GORZOWSKI TEATR MOSTÓW PROPONUJE

Dwie blizny fot. Marta Jamińska(1)Bolesław Leśmian_3(1)

18 kwietnia (sobota) Teatr Mostów na nowej scenie Miejskiego Centrum Kultury w Gorzowie wystąpi z tłumnie oglądaną przez Gorzowian komedią „Dwie blizny”. Tydzień później, bo 25 kwietnia, artyści zaproszą widzów do Dance Studio’22 na wyjątkowy wieczór „MOSTY między WERSAMI” z poezją Bolesława Leśmiana. A to nie koniec atrakcji, bo w maju planowana jest najnowsza premiera!

Komedia, jakiej nie było

Aleksandra Fredrę zna każdy Polak. Mało kto słyszał jednak o jego znakomitej komedii pomyłek „Dwie blizny”, którą od zapomnienia zeszłoroczną premierą ocalił Teatr Mostów. Spektakl o miłosnej rywalizacji między dwoma mężczyznami z blizną, podającymi się za jedną i tę samą osobę, wyreżyserowała Małgorzata Kocik, występująca na co dzień m.in. w spektaklach warszawskiego Och Teatru.

– Granie tego przedstawienia to wymagająca praca, ale i ekscytująca zabawa – mówi aktor i reżyser Teatru Mostów Konrad Pruszyński. – Bardzo się cieszymy, że widzowie doceniają ten spektakl i tłumnie go oglądają. Latem trzykrotnie wypełniliśmy Scenę Letnią, a teraz liczymy na pełną salę pięknego MCK-u.

Obsada: Agata Iwaszko, Aleksandra Górecka, Konrad Pruszyński, Bartosz Zienkiewicz, Natalia Dębicka, Anna Dębicka.

Szczegóły: 18 kwietnia 2026 (sobota) godz. 18.00. Bilety (20 zł) dostępne są w kasie MCK Gorzów przy ul. Hawelańskiej 6a i na platformie abilet.pl.

Poeta niski, ale wielki

„MOSTY między WERSAMI” to nowa propozycja Teatru Mostów, skupiająca się wokół literackiego słowa. Pierwsza odsłona cyklu poświęcona będzie niskiej wzrostem, ale wielkiej talentem postaci Bolesława Leśmiana, który za swojego życia uznawany był za poetę trzeciej kategorii, a dziś święci triumfy na literackich salonach.

– Leśmian jest przede wszystkim znany ze znakomitego słowotwórstwa i erotyków, których w naszym programie nie zabraknie – zapowiada Konrad Pruszyński. – Chcemy zaprosić sympatyków Teatru Mostów do udziału w kameralnym, klimatycznym wydarzeniu, w którym główną rolę odegra słowo.

Pierwszą odsłonę „MOSTÓW między WERSAMI” zaprezentuje duet Aleksandra Górecka i Konrad Pruszyński.

Szczegóły: 25 kwietnia 2026 (sobota) godz. 19.00. Dance Studio’22 – ul. 8 maja 8 w Gorzowie. Bilety (10 zł) dostępne będą przed wejściem na wydarzenie oraz online na platformie stage24.pl.

O kobietach w „Mężczyźnie”

Na 17 maja 2026 roku planowana jest najnowsza, ósma w historii premiera Teatru Mostów. Tym razem twórcy ponownie sięgnęli po zapomniany tekst popularnej twórczyni. Gabrielę Zapolską wszyscy kojarzą z „Moralnością pani Dulskiej”, tymczasem „Mężczyzna” to znakomity, wciągający dramat psychologiczny o trójce kobiet uwikłanych w niezdrową relację z jednym mężczyzną. Dramat stanowi świadectwo sytuacji kobiet na początku XX wieku, ale jest również ciekawym materiałem do współczesnej interpretacji.

– Najciekawszym jest właśnie fakt, że „Mężczyzna” opowiada głównie o kobietach, ich rozterkach, potrzebach i dylematach – tłumaczy reżyser przedstawienia Konrad Pruszyński. – To kolejny po „Romantyczkach” spektakl, w którym dotykamy problemu praw kobiet, zastanawiając się nad tym, ile w naszej rzeczywistości się zmieniło.

Premiera przedstawienia odbędzie się w sali MCK „Zawarcie” (ul. Wawrzyniaka 66a).

Obsada: Aleksandra Górecka, Natalia Dębicka, Natalia Skubiszyńska, Konrad Pruszyński.

Szczegóły: 17 maja 2026 (niedziela) godz. 19.30. MCK „Zawarcie” – ul. Wawrzyniaka 66a w Gorzowie. Bilety (40 zł i 50 zł) dostępne są online na platformie stage24.pl.

33 total views, 4 views today

KOŁOBRZESKIE RACUSZKI OD POKOLEŃ

RacuchyRACUSZKI kołobrzeskieRACUSZKI

Kołobrzeskie racuszki to rodzimy a zarazem rodzinny wyrób produkowany od pokoleń, który rozsmakował mieszkańców miasta i okolic a jeszcze bardziej turystów przyjeżdżających nad morze. Informacje o ich wyjątkowym smaku   przekazują sobie kolejne pokolenia.

Produkcja tych delicji trwa ponad pół wieku. Recepturę wymyślili w latach 70. ubiegłego wieku Halina i Lucjan Majowie z Kołobrzegu. Potem postanowili postawić pawilon, którym najpierw była mała budka gastronomiczna i w niej sprzedawali swoje pierwsze drożdżowe racuchy. Nadszedł taki czas, że mieli możliwość wybudowania lokalu i go wybudowali, usytuowany jest bardzo blisko morza, niedaleko stąd do latarni morskiej.

Obecnie tradycję wytwarzania racuchów kontynuuje wnuk Jakub Maj, absolwent Zespołu Szkół Ekonomiczno-Hotelarskich im. Emilii Gierczak w Kołobrzegu i absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego na kierunku turystycznym.

– Te obie dziedziny się uzupełniają, bo racuszki są także atrakcją turystyczną Kołobrzegu. Ludzie tu przyjeżdżający wielokrotnie mówili mi, że szukali tych racuszków, bo ktoś był, jadł i bardzo zachwalał. Wspominają, że rodzice i dziadkowie przywozili ich tu i razem smakowali tego wypieku, podawanego z cukrem pudrem, bitą śmietaną lub jagodami.

Receptura nie jest skomplikowana, jednak ma swoisty charakter, którego cechami są nie tylko przyjemność sprawiana kubkom smakowym ale wyczuwa się w nich swoistość domowego wyrobu – mówi Jakub Maj, podkreślając, że jest dumny, z dziadków, którzy to dzieło zainicjowali a on może je nadal  prowadzić. – Dziadek już nie żyje, natomiast babcia już nie pomaga ale cały czas mi kibicuje – cieszy się potomek państwa Majów, twierdząc, że racuchy smaży na tzw. głębokim oleju, dokładnie przestrzegając przepisu babci.

Jakub Maj próbuje rozszerzyć działalność i otwiera stoiska z racuszkami przy okazji organizowanych lokalnych imprez. – Staram się wypromować na szerszą skalę nasz dziedziczny produkt – mówi młody gastronomik, zdradzając, że przy okazji tej sprzedaży jest uradowany nie tylko, że ludzie kupują ale  najbardziej lubi mieć z nimi kontakt.

– Bardzo cenię kontakt z drugim człowiekiem, lubię konwersować i zauważyłem, że ludzie ze mną też chętnie rozmawiają. Czasem nawet wracają żeby jeszcze coś dopowiedzieć. Jest to bardzo miłe. Sama sprzedaż raczej nie dałaby mi dużej satysfakcji, a przyjazna rozmowa i uśmiech oraz to, że racuchy ludziom smakują, to jest coś wspaniałego.

Jakub Maj powiedział, że gotować i piec oczywiście lubi ale ma też inne zainteresowania. Na przykład kocha grać w piłkę, którą pasjonuje się od piątego roku życia.

– Gram na tak zwanych kartofliskach. Prawie w każdą niedzielę gram w regionalnej lidze. Jest to dla mnie odskocznia i świetny element weekendowy. Jestem też pasjonatem podróży i poznawania świata. Bardzo lubię jeździć po Polsce i za granicę. Kiedyś jeździłem z rodzicami teraz jeżdżę czasem sam, z kolegami albo z narzeczoną.

Dla mnie każda część świata jest wyjątkowa ale najbardziej pozostały mi w sercu Azja Południowo-Wschodnia. Byliśmy między innymi w Wietnamie i Tajlandii. Zachwycili mnie ludzie ich uśmiech, prostota, styl bycia.  U nas w kraju bardzo brakuje mi spokoju. Zauważam, że my Polacy za bardzo pędzimy. Tam ludzie umieją celebrować życie. Wieczorami rozkładają krzesła, stoły i siadają razem: młodzi i starzy, babcie, dziadkowie, rodzice i dzieci. Jedzą kolację, rozmawiają, śmieją się. Wyczuwało się tam prawdziwą ludzką pokorę, spokój i radość, to jest coś wspaniałego – powiedział Jakub Maj.

Na pytanie: Co czuje wspominając swoich dziadków? Odpowiedział, że myśląc o Nich, mam na uwadze bliskość, otwartość, możliwość porozmawiania o wszystkim. Bo dziadkowie są do rozpieszczania. do pomocy i do rozmowy. Trzeba to szanować i bardzo pielęgnować. We mnie babcia rozbudziła empatię, czasem mi to nie wychodzi ale zawsze się staram być lepszy. – Babcia jest bardzo wierzącą osobą – powiedział Jakub Maj.

 

 

78 total views, 9 views today

THE FAIR VALUE

The fair value of every conscious being is the same and is called dignity.

Each choice of a life partner is made based on specific criteria. If our most important criterion for choice is dignity, then the choice of a life partner can only be made once in a lifetime. What would be the point of exchanging the same value for the same value, the dignity of one conscious being for the dignity of another conscious being? Therefore, if you want to be fair, you cannot choose another partner for your next life partnership.

Choosing another life partner for our next life partnership would mean being guided by criteria other than the dignity of a conscious being, such as appearance, behaviour, age or social status.

Selection criteria other than the dignity of a conscious being relate solely to objects, so choosing each subsequent life partner based on them would mean treating the conscious being in an objectified, unequal and unjust manner.

Certain activities are not performed with the participation of all beings. There is only a small group of conscious beings with whom we can confide, with whom we can have sex or raise children. This results from the need to ensure the safety of our body and psyche.

Choosing one life partner or none is a recognition of the equal value and therefore dignity of every conscious being.

It is an announcement to all those with whom we cannot do intimate things, that, taking into account their dignity, we choose only one life partner for intimate activities or none. Choosing only two or three partners for shared intimate activities would be unfair because it would ignore the others. Also those who in the future, thanks to working on themselves, would develop attractive character or appearance traits for us.

Choosing all people for our life partnership would be fair in terms of dignity but unrealistic. Choosing one life partner of the same sex would be unfair because our relationship would not represent all the genders present in society. This one and only life partner of yours is a representative of the entire community of conscious beings of their gender. You represent the opposite gender. A man represents all men and a woman represents all women. Together you represent the entire community of conscious beings.

However, gender must be identified at the cellular level. Scientifically verifiable by independent third parties. A man produces sperm and a woman produces eggs. A man has X and Y chromosomes and a woman has X and X in each somatic cell.

Simply identifying oneself as a woman or a man based on feeling or desire is not sufficient to label someone as such. Feelings cannot serve as a definition when there are genetic traits that are more stable and verifiable.

Feelings cannot be verified by an independent third party and therefore cannot be scientifically proven. There is no certainty that a person who identifies as a man today will consider themselves a woman tomorrow. It would also be unclear whether they are being honest about their emotions-based identity. Furthermore, a genetic man cannot truly know what it is like to be a woman if he has never been one. He has never even had a menstrual period.

There are also people who claim to involuntarily identify as animals, even though they have never genetically been one. However, a separate term has been coined for this phenomenon—modern therianthropy. A similar approach could be considered for genders.

Various shades of feelings and people in this regard can, for the sake of order, be identified by other terms.

Concepts such as gender, man, woman, male, and female have already been previously defined and are based on the most reliable genome-inferred cellular traits.

By living alone or remaining in a life partnership with only one partner of the opposite sex, we ensure that our priority in treating every conscious being is their dignity.

We can potentially do non-intimate acts to anyone, but then they become secondary, giving way to dignity. If an act is intimate to my life partner, then it automatically becomes intimate to me as well.

For example, in a situation where a woman has voluntarily chosen a young man as her life partner, for whom holding another person’s hand is intimate, she should respect that and not hold hands with another man. At least until her partner changes his mind and declares that, after all, with anyone who asks and is not hostile, one can hold hands. Therefore, it is no longer an intimate act for him to walk hand in hand with anyone reasonably friendly.

Would it be fair for a woman living alone to kiss her friends on the lips? Yes, provided that the following conditions are met.

The kissing will not pose any health or safety risk to anyone. She will kiss on the lips any friendly person who requests it. For example, a person with a disability, an elderly person, an overweight person, or someone without teeth. The reason for kissing will not be material but will stem from respecting the dignity of all conscious beings. Otherwise, kissing only a select few friends or clients on the lips would be unfair to others and objectifying. If this woman or man is unable to meet the above conditions, it means that kissing on the lips should be treated as an intimate act reserved solely for their one life partner. How can it be that one partner represents everyone? Our partner, in a way, represents every other person over the years.

Therefore, first and foremost, we can and should satisfy our partner loyally. We can then offer assistance to others. For this reason, we should not feel guilty for not kissing our mum, dad or friend goodnight, as we do so for our partner, who represents everyone.

Our partner represents young, attractive and healthy people when our relationship is young. Our partner represents old, boring, sick and disabled people when our relationship is long-term.  Our partner represents all our friends and sometimes our enemies and traitors or people who are absent in the event of our separation. As can be seen, not only for epidemiological and health reasons, life partners should not be changed.

If we change our partner to another „model”, then we reject all boring or disabled people and their dignity. We start treating people like objects that we replace when a crisis comes. We get rid of burden and responsibility.

The text is authored by Arkadiusz Milewski. All rights reserved. The excerpt comes from the author’s work, personal notes, and reflections. It was first published on 15 April 2026 at www.wandamilewska.pl.

Dear readers, the author is a fervent advocate of wisdom derived from logic and invites everyone to promote justice through education. Each of you can contribute to the creation of similar, eye-opening and jaw-dropping educational materials. Do this for yourselves, your children, families, and all of humanity while it is not too late. There are many ways to help. Interested parties are kindly asked to make contact. E-mails: arkadiuszmilewski@op.pl

 

 

68 total views, 9 views today

PREZYDENT GORZOWA WIELKOPOLSKIEGO NAGRODZIŁ SPORTOWCÓW I TRENERÓW

NAGRODY

Foto Łukasz Kulczyński
Ponad jeden milion siedemset tysięcy złotych przeznaczono na nagrody sportowe Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Uhonorowano 274 zawodników, 53 trenerów i siedem drużyn sportowych.

Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 14 kwietnia w Filharmonii Gorzowskiej.  Największa liczba nagrodzonych to sportowcy Gorzowskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych START, który w tym roku obchodzi 50-lecie działalności i może się poszczycić piętnastoma paraolimpijczykami.

–  Cieszę się, że dziś filharmonia wypełniona jest ludźmi, którzy na co dzień zmagają się z przeciwnościami losu i walczą o wielkie sukcesy. Sport wyczynowy wymaga ogromnej koncentracji i pracy nie tylko zawodnika, ale też jego rodziny, trenerów i całego sztabu. Mamy świetnych sportowców i jestem z tego dumny – powiedział prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki.

– Ogłoszony przez Radę Miasta Rok Sportu bez barier to nie tylko hasło, ale przede wszystkim hołd dla postawy i niezłomności, którą od pół wieku uosabia Gorzowski Związek Sportu Niepełnosprawnych START. Ten piękny jubileusz 50-lecia klubu przypomina nam, że w Gorzowie sport jest jeden, a wysiłek każdego mistrza – niezależnie od stopnia sprawności – ma dokładnie taką samą wartość i zasługuje na najwyższy szacunek. Dzisiejsza gala jest dowodem na to, że wspólnie tworzymy miasto otwarte, w którym jedyną barierą do pokonania pozostaje ta na stadionie, basenie czy ringu – dodał przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec.

Są tu medaliści mistrzostw Polski, Europy i świata. Nagradzamy tych, którzy byli najlepsi w ubiegłym roku. Z roku na rok przeznaczamy na sport coraz większe środki, co pokazuje, że nasza polityka przynosi efekty, ponieważ mamy coraz więcej medali. Tym razem nagrody wynoszą od 600 do 40 tysięcy złotych za najwybitniejsze osiągnięcia. Chcemy docenić ciężką pracę sportowców i dziś właśnie to robimy – podkreślił Dawid Kuraszkiewicz, dyrektor Wydziału Sportu UM.

Lista nagrodzonych

Akademicki Lekkoatletyczny Klub Sportowy Akademii im. Jakuba z Paradyża

Amanda Kowalska

Izabela Krzyżanowska

Szymon Ciepliński

Nikola Horowska

Aleksandra Kondratowicz

Marcin Kondratowicz

Jędrzej Radzewicz

Cyprian Mrzygłód

Łukasz Żok

Tomasz Saska

Grzegorz Pawelski

Drużyna Seniorek

Drużyna U-19

Stowarzyszenie Flying Angels

Katarzyna Przybylska

Martyna Kostrubiec

Gabriela Zięta

Izabela Przybylska

 

Fundacja Sporty Walki

Korneliusz Burdziński

Wojciech Targowski

Igor Iżykowski

Filip Staniec

Adam Kowalczyk

Oskar Kokot

Igor Jacenik

Wiktor Maculewicz

Alan Kozłowski

Radosław Grzybicki

Filip Dzitko

 

Gorzowskie Stowarzyszenie Sportu i Rekreacji Jamniuk Gorzów Wielkopolski

Paweł Krawczuk

Dominik Zarzecki

Mateusz Biegański

Mateusz Wnenczak

Sylwester Lis

Aleksander Matul

Miłosz Wawrzycki

Karolina Malińska

Marcin Białowąs

Mariusz Kowaluk

Grzegorz Biegański

 

Gorzowski Związek Sportu Niepełnosprawnych START

Bartosz Sienkiewicz

Stanisław Kalisiak

Marek Kaniewski

Krzysztof Kornatowski

Waldemar Kramarczyk

Marcin Łabuda

Andrzej Skrajny

Michał Sztejka

Martyna Kalinowska

Zofia Kałucka

Artur Krzyżek

Liliana Prądzyńska

Magdalena Andruszkiewicz

Kacper Drygała

Lech Stoltman

Renata Śliwińska

Łukasz Wietecki

Marek Wietecki

Mateusz Wojnicki

Filip Winiarczyk

Błażej Duda

Kamil Dobiecki

Szymon Kufel

Sławomir Wachowiak

Mateusz Michalski

Mateusz Piątek

Patrycja Błoczyńska

Dawid Piotrowski

Oskar Gazdyszyn

Tomasz Ryś

Krzysztof Ciuksza

Łukasz Czarnecki

Agata Gałan

Michał Głąb

Oskar Haraj

Bartosz Górczak

Iwona Koprowska

Tomasz Bąk

Gabriela Żygo

Faustyna Kotłowska

Maciej Lepiato

Łukasz Mamczarz

Michał Ograbek

Agata Żygo

Sławomir Święcicki

Dominik Malewicz

Zbigniew Jachimowski

Sylwia Maciejkiewicz

Daniil Ustinov

Krzysztof Żyłka

Piotr Dziekoła

Cezary Kukwa

Stanisław Naronowicz

Grażyna Pecuch

Agnieszka Morel

Krzysztof Szczerbicki

Mirosław Szczepankiewicz

Marek Ciszyński

Marek Golański

Luan Dąbrowski

Milena Olszewska

Tomasz Kaczmarek

Grażyna Kidoń

Krzysztof Krawczak

Sławomir Brak

Marek Chybiński

Grzegorz Matykiewicz

Michał Urtnowski

Piotr Dobrzyński

Damian Fira

Ewelina Wójcik

Paweł Kuderski

Beata Seweryńska

Zofia Chwalisz

Malwina Suduł

Danuta Gajtupen

Maria Kukorowska

Aleksander Czerwoński

Marta SzwedMichał Stawicki

Zbigniew Lewkowicz

Dariusz Niemczyn

Daniel Woźniak

Dariusz Hanczarek

Marek Konieczka

Grzegorz Habura

Ryszard Bukański

Przemysław Pawlak

Jerzy Meyer

Marcin Koziej

Grzegorz Dorszyński

Piotr Rychter

Adam Bernatowicz

Jacek Stasiak

Maciej Skocz

 

Klub Sportowy Admira

Adam Kuściński

Emilia Kotlarek

Jolanta Rogała

Hubert Puchalski

Artem Shufliada

Michał Chrobot

Łukasz Budnik

Kyrylo Krasinskyi

Kiril Kurman

Kornel Dąbrowski

Roksana Lankamer

Piotr Szymczak

Norbert Midloch

Oleksii Koliadych

Zuzanna Rynkiewicz

Wojciech Ratajczak

Tomasz Burko

Szymon Cybal

Sławomir Siwiec

Rafał Krajewski

Marcin Chrobot

Monika Chrobot

Dariusz Bukowski

 

Klub Sportowy Alfa

Drużyna Seniorów

Drużyna U-23

Drużyna U-19

Drużyna U-13

 

Klub Sportowy ART

Wiktoria Wiśniewska

Julia Mądry

Nadia Lewandowska

 

Klub Sportowy Akademickiego Związku Sportowego Akademii Wychowania Fizycznego Gorzów Wielkopolski

Julia Talar

Julia Olszewska

Marek Olejnik-Ostheimer

Mikołaj Mizera

Dawid Markowski

Wiktor Kurosz

Wanessa Kołb

Sebastian Jasiński

Wiktor Głazunow

Mikołaj Pacyna

Anastazja Franchuk

Paweł Budnik

Kamila Żarek

Alex Biniewski

Karolina Bezuhla

Mateusz Augustyniak

Anna Puławska

Karol Sadowski

Tomasz Szumski

Maria Kołodziejczuk

Weronika Kaniowska

Marika Majewska

Eryk Kubiś

Olga Kuczmyło

Aleksandra Jeż

Wiktor Zaborowicz

Mateusz Posmyk

Karol Żywno

Wioletta Zmelty

Magdalena Zalewska

Hubert Tarasiuk

Michał Tarasiuk

Hanna Śnieguła

Zuzanna Lesner

Daniel Kusz

Mateusz Koktysz

Weronika Kaźmierczak

Martyna Jankowska

Rafał Jakubczak

Emilian Jackowiak

Emilia Frankowska

Julia Duszyński

Lena Basta

Natalia Bartnicka

Natalia Arcab

Magdalena Żelazna

Aleksandra Wołczak

Kaja Wesołowska

Martyna Trocholepsza

Zofia Rojek

Dawid Rewaj

Szymon Rybok

Maja Olbińska

Adam Obarzanek

Jakub Mioduszewski

Maciej Lewandowski

Rozalia Lankamer

Marek Zachara

Marcin Ponomarenkow

Dawid Markowski

Tomasz Zieliński

Agnieszka Woźniak

Sebastian Papuga

Zenon Kowalski

Izabela Zaleska-Posmyk

Piotr Basta

Paulina Zastawa-Schodowska

 

Klub Sportowy G’Power Gorzów

Julia Kamieniecka

Katarzyna Dyjak

Mikołaj Kleist

Aleksandra Sidor

Paweł Szott

Bartosz Kulpa

Jakub Gaber

Maja Bohdziun

Aleksandra Głogowska

Aleksandra Kubalska

Maciej Bargiel

Hanna Klisiewicz

Jakub Gawłowski

Julia Seliwańska

Maksymilian Pitura

Artem Danilov

Piotr Klisiewicz

Mateusz Kubalski

Karolina Głażewska

Marek Bohdziun

 

Klub Sportowy Pretorian

Marek Woźniak

Maciej Wójcik

Hubert Masternak

Nikodem Psiuk

Kornel Saleh

Leon Maleszewski

Szymon Stechlik

Oskar Steczkowski

Wojciech Pająk

Lubomir Grochocki

 

Klub Sportowy Team Baryła

Agnieszka Rynkiewicz

Mateusz Rynkiewicz

Malwina Misjan

Rafał Misjan

 

Klub Szachowy Stilon

Maria Siekańska

Aleksandra Mataczyna

Andrzej Modzelan

 

Gorzowski Klub Piłki Wodnej-59 Stilon

Drużyna U-13

 

Stal Gorzów S.A.

Emilian Różecki

Oliwier Szymczak

Marcel Zwierzyński

Michał Głębocki

Mieczysław Woźniak

Paweł Parys

 

Stowarzyszenie Akademia Cheerleaders Warta Gorzów

Alicja Chorzępa

Maja Nowakowska

Amelia Sobota

Gabriela Jaćmirska

Kamila Pakuła

Marianna Modzelewska

Kacper Kleist

Laura Dziewulska

Nikola Okulicz

Zuzanna Hreczuk

Alicja Stelmach

Zofia Gardzielewicz

Nikola Bączkowska

Hanna Rzetelna

Laura Owczarek

Kornelia Kuzioła

Anna Mańczak

Zuzanna Ziaja

Martyna Sowińska

Roksana Mieczyńska

Amelia Krych

Maja Kowalicka

Katarzyna Jonasz

 

Uczniowski Klub Sportowy Dragon

Martyna Rodzik

Natalia Grobelna

Aleksandra Sala

Hanna Bagińska

Alicja Bagińska

Jerzy Ralcewicz

Kacper Wajrak

Piotr Czernuszewicz

Kamil Kulisz

Fabian Kępa

Kseniia Gusak

Adrian Podejko

Hanna Bielecka

Lena Szawiel

Igor Stępnik

Dawid Omelanowicz

Rafał Bagiński

 

Sportowcy indywidualni

Agata Miciak – saneczkarstwo

Agata Brodnicka – saneczkarstwo

Roman Miciak

Martyna Muchajer – golf

Karol Rodzoch – strzelectwo sportowe

Romuald Karpacz

Ireneusz Grodzki – nordic walking

Karolina Jasińska – sporty motorowe

Karina Tyma – squash

Izabela Haczyńska – nordic walking

Mateusz Janiec – pływanie

Michał Gnaczyński – pływanie

Jan Pera – pływanie

Mateusz Warakomski – AMP Football

Marcin Filipiak – kettlebell

Urszula Kochańska – pływanie

Przemysław Paradowski.

Wg Wydz. Sportu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

35 total views, 4 views today

II FESTIWAL MUZYCZNY KATEDRA 2026 W GORZOWIE WIELKOPOLSKIM

JURfestfest

19 kwietnia o godz. 19 w katedrze pw. WNMP w Gorzowie Wielkopolskim  zainaugurowany zostanie Festiwal Muzyczny, organizowany po raz drugi przez Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego, którego prezesem jest Jerzy Jurdziński.

– Jednym z najlepszych miejsc do wykonania muzyki barokowej jest na pewno wnętrze świątyni. Gorzowska katedra jest w centrum miasta, każdy wie gdzie ona się znajduje a przyjeżdża tu także wielu melomanów spoza Gorzowa. Bardzo się cieszę, że ten mój pomysł zrealizował się w stu procentach – powiedział prezes GTM.

Podczas pierwszego koncertu wystąpi kwartet fagotowy w składzie: Bartosz Baran, Bernard Łasecki, Edyta Moroz, Michał Szydłowski. Na fortepianie towarzyszyć będzie Milena Pajkaj.

Jerzy Jurdziński od siedmiu lat jest prezesem Gorzowskiego Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego.

O sobie mówi: „Z zawodu jestem ekonomistą, absolwentem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Zawsze interesowałem się sztuką, chodząc do teatru, opery i  na wystawy. Jednak od wielu lat najbardziej zajmuje mnie muzyka.

Od siedmiu lat jestem prezesem Gorzowskiego Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego i od tego czasu skupiam się na wszelkich działaniach związanych z życiem muzycznym Gorzowa. Intensywnie współpracuję z Filharmonią Gorzowską i muzykami w niej zatrudnionymi. Najczęściej organizuję tu koncerty kameralne prezentując osiągnięcia najmłodszych uczniów gorzowskich szkół muzycznych. Koncertom często towarzyszy prezentacja obrazów miejscowych artystów. W sali koncertowej zorganizowałem koncert muzyki specjalnie napisanej przez Wojciecha Długosza. Koncertowi temu towarzyszył pokaz mody Natalii Ślizowskiej inspirowany sztuką Gustawa Klimta, Tamary Łempickiej i Fridy Kahlo.

W Muzeum Lubuskim oraz w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zb. Herberta organizuję koncerty z cyklu „Popołudnie z Muzyką”. Muzycy związani z GTM uczestniczą w koncertach w ramach Nocnego Szlaku Kulturalnego.  Największym osiągnięciem jest zorganizowanie Festiwalu Muzycznego w Katedrze, który  odbędzie się w tym roku po raz drugi”.

Foto archiwum  J.J

 

106 total views, 6 views today

MONIKA BUŚKO-KUŚ. CO JEJ W DUSZY GRA?

Monika Buśko-Kuśe3f4e065-cbd4-4079-9298-26a89b420a73Monika Buśko-Kuś prace

Foto archiwum Moniki Buśko-Kuś

Monika Buśko-Kuś, architektka wnętrz, kochająca ludzi i przyrodę. Mieszka w Kołobrzegu i pełni funkcję miejskiego ogrodnika, prowadzi pracownię projektowania wnętrz. Zafascynowana jest pracą Henryka Martensa  przedwojennego twórcy kołobrzeskich skwerów i parków. Umiłowanie flory rozpaliła w niej babcia. Od roku zafascynowała się tańcem, wkrótce weźmie udział w prestiżowych zawodach Turnieju tańca Pro-Am w Sopocie.

Swoją wiedzą przyrodniczą, którą zgłębiała pod okiem babci a potem także samodzielnie dzieli się z najmłodszymi mieszkańcami Kołobrzegu, spotykając się z nimi w przedszkolach i szkołach. – Wielką wartością jest dzielenie się wiedzą o tym, co robi się dla miasta a także o samej zieleni, gatunkach drzew, krzewów i kwiatów. Kiedyś w mieście budynki runęły a parki i skwery zostały. Wnętrza, które się robi  przemijają, bo ktoś przeprowadza remont i tworzy coś innego. A zieleń i wiedza to wartości, którymi mogę się dzielić z ludźmi i zarażać ich swoją pasją, przywracając także pamięć o tych, którzy o to miasto dbali – mówi pani ogrodnik, która od dwóch lat upiększa zielenią nadmorskie miasto.

Monika Buśko – Kuś to także artystka plastyk. Jej prace oraz jej syna Dacjana Buśko można oglądać w Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu przy ul. Solnej 26.

– Centralnym Motywem ekspozycji jest relacja między materią a przestrzenią. Drewno, struktura, relief, światło i cień budują rytm oraz proporcję. Pojawiają się płaskorzeźby ścienne, autorskie formy użytkowo-dekoracyjne oraz formy balansujące na granicy rzeźby i designu.

Całość utrzymana jest w charakterze inspirowanym nadmorskim krajobrazem miasta, w którym autorka żyje i tworzy. Dominującym motywem jest koło – symbol ciągłości i nieskończoności, stąd tytuł wystawy: ETERnal.

Autorka prac najchętniej jednak rozmawia o przyrodzie. Jej azylem jest ogród. – Bo ogród – to schronienie, miejsce w którym można zapomnieć o troskach ale to też moc, którą czerpiemy z kontaktu z ziemią, gdy jej dotykamy, gdy pielęgnujemy rośliny, sadzimy je i pielimy – zauważa  Monika Buśko – Kuś, która niedawno straciła wspierającego ją męża a na co dzień opiekuje się niepełnosprawną córką.

Artystka podkreśla, że od dziecka lubiła plastykę, od kiedy sięga pamięcią – rysowała. Natomiast babcia uwrażliwiła ją na świat. – Ona kochała kwiaty, uprawiała ogrody. Babcia  dawała mi przestrzeń, uważnie mnie słuchała i roztaczała ciepło. Jeśli chodzi o plastykę w  rodzinie nie widziałam  nikogo malującego czy rysującego ale podobno ze strony taty byli jacyś malarze austriaccy.

Twierdzi, że w duszy jej naprawdę mocno gra, od najmłodszych lat lubiła baśnie i bajki i nawet obecnie włącza sobie baśnie do obejrzenia.

– Mimo tego mojego fruwania tej wzniosłości, jednocześnie jestem umocowana w materii, bo potrafię prowadzić firmę i działać strategicznie. Mój artyzm połączył się z umiejętnością biznesową, a przecież prowadzenie klientów i komunikacja z nimi nie jest łatwą pracą.

W planach mam uruchomienie przed biurem sklepu z meblami i lampami  ogrodowymi.

Jeśli chodzi o pracę ogrodnika miejskiego, to polega ona na przygotowaniu koncepcji do realizacji, które także dozoruję i opiniuję. W każdą środę pełnię dyżury w urzędzie miasta, wtedy wyjeżdżamy w teren ale mam także czas dla mieszkańców, którzy chcieliby o coś zapytać.

Zrealizowane plany ogrodnicze Moniki Buśko – Kuś to między innymi wszystkie nowe ronda miejskie i modernizacja Placu 18 Marca. Na ul. Jedności Narodowej posadzonych zostało 11 miłorzębów. W innym miejscu jest szpaler wisterii – długowiecznego pnącza, dzięki czemu jest tam bardzo zielono, są także gazony i donice w formie łezek.

– Przyroda to jest moja największa miłość, sama zdobywałam wiedzę o roślinach. Nie wiem skąd ja to chłonęłam – mówi miłośniczka przyrody, przypominając, że wszystko jednak  zaczęło się od babci i dziadka, do których przyjeżdżała na działkę i dzięki nim zrozumiała jak ważna jest przyroda w życiu człowieka.

O każdej roślinie może wiele opowiadać, zachwyca się miłorzębem twierdząc, że pisał o nim  Goethe. Miłorząb jest bardzo ciekawym drzewem, ma liście, a botanicznie zaliczany jest do drzew iglastych. Natomiast cisy – to strażnicy. Sadzono je na narożnikach parków bo mają właściwości ochronne. O tych wszystkich ciekawostkach Monika Buśko – Kuś  opowiada podczas spotkań w szkołach i przedszkolach.

Monika Buśko – Kuś ukończyła Liceum Plastyczne oraz Architekturę Wnętrz na Politechnice Koszalińskiej. Jej syn Dacjan jest absolwentem Liceum Plastycznego w Szczecinie, obecnie mieszka w Szkocji.

 

 

67 total views, 2 views today

KONCERT WIELKANOCNY W KOŁOBRZESKIEJ BAZYLICE

KONCERTKONCERT BACHKatedra koncert

W tłumnie wypełnionej bazylice WNMP w Kołobrzegu, późnym wieczorem 11 kwietnia odbył się Wielkanocny Koncert zorganizowany przez parafię konkatedralną, Regionalne Centrum Kultury im. Zb. Herberta i Fundację Musica. Wariacje Goldbergowskie BWV 988  Johanna Sebastiana Bacha wykonało trio smyczkowe.

Koncert poprowadziła Violetta Kowalska z RCK, która powiedziała, że dzieło Bacha, które dziś zostanie wykonane w sakralnej przestrzeni jest jednym z najbardziej poruszających i kunsztownych dzieł w historii muzyki.

Prowadząca przedstawiła muzyków i opowiedziała historię arcydzieła baroku w aranżacji Dmitrija Sitkowieckiego, amerykańskiego skrzypka i dyrygenta rosyjskiego pochodzenia.

Wariacje Goldbergowskie BWV 988, to kompozycja na instrument klawiszowy, składająca się z arii i trzydziestu wariacji. Opublikowana po raz pierwszy w 1741 roku nosi nazwę od imienia klawesynisty Johanna Gottlieba Goldberga, który prawdopodobnie był pierwszym wykonawcą tego utworu.

Koncert wykonali: Marta Kowalczyk – skrzypce, Daniel Palmizio – altówka, Konstancja Śmietańśka – wiolonczela.

Marta Kowalczyk urodziła się w 1991 roku w Koszalinie. Laureatka Medalu Magna Cum Laude, zwyciężczyni międzynarodowych konkursów skrzypcowych, solistka, kameralistka, wykładowczyni. Od 2017 roku jest koncertmistrzynią Orkiestry Symfonicznej w Bazylei.

Daniel Palmizio włosko-brytyjski dyrygent, altowiolista i wykładowca. Laureat wielu prestiżowych konkursów. W latach 2014-2016 był pierwszym altowiolistą w London Philharmonia Orchestra pod batutą Esy Pekki Salonena.W 2016 roku zadebiutował jako dyrygent z Węgierską Orkiestrą Radiową.

Konstancja Śmietańśka urodziła się 18 maja 2002 roku w Koszalinie. Jest laureatką wielu krajowych i międzynarodowych konkursów wiolonczelowych i kameralnych. Jest stypendystką fundacji Lyra Stiftung (2024/2025), Rita Zimmermann Musik-Stiftung, RaltoZ-Stiftung (2025) oraz programu Młoda Polska (2021).

Wielkanocny koncert w bazylice stał się okazją do refleksji, wyciszenia i przeżycia muzyki w wyjątkowej, kościelnej atmosferze.

Jako ciekawostkę podaję, że rodzicami Dmitrija Sitkowieckiego są muzycy, ukraiński skrzypek Julian Sitkowiecki i rosyjska pianistka pochodzenia żydowskiego Bella Dawidowicz, która w 1949 roku zdobyła I nagrodę na IV Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina ex aequo z Haliną Czerny-Stefańską.

Wanda Milewska

Foto Grzegorz Milewski

100 total views, 7 views today

RUSZYŁY ZAWODY KONNE W STADNINIE MICHALSKI W KOŁOBRZEGU BUDZISTOWIE

8754Bez nazwy26

Od 10 do 12 kwietnia w stadninie koni w Kołobrzegu Budzistowie trwają zawody ogólnopolskie, regionalne i towarzyskie. Gospodarzem Toru jest jeden z najbardziej cenionych gospodarzy Bartosz Skrzypczyk, który odpowiada za ustawienie trasy przejazdu, rozmieszczenie przeszkód i ich techniczną stronę. W otwarciu zawodów uczestniczyli między innymi Andrzej Michalski, właściciel stadniny, parlamentarzyści poseł Czesław Hoc i poseł Tadeusz Zwiefka.

Nad Stadniną Koni Michalski w Budzistowie góruje flaga z wizerunkiem św. Jana Pawła II. W ubiegłym roku w październiku właściciel i założyciel stadniny Andrzej Michalski podarował papieżowi Leonowi XIV konia czystej krwi arabskiej.

Mała miejscowość Budzistowo to dawny Kołobrzeg, ten z czasów utworzenia biskupstwa. Tu w roku 1000 powstała diecezja kołobrzeska. W centrum osady znajduje się mały kościółek pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela z roku 1222. Vis a vis tej najstarszej na Pomorzu Zachodnim świątyni znajduje się Stadnina koni Michalski założona w 1997 roku, której właścicielami są Andrzej Michalski i jego syn  Paweł.

Na terenie stadniny odbywają się międzynarodowe i ogólnopolskie zawody jeździeckie, prowadzona jest także hipoterapia. Ośrodek posiada maneż oraz krytą ujeżdżalnię z trybunami, na której można nauczyć się jeździć i doskonalić umiejętności jeździeckie, bez względu na warunki atmosferyczne. Na terenie ośrodka są dwa komplety przeszkód parkurowych:  treningowy oraz konkursowy.

Partnerami obecnych zawodów są: Miasto Kołobrzeg, Powiat Kołobrzeski, Składy Budowlane Klein, Hurtownia budowlana T&M, KOWR, Pomorze Zachodnie oraz Polskie Radio Koszalin.

W Budzistowie powstaje coraz więcej budynków mieszkalnych. Są także zabytki, jednym z nich jest Rezydencja myśliwska z przełomu XIX i XX w. w stylu eklektycznym, niestety zaniedbana, jest mały zamieszkany pałacyk, także wymagający renowacji.

Jest także elegancki Zajazd Kasztelański pełniący funkcję turystyczną, można tu dobrze zjeść i skorzystać z usług hotelowych. Położony w zadrzewionej części parku blisko Parsęty. Dzieci mogą się tu cieszyć widokiem rasowych kóz i kucyka. W tym zajeździe zatrzymali się na nocleg zawodnicy konnych konkursów.

Zajazd KasztelańskiKozy

Foto Grzegorz Milewski

 

82 total views, 4 views today