




W siedzibie Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim zaprezentowano 8 grudnia pierwszą publikację powstałą w koedycji Archiwum Państwowego z Centrum Studiów Mediewistycznych KUL Jana Pawła II. Autorką pracy pt. „ Pieczęcie przy dokumentach z historycznego archiwum Rady Miejskiej Landsbergu (Gorzowa Wielkopolskiego)” jest dr hab. Ewa Syska, prof. UAM.
Centrum Studiów Mediewistycznych objęło tę publikację opieką naukową natomiast Archiwum Państwowe w Gorzowie Wielkopolskim udostępniło zdjęcia i wzięło na siebie ciężar prac wydawniczych.
W spotkaniu uczestniczyli prof. Paweł Kras z Centrum Mediewistycznego KUL, dyr. Archiwum Państwowego dr hab. Dariusz Rymar, dr hab. Tomasz Jurek z Poznania oraz recenzenci książki dr hab. Marcin Hlebionek prof. UMK i dr hab. Piotr Pokora prof. UAM.
Dr hab. Paweł Kras od trzech lat kieruje Centrum Mediewistycznym, w rozmowie z milpress powiedział, że tą książką zainaugurowane zostały publikacje związane z prowadzonymi projektami badawczymi w Centrum, a praca prof. Ewy Syski wpisała się w charakter badań nad zasobem pieczęci z terenów historycznych ziem polskich.
– Jest to materiał unikatowy. To zespół pieczęci, które należały do różnych urzędów i osób. Są to pieczęci cesarzy rzymskich, margrabiów magdeburskich, książąt pomorskich, mieszczan, rycerstwa z XIV w oraz instytucji kościelnych, klasztorów, opactw cysterskich, kanoników landsberskich i biskupów z Kamienia Pomorskiego – powiedział szef Centrum Mediewistycznego, tłumacząc dalej, że ten różnorodny zasób pokazuje szerokie aspekty życia politycznego, religijnego i społecznego dawnego miasta Landsberg. Te dokumenty są bardzo cenne bo tworzą główny kościec wiedzy o przeszłości Landsbergu/ Gorzowa ale także dały możliwość poznania ludzi, którzy tworzyli tę historię.
Autorka książki prof. Ewa Syska w rozmowie z milpress wyjaśniła, że pieczęcie kościelne są ostro owalne i wykonane na czerwonym wosku, który uznawano za kolor godny najważniejszych osób i dokumentów, różnią się od pozostałych, że mają inne druki napieczętne, np. w klasztorach cysterskich występują motywy Maryjne a pieczęcie rycerstwa miejscowego zawierały przede wszystkim herby.
Prof. Kras przypomniał, że historyczny teren wokół Gorzowa Wielkopolskiego zwany Nową Marchią jest obszarem styku rożnych kultur i różnych kontaktów handlowych, kościelnych i gospodarczych, które odcisnęły swoje piętno na rozwoju tych terenów. A zasób dokumentów i pieczęci, który jest w Archiwum Państwowym w Gorzowie Wielkopolskim daje bogate źródło informacji na temat funkcjonowania ówczesnego miasta pod względem komunikacyjnym, handlowym i administracyjnym, to także wiedza dla Kościoła i społeczeństwa.
Paweł Kras jest profesorem historii średniowiecznej zajmuje się m.in dziejami Kościoła i wspólnot zakonnych w późnym średniowieczu.
Archiwum Państwowe w Gorzowie Wielkopolskim współpracuje z prof. Syską ponad 20 lat. Wspólne działania to m.in. edycje z okazji inauguracji 750-lecia miasta nad Wartą czy w 900. rocznicę utworzenia Biskupstwa Lubuskiego (Gorzów Wielkopolski 2024).
Promujący publikację naukowcy, podkreślali znaczenie Nowej Marchii, przypominając, że to na tych terenach krzyżowały się kiedyś szlaki komunikacyjne, co podnosiło znaczenie tego regionu ale zauważyli również, że te tereny traktowane były jednak peryferyjnie. Prof. Syska zauważyła, że o tej prowincjonalności świadczyć mogą pieczęci mieszczańskie wykonane niestarannie czy nawet błędnie.
Prof. Syska wyjaśniła, że w gorzowskim Archiwum Państwowym, przy 143 dokumentach zachowało się w całości lub we fragmentach tyle samo pieczęci. W sumie jednak jest to 146 odcisków, ponieważ trzy z nich to contrasigillum czyli pieczęcie odwrocia.
Natomiast jej publikacja obejmuje 167 pozycji, różnica wynika m.in z numeracji pieczęci odwrocia oraz pieczęci skradzionych w 1945 roku i znajdujących się obecnie w Bibliotece Kórnickiej, włączone są tu także wykonane przed 1938 rokiem pieczęci znajdujące się w Brandenburgii.
Dr hab. Tomasz Jurek powiedział, że pieczęci podkreślają związki z przeszłością, wyciskane kiedyś czyjąś ręką oznaczają, że kiedyś ktoś dotykał tego miejsca i je formował, więc dziś także dzięki dotykowi można poczuć przeszłość.
Wszyscy naukowcy podkreślali, że pieczęci uznawane są za dzieła sztuki. Tym, którzy nie słyszeli nazewnictwa odnośnie pieczęci wyjaśnili, że istnieje określenie sfragistyka, czyli nauka zajmująca się badaniem pieczęci, ich historią i powstawaniem.
Rozmowy o pieczęciach wzbudziły duże zainteresowanie wśród słuchaczy. Na zakończenie każdy kto chciał mógł otrzymać książkę z autografem Autorki. Zawdzięczając obecnej technologii fotografie w publikacji są bardzo wyraźne, a jest w niej wiele do obejrzenia, ponieważ praca ma charakter albumowy.
Opuszczając salę Archiwum miałam okazję porozmawiać z prof. Piotrem Pokorą z UAM, który powiedział, że niestety ale dzisiaj bardzo się spieszy. Nie mogłam nie zapytać: – Dokąd?
I to pytanie spowodowało, że jednak znalazł czas aby mi odpowiedzieć, że dziś otwiera wystawę w Muzeum Iłłakowiczówny i musi być punktualnie. Na mój zachwyt nad „Iłłą” zdążył mi co nieco opowiedzieć o wystawie, za co bardzo Panu Profesorowi dziękuję. A z Państwem na pewno tą informacją się wkrótce podzielę.
Wanda Milewska
90 total views, 4 views today