JAZZ W PARADYŻU

jazz

W sobotę 20 września odbędzie się spotkanie z historią, architekturą i muzyką w jednym z najcenniejszych zabytków sakralnych środkowego Nadodrza – Zespole Klasztornym w Gościkowie-Paradyżu. Wielowiekowe dzieje tego miejsca, średniowieczna architektura oraz późniejsze barokowe przekształcenia tworzą niezwykłą przestrzeń, w której przeszłość spotka się ze współczesną kulturą.

Program wydarzenia:
godz. 14.30 – Zwiedzanie Zespołu Klasztornego w Gościkowie-Paradyżu z dr. Arkadiuszem Michalakiem, dyrektorem Muzeum Archeologicznego Środkowego Nadodrza;
godz. 16.00 – Koncert Asia Czajkowska Quartet „Pianissima” (Asia Czajkowska – wokal, Bartek Staszkiewicz – piano, Marcin Grabowski – kontrabas, Waldemar Franczyk – perkusja).

Wydarzenie odbywa się w ramach projektu współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) w ramach Programu Współpracy INTERREG VI A Brandenburgia–Polska 2021–2027.

58 total views, 3 views today

MEDIALNE SPOTKANIE W FILHARMONII GORZOWSKIEJ

20260914_17171520260914_17233020260914_17341720260914_17323120260914_173445

W innej formule niż zwykle odbyło się 14 września spotkanie medialne w Filharmonii Gorzowskiej.  Najpierw odbył się briefing prasowy w foyer z udziałem dyrektora Centrum Edukacji Artystycznej FG Joanny Pisarewicz i dyrektora artystycznego Przemysława Fiugajskiego, którzy omówili najważniejsze wydarzenia, nadchodzącego sezonu artystycznego.

Zaproszonych Melomanów witała Katarzyna Wojtowicz, którym wręczała okazjonalne torby z logo muzycznej instytucji. Miłośnicy muzyki, którzy od lat zaopatrują się w karnety do filharmonii otrzymali gadżety oraz foldery z programem na kolejny sezon artystyczny, który rozpocznie się już 18 września. Dalszy ciąg spotkania kontynuowano w sali kameralnej, tam gości witała między innymi Karolina Wojtowicz.

Rozmowę z dyr. Joanną Pisarewicz i dyrygentem orkiestry FG Przemysławem Fiugajskim poprowadziła dziennikarka Elżbieta Kobelak, która inicjowała kolejne tematy, a potem zaproponowała aby pytania do dyrekcji kierowali także słuchacze. Były więc tematy dotyczące koncertów i ogólnie działalności filharmonii, mówiono o inauguracji nowego sezonu artystycznego a także o szczegółach XIII Festiwalu Muzycznego im. Wojciecha Kilara, który odbywać się będzie od 9 do 23 października.

Wśród zaproszonych gości była Anetta Rajewska, nauczycielka Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Tadeusza Szeligowskiego z uczniami, których bardzo  interesowało jak i czy trudno jest dostać się do pracy w orkiestrze.

Były też tematy przyziemne, czyli dotyczące finansów filharmonii ale były również pomysły odnośnie tego jak zachęcać Gorzowian do uczestniczenia w filharmonicznych koncertach.

Inauguracja sezonu artystycznego 2026/2027 już w piątek 18 września o godz. 19.

 

77 total views, 7 views today

PARAFIALNY FESTYN PRZY NIEMCEWICZA

PAR. NiemcewiczaKs TomysKS TOMYS ANDRZEJ20260913_145006

Po kilku latach przerwy, ponownie odbył się festyn dla dzieci i dorosłych w parafii Najświętszego Zbawiciela przy ul. Niemcewicza w Gorzowie Wielkopolskim. Proboszczem parafii od 25. lat jest ks. Andrzej Tomys.

Jubileuszowy Festyn parafialny licznie zgromadził mieszkańców osiedla Staszica. Organizatorzy zapewnili nie tylko rozrywkę dla dzieci i dorosłych, przygotowali słodki poczęstunek i kawę ale była także doskonała grochówka.

Odbyły się m.in pokazy ratownictwa i działań strażaków. Dzieciom oferowano wiele atrakcji z konkursami i nagrodami.

Ks. Tomys przyznał, że cieszy go ponowna inauguracja festynu, która ukazuje, że nie tylko są obecni dorośli ale jest młodzież i są dzieci. A szczególnie ważne jest ich zaangażowanie w te parafialne działania.

Foto Grzegorz Milewski

 

 

 

38 total views, 3 views today

25 LAT Z „URWISAMI MARYI”

Elżbieta ZjawinSchola Urwisy MaryiElżbietaElżbieta 2Elżbieta 1

Gorzowską Scholę „Urwisy Maryi”, działającą przy parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski od 25 lat prowadzi Elżbieta Zjawin, katechetka. Opowiada o ćwierćwieczu działalności muzycznego zespołu, do którego garną się dzieci, młodzież a nawet dorośli.

Wanda Milewska: Kto może być uczestnikiem scholi?

Elżbieta Zjawin: W zespole może śpiewać każdy, czy ma talent czy nie. Choć wymaga to większej pracy, to satysfakcja jest tym większa, że udaje nam się wiele wspaniałych rzeczy osiągnąć. Z pewnością łatwiej pracuje się tylko ze zdolnymi uczniami ale ja raduję się nimi wszystkimi.

Jakie były początki i w jakich okolicznościach podjęła Pani decyzję o prowadzeniu scholi, co, lub kto miał wpływ, czy to był wyraźny Palec Boży?

Był rok 2000 i nastąpił podział parafii NMP Królowej Polski, z której wydzielono parafię  Najświętszego Zbawiciela. Schola wtedy już działała. Do nowej parafii przeszedł ks. Ireneusz Semkło a wraz z nim część dzieci. Tutaj została reszta grupy z jedną z prowadzących Agnieszką Woźną.

Po podziale parafii zmienił się w pobliskich szkołach skład uczących katechetów. Wtedy śp. proboszcz ks. Roman Harmaciński zaproponował mi pracę w klasach najmłodszych w Szkole Podstawowej nr 5 i Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16, a jednocześnie powierzył  obowiązki opiekuna scholi. Czy to był Palec Boży? Zdecydowanie tak. Jest to grupa, która zawsze była, jest i będzie mi bliska, dla której poświęcam wiele czasu.

Od kiedy pamiętam zawsze widziałam Panią z gitarą. Na jakich jeszcze instrumentach Pani gra? 

Gram na gitarze i flecie poprzecznym. Jestem samoukiem, nie kończyłam żadnej szkoły muzycznej. Zatem nie zawsze wszystko gra. Ha, ha.

Wybrała Pani zawód katechetki, jaka tutaj była motywacja?

Po skończeniu Ekonomika zdawałam na studia ekonomiczne, ale ku mojej radości nie dostałam się. Skończyłam Studium Finansów i … tu pojawił się ks. Andrzej Tomys, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela, który wspomniał mi o studiach teologicznych. Dokładanie nie pamiętam, jak i kiedy ta decyzja zapadła, ale okazało się, że kilku znajomych tam poszło i ja też się tam znalazłam. Studia rozpoczęłam rok po maturze. A po pierwszym roku rozpoczęłam pracę, jako katecheta w przedszkolach na moim osiedlu. I tak minęło 29 lat mojej pracy w katechezie.

Po owocach ich poznacie. Panią wiele osób poznaje po owocach. Do scholi wstępują   dziewczynki i chłopcy, śpiewający i grający. W jaki sposób Pani oddziałuje na młodych ludzi, że oni się garną do muzykowania. Czy zachęca ich Pani do nauki gry w szkołach muzycznych?

Oj, owoców to jest bardzo dużo. Miło patrzeć, jak dzieciaki się rozwijają. Jak na początku przychodzą niepewnie, aby z każdym rokiem odkrywać swoje talenty. Są dziewczynki i chłopcy, od klas najmłodszych, a nawet przedszkolaków do maturzystów. Chętnie przychodzą, lubią taką formę zajęć. I co ciekawe bardzo dobrze ze sobą się dogadują mimo wielu różnic. Czy jestem dla nich inspiracją to nie wiem, ale wiem, że patrzą na mnie, na to, że ja gram i też chcą grać, Najbardziej to widać w szkołach, uczniowie na lekcjach mają kontakt z żywym instrumentem, pozwalam im dotykać gitarę, trochę poszarpać a potem po Pierwszej Komunii pojawiają się kolejne gitary u uczniów. Ale wyrażają też chęci nauki w szkołach muzycznych. Cieszę się, że chcą rozwijać swoje talenty. Mają duże możliwości, ja kiedyś takich nie miałam. Zresztą nie miałam czasu. Mnie interesował sport, trenowałam siatkówkę.

Praca w scholi, to próby, występy ale też warsztaty. Kto prowadzi warsztaty i czy młodzi ludzie chętnie w nich uczestniczą?

Praca w scholi? To nie praca, bo za pracę należy się wynagrodzenie. To jest niesamowita przygoda, która trwa już wiele lat. Przede wszystkim to systematyczne cotygodniowe kilkugodzinne próby, obecnie odbywają się w soboty.

Najpierw instrumenty, potem wokal. Są wyjazdy na festiwale, śpiew podczas uroczystości w mieście czy diecezji. Od wielu lat bierzemy udział w Orszaku Trzech Króli,  śpiewamy na wigilii dla ubogich. Co roku jesteśmy na Diecezjalnym Dniu Dziecka w Rokitnie, gdzie posługujemy podczas Mszy św.  Zapraszają nas w różne miejsca, ale nie ze wszystkich zaproszeń korzystamy, gdyż to wymaga dużej organizacji przy tak dużej grupie. Zespół liczy 54 osoby, dzieci i młodzież.

Aby rozwijać zespól organizowane są liczne warsztaty. Przez 3 lata systematycznie przyjeżdżał do nas Hubert Kowalski. Kilka razy był Piotr Łopaciński – instruktor muzyki gospel. Zajęcia prowadziła też Sylwia Martyniuk z Wrocławia, a z Poznania Kasjan Drogosz. Od roku odwiedza nas Martyna Dziechciaruk z Zielonej Góry. Najbliższe warsztaty odbędą się w tym miesiącu a potem w grudniu. Warsztaty to piękny czas, zespół muzycznie się rozwija a „Urwisy Maryi” w nich chętnie uczestniczą.

Jakie są Pani wspomnienia z dzieciństwa, czy to także nauczycielskie autorytety miały wpływ na rozwój młodzieńczych pasji?

Młodzieńcze pasje – to był sport. Byłam w klasie sportowej, trenowałam siatkówkę i brałam udział w różnych biegach. Chyba przez długie nogi mnie tam wystawiali. Poza sportem niewiele wtedy mnie interesowało. Miałam różnych wspaniałych nauczycieli, trenerów. Ale w sport po maturze nie poszłam. Nie miałam pasji muzycznych, choć w klasach młodszych tańczyłam w szkolnym zespole. Muzyki nie bardzo lubiłam, bo pani męczyła nas grą na flecie  więc tak naprawdę nie wiem skąd to się wszystko wzięło. W rodzinie nikt na żadnym instrumencie nie grał. Bardziej zaangażowani byliśmy w sport.

Czy w scholi są także dzieci z niepełnosprawnościami?

Tak, w zespole są osoby z różnymi schorzeniami. Wiele razy mi powtarzano, aby skupić się na tych osobach, które ładnie śpiewają i mają to „coś”. Zawsze odpowiadałam: – Nie. Ten zespół ma swoją specyfikę. Może śpiewać każdy, czy ma talent czy nie. I choć to wymaga większej pracy i nie wszystko przeskoczymy, to satysfakcja jest tym większa, że udaje nam się wiele wspaniałych rzeczy osiągnąć. Z pewnością łatwiej pracuje się tylko ze zdolnymi uczniami, ja jednak nimi wszystkimi się bardzo raduję. Te dzieciaki przez lata pokazały mi, co jest ważne, nie zawsze to najpiękniejsze wykonanie, choć też to jest ważne, ale przede wszystkim ich zaangażowanie, ich chęci, pokonywanie własnych ograniczeń. Tego trzeba doświadczyć, by widzieć potem sens pracy z takim składem, a nie innym.

 Czy może Pani opowiedzieć o swojej rodzinie?

Moje miasto to Gorzów, a moje osiedle, to Staszica. Tutaj była szkoła podstawowa, zresztą ta w której pracuję SP16, potem Ekonomik – piękny czas. Studia teologiczne w Poznaniu z filią w Gorzowie Wielkopolskim. Moja rodzina to 2+2. Wspaniały mąż i wspaniałe córki – studentki.

Wiem, że jest pani rowerzystką. Proszę opowiedzieć o tej pasji, a może są jeszcze inne?

Czy rower jest pasją? Pewnie na nowo odkrytą. Jako dziecko szaleliśmy na rowerach i innych sprzętach. Pewnego dnia skradziono mi rower z piwnicy, wtedy nastąpiła przerwa. Obecnie pasja wróciła, ale to wszystko przez obecnego proboszcza ks. Tomasza Sałatkę, bo jak człowiek się napatrzy, to potem też mu się przypomina, że lubił to robić, no i rower powrócił.

Bardzo lubię jeździć, jeżdżę cały rok. Lubię chodzić po górach, ale z kimś, kto zna szlaki, bo ja tego nie ogarniam. Lubię chodzić, mój mąż czasami żartobliwie mówi, że mogłabym podpisać kontrakt z jakąś firmą obuwniczą, na testowanie wytrzymałości obuwia. Moją pasją jest gotowanie ale oprócz zup, bo tego się jeszcze nie nauczyłam. Uwielbiam piec ciasta i ponoć nieźle mi to wychodzi. Jest tych zainteresowań sporo, tylko czasu brak, bo doba jakaś krótka. Ciekawa książka też jest mile widziana.

Foto Ewelina Rzeżawska

Foto archiwum Elżbiety Zjawin

 

 

54 total views, 43 views today

KLARYSKI KAPUCYNKI W GORZOWSKIM SANKTUARIUM

20260913_12160320260913_105837

Przez trzy dni od 11 do 13 września trwało „Triduum Modlitewne” związane z przygotowaniem do obchodów 20. rocznicy ustanowienia sanktuarium św. Weroniki Guliani przy parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie Wielkopolskim. Po raz pierwszy spotkania modlitewne prowadziły tu siostry ze Zgromadzenia Klarysek Kapucynek z Krakowa.

Rekolekcje głosiła s. Judyta Katarzyna Woźniak, spotkania modlitewne prowadziła także s. Katarzyna Czogała.

Sanktuarium św. Weroniki Giuliani w Gorzowie Wielkopolskim ustanowił we wrześniu 2007 r. biskup diecezjalny Adam Dyczkowski.

Kustoszem sanktuarium św. Weroniki przy parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski jest ks. dr Tomasz Sałatka, który od 1 sierpnia 2022 r. jestem tu proboszczem.

Pierwszego dnia s. Judyta mówiła o miłości i cierpieniu, rozważając: Cierpienie św. Weroniki i nasze cierpienie. Czy nasze cierpienie może mieć sens? Czy cierpienie może wydawać dobre owoce?

Następnie o miłości w ludzkich relacjach, mowa była na temat: Piękne i trudne relacje św. Weroniki i nasze relacje. Czy można kochać tych, którzy nas ranią?

Siostry starały się odpowiedzieć na pytania jak te relacje przeżywać i jak je kształtować w rodzinach czy w różnych wspólnotach.

Ostatniego dnia, tematem była Miłość Boża i rozważania: Bóg Miłości pozwolił się odnaleźć św. Weronice i pozwala nam się odnajdywać. Jak Go dostrzegać? Czy można odpowiedzieć na bezwarunkową miłość Boga?

S. Judyta w rozmowie z milpress na pytanie o wybór swojej drogi zakonnej powiedziała, że pochodzi z Wołczyna gdzie parafię prowadzą Bracia Mniejsi Kapucyni więc od najmłodszych lat doświadczała duchowości św. Franciszka i św. Klary. Należała do oazy, otrzymując – wg niej dobrą formację. Czekała na wolę Bożą, czy ma pójść do zakonu czy wybrać życie świeckie, godziła się na wszystko co Pan Bóg wskaże. Była chętna do drogi zakonnej ale także do życia rodzinnego. Będąc w liceum nadal się godziła na pójście do zakonu, z myślą, że gdyby Pan Bóg tego nie chciał to też by się cieszyła. Ukończyła studia, potem pracowała jako wychowawczyni w świetlicy socjoterapeutycznej z dziećmi i młodzieżą. Udzielała się także we wspólnocie parafialnej.

Po pewnym trudnym zdarzeniu i utracie angażu wyjechała do pracy do Niemiec. Nie miała tam możliwości chodzenia do kościoła i uczestniczenia we Mszy św. . Jak powiedziała, nadszedł czas pustyni, nabrała wtedy pewnego dystansu do życia i zastanawiała się czego naprawdę chce. Po powrocie do kraju podjęła decyzję, że chce do zakonu o duchowości franciszkańskiej. – Jestem z tego pokolenia, że pierwszy kontakt znalazłam w internecie. Zgłosiłam się do sióstr w Krakowie. Kiedy stanęłam przed tym klasztorem pierwszy raz w życiu, poczułam w sercu, że wracam do domu. Teraz po dwudziestu latach mówię, że się nie pomyliłam. W tym roku w listopadzie minie 20 lat – powiedziała s. Judyta.

Gorzowski kościół  jest pierwszym miejscem w Polsce, gdzie wprowadzono kult św. Weroniki Giulani. 9 marca 1997 r. nastąpiła uroczysta instalacja relikwii Świętej i rozpoczęcie kultu w Polsce oraz w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Św. Weronika żyła w XVII w. we Włoszech. Wstąpiła do sióstr klarysek-kapucynek. Poprzez pokutę wynagradzającą chciała zapobiec cierpieniom licznych dusz w piekle. Święta Weronika spisywała swoje przeżycia w diariuszu, który liczy 22 tys. stron rękopisu.

W 2027 r. przypadnie 300. rocznica śmierci św. Weroniki. W związku z tym w parafii NMP Królowej Polski rozpoczęła się peregrynacja ikony Świętej. Planowane są także uroczystości diecezjalne – 9 lipca, w dzień wspomnienia św. Weroniki Giuliani.

Wierni mogli wesprzeć klasztor klarysek kapucynek dając co łaska za produkty wytworzone przez mniszki. A były to przetwory warzywne, kosmetyki, między innymi balsamy i kolorowe mydełka ora wiele innych drobiazgów. Były także książki o św. Weronice Giuliani.

 

 

 

 

 

37 total views, 3 views today

KONCERT WIOLONCZELOWY W GORZOWSKIEJ KATEDRZE

att.Nm6D_fYkxiZBFbWCY49oUhw8oDRjrN7ZyCBxZVdG--gatt.bC7mkZdT1kJOCcgpNProGAQQp-ZnnzdG5epuBeHdmaIatt.1rYBI9sQh5f4zTummNMTMGsOq0N11UHV3L5xNTnOoB4att.9TKKznXd-q-P0b4_IyShRfGVGP2-bh0fmF7AVb9VV2o

Kolejny koncert w ramach Festiwalu Muzycznego „Katedra 2026” , to występ wiolonczelistów, filharmoników gorzowskich, który odbył się 12 września w gorzowskiej farze. Koncert wykonali: Katarzyna Winkiewicz-Więcław oraz Piotr Więcław. Na klawesynie grała Ekaterina Matokh.

Koncert zapowiadał Jerzy Jurdziński, prezes Gorzowskiego Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego.

Koncert Finałowy II Festiwalu Muzycznego „Katedra 2026” odbędzie się 19 września. Wystąpi gorzowski Chór Cantabile pod dyrekcją Dagmary Barny-Kosowicz. Na organach grać będzie Michał Jakubowski. Koncert rozpocznie się o godz. 19. 

25 total views, 2 views today

XIV PIELGRZYMKA MĘŻCZYZN DO MIĘDZYRZECZA

Pielgrzymka mezczyzn 26_str 2Pielgrzymka mezczyzn 26_str 1

Pielgrzymka odbędzie się w sobotę 12 września. Organizatorzy zapraszają mężczyzn, ale także ich rodziny. W programie m. in.

  • 10.00 – powitanie na Zamku Królewskim w Międzyrzeczu;
  • 10.30 – konferencja Początki chrześcijaństwa i państwowości polskiej. Dziedzictwo, które zobowiązuje – prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk;
  • 11.15 – poczęstunek na placu zamkowym;
  • 12.15 – przejście do sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski;
  • 13.00 – Msza św. pod przew. kard. Gerharda Muellera;
  • 14:30 – posiłek
  • 14:45 – koncert zespołu Nowonarodzeni z Gorzowa Wlkp.

77 total views, 1 views today

ODZNACZENIA DLA ŚWIECKICH DIECEZJI ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

PLU
9 września w Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej obchodzi się rocznicę poświęcenia kościoła katedralnego w Gorzowie Wlkp. Tego dnia w gorzowskiej katedrze wręczone zostaną odznaczenia „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej”. W tym roku wyróżnienie to z rąk bp. Tadeusza Lityńskiego otrzyma 11 osób. Ich nazwiska zostaną opublikowane w mediach diecezjalnych w środę.
Program wydarzenia:
godz. 17.30 – Nieszpory z udziałem kanoników gorzowskiej kapituły katedralnej połączone z instalacją nowego kanonika gremialnego ks. Radosława Gabrysza;
godz. 18.00 – Msza św. pod przewodnictwem  bp. Tadeusza Lityńskiego i wręczenie odznaczeń diecezjalnych wiernym świeckim zaangażowanym w życie diecezji;.
Odznaczenie „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej” zostało ustanowione przez bp. Adama Dyczkowskiego. Kandydatów do uhonorowania – świeckich katolików wyróżniających się szczególnie aktywnym zaangażowaniem w życie Kościoła – przedstawiają parafie, dekanaty i instytucje diecezjalne. Po zweryfikowaniu kandydatur przez kapitułę odznaczenia, ostateczną decyzję o przyznaniu wyróżnienia podejmuje biskup diecezjalny. Osoby uhonorowane diecezjalnym wyróżnieniem otrzymują specjalny dyplom oraz odznaczenie w formie krzyża.

Liturgiczny obchód rocznicy poświęcenia kościoła katedralnego obchodzi się w całej diecezji, a zwłaszcza w samej katedrze, gdzie ma on charakter szczególnie uroczysty. Kościół katedralny nazywany jest matką wszystkich kościołów diecezji. Obchody rocznicy jego poświęcenia to jedna z form wyrażenia jedności Kościoła diecezjalnego.

Kościół katedralny w Gorzowie Wlkp. został wzniesiony z końcem XIII w. pod wezwaniem Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny. Uroczystej konsekracji dokonał w 1303 r. biskup kamieński Henryk Wacholtz. W XVI w. świątynię przejęli protestanci. W rękach katolików kościół znalazł się ponownie po II wojnie światowej. Wówczas również uczyniono go katedrą dla nowej diecezji. Po wzniesieniu nowego ołtarza głównego katedrę konsekrował bp Wilhelm Pluta 9 września 1962 r.

70 total views, 1 views today