jeździć po Polsce i za granicę. Kiedyś jeździłem z rodzicami teraz jeżdżę czasem sam, z kolegami albo z narzeczoną.

Dla mnie każda część świata jest wyjątkowa ale najbardziej pozostały mi w sercu Azja Południowo-Wschodnia. Byliśmy między innymi w Wietnamie i Tajlandii. Zachwycili mnie ludzie ich uśmiech, prostota, styl bycia.  U nas w kraju bardzo brakuje mi spokoju. Zauważam, że my Polacy za bardzo pędzimy. Tam ludzie umieją celebrować życie. Wieczorami rozkładają krzesła, stoły i siadają razem: młodzi i starzy, babcie, dziadkowie, rodzice i dzieci. Jedzą kolację, rozmawiają, śmieją się. Wyczuwało się tam prawdziwą ludzką pokorę, spokój i radość, to jest coś wspaniałego – powiedział Jakub Maj.

Na pytanie: Co czuje wspominając swoich dziadków? Odpowiedział, że myśląc o Nich, mam na uwadze bliskość, otwartość, możliwość porozmawiania o wszystkim. Bo dziadkowie są do rozpieszczania. do pomocy i do rozmowy. Trzeba to szanować i bardzo pielęgnować. We mnie babcia rozbudziła empatię, czasem mi to nie wychodzi ale zawsze się staram być lepszy. – Babcia jest bardzo wierzącą osobą – powiedział Jakub Maj.

 

 

117 total views, 1 views today

THE FAIR VALUE

The fair value of every conscious being is the same and is called dignity.

Each choice of a life partner is made based on specific criteria. If our most important criterion for choice is dignity, then the choice of a life partner can only be made once in a lifetime. What would be the point of exchanging the same value for the same value, the dignity of one conscious being for the dignity of another conscious being? Therefore, if you want to be fair, you cannot choose another partner for your next life partnership.

Choosing another life partner for our next life partnership would mean being guided by criteria other than the dignity of a conscious being, such as appearance, behaviour, age or social status.

Selection criteria other than the dignity of a conscious being relate solely to objects, so choosing each subsequent life partner based on them would mean treating the conscious being in an objectified, unequal and unjust manner.

Certain activities are not performed with the participation of all beings. There is only a small group of conscious beings with whom we can confide, with whom we can have sex or raise children. This results from the need to ensure the safety of our body and psyche.

Choosing one life partner or none is a recognition of the equal value and therefore dignity of every conscious being.

It is an announcement to all those with whom we cannot do intimate things, that, taking into account their dignity, we choose only one life partner for intimate activities or none. Choosing only two or three partners for shared intimate activities would be unfair because it would ignore the others. Also those who in the future, thanks to working on themselves, would develop attractive character or appearance traits for us.

Choosing all people for our life partnership would be fair in terms of dignity but unrealistic. Choosing one life partner of the same sex would be unfair because our relationship would not represent all the genders present in society. This one and only life partner of yours is a representative of the entire community of conscious beings of their gender. You represent the opposite gender. A man represents all men and a woman represents all women. Together you represent the entire community of conscious beings.

However, gender must be identified at the cellular level. Scientifically verifiable by independent third parties. A man produces sperm and a woman produces eggs. A man has X and Y chromosomes and a woman has X and X in each somatic cell.

Simply identifying oneself as a woman or a man based on feeling or desire is not sufficient to label someone as such. Feelings cannot serve as a definition when there are genetic traits that are more stable and verifiable.

Feelings cannot be verified by an independent third party and therefore cannot be scientifically proven. There is no certainty that a person who identifies as a man today will consider themselves a woman tomorrow. It would also be unclear whether they are being honest about their emotions-based identity. Furthermore, a genetic man cannot truly know what it is like to be a woman if he has never been one. He has never even had a menstrual period.

There are also people who claim to involuntarily identify as animals, even though they have never genetically been one. However, a separate term has been coined for this phenomenon—modern therianthropy. A similar approach could be considered for genders.

Various shades of feelings and people in this regard can, for the sake of order, be identified by other terms.

Concepts such as gender, man, woman, male, and female have already been previously defined and are based on the most reliable genome-inferred cellular traits.

By living alone or remaining in a life partnership with only one partner of the opposite sex, we ensure that our priority in treating every conscious being is their dignity.

We can potentially do non-intimate acts to anyone, but then they become secondary, giving way to dignity. If an act is intimate to my life partner, then it automatically becomes intimate to me as well.

For example, in a situation where a woman has voluntarily chosen a young man as her life partner, for whom holding another person’s hand is intimate, she should respect that and not hold hands with another man. At least until her partner changes his mind and declares that, after all, with anyone who asks and is not hostile, one can hold hands. Therefore, it is no longer an intimate act for him to walk hand in hand with anyone reasonably friendly.

Would it be fair for a woman living alone to kiss her friends on the lips? Yes, provided that the following conditions are met.

The kissing will not pose any health or safety risk to anyone. She will kiss on the lips any friendly person who requests it. For example, a person with a disability, an elderly person, an overweight person, or someone without teeth. The reason for kissing will not be material but will stem from respecting the dignity of all conscious beings. Otherwise, kissing only a select few friends or clients on the lips would be unfair to others and objectifying. If this woman or man is unable to meet the above conditions, it means that kissing on the lips should be treated as an intimate act reserved solely for their one life partner. How can it be that one partner represents everyone? Our partner, in a way, represents every other person over the years.

Therefore, first and foremost, we can and should satisfy our partner loyally. We can then offer assistance to others. For this reason, we should not feel guilty for not kissing our mum, dad or friend goodnight, as we do so for our partner, who represents everyone.

Our partner represents young, attractive and healthy people when our relationship is young. Our partner represents old, boring, sick and disabled people when our relationship is long-term.  Our partner represents all our friends and sometimes our enemies and traitors or people who are absent in the event of our separation. As can be seen, not only for epidemiological and health reasons, life partners should not be changed.

If we change our partner to another „model”, then we reject all boring or disabled people and their dignity. We start treating people like objects that we replace when a crisis comes. We get rid of burden and responsibility.

The text is authored by Arkadiusz Milewski. All rights reserved. The excerpt comes from the author’s work, personal notes, and reflections. It was first published on 15 April 2026 at www.wandamilewska.pl.

Dear readers, the author is a fervent advocate of wisdom derived from logic and invites everyone to promote justice through education. Each of you can contribute to the creation of similar, eye-opening and jaw-dropping educational materials. Do this for yourselves, your children, families, and all of humanity while it is not too late. There are many ways to help.

vlcsnap-2026-04-17-13h13m55s861

Interested parties are kindly asked to make contact. E-mails: arkadiuszmilewski@op.pl

 

 

112 total views, no views today