GORZOWSCY ŻUŻLOWCY U BISKUPA EDWARDA DAJCZAKA

NOWNow1

Gorzowscy żużlowcy u bpa Edwarda Dajczaka, który był żużlowcem

Ordynariusz diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej bp Edward Dajczak spotkał się 22 lipca z byłymi zawodnikami gorzowskiego żużla, którzy z kapelanem ks. Andrzejem Szkudlarkiem  przywieźli  mu pamiątkową statuetkę Stali Gorzów. Dzisiaj rano żużlowcy uczestniczyli we Mszy św. w bazylice kołobrzeskiej a potem modlili się przy grobie bpa Ignacego Jeża.

Sześcioosobowa grupa byłych zawodników Stali Gorzów z legendarnymi żużlowcami  Bogusławem Nowakiem i Jerzym Rembasem oraz ich kapelanem ks. Andrzejem Szkudlarkiem przyjęta została w Koszalinie przez ordynariusza diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej bpa Edwarda Dajczaka, który w młodości także próbował sił na żużlowym  torze.

Były bp pomocniczy diecezji zielonogórsko – gorzowskiej Edward Dajczak otrzymał od nich pamiątkową statuetkę, na której widnieje dedykacja: –  Dla jedynego biskupa żużlowca  J. E. Edwarda Dajczaka – ks. Andrzej Szkudlarek i byli zawodnicy, mechanicy i działacze Stali Gorzów.

Według relacji Bogusława Nowaka spotkanie wywołało wiele wspomnień. Zanim bp Dajczak został kapłanem, próbował  swoich sił na torze żużlowym. Trenował pod kierunkiem legendarnego Edmunda Migosia. Wypadek Edwarda Dajczaka na torze przerwał możliwość kontynuowania treningów,  po upadku na motorze żużlowym przy młodym adepcie znalazł się Edward Jancarz, pocieszając przyszłego duchownego, że skoro może ruszać ręką i nogą to żyć będzie – przypomniał Nowak.

Bogusław Nowak wiele lat temu także miał wypadek na torze, który okazał się na tyle nieszczęśliwy, że do tej pory porusza się na wózku inwalidzkim. Nie przeszkadza mu to jednak aby być czynnym trenerem, który założył fundację swojego imienia i skupił się na wychowaniu sportowym dzieci i młodzieży. Obecnie Nowak rozpoczął zbieranie funduszy na kontynuację działalności żużlowego klubu w Stanowicach koło Gorzowa Wlkp. Obecny mistrz świata Bartosz Zmarzlik w młodości także trenował pod kierunkiem Bogusława Nowaka.

Wizyta u bpa Edwarda Dajczaka poprzedzona była nawiedzeniem sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu. Po wizycie w domu biskupa grupa pielgrzymkowa pod kierunkiem wieloletniego kapelana ks. Andrzeja Szkudlarka – proboszcza parafii pw. św. Wojciecha w Gorzowie Wielkopolskim udała się na nocleg do kołobrzeskiego Caritasu przy parafii św. Aniołów.

Po zakończonej Eucharystii, o historii pięcionawowej kołobrzeskiej konkatedry opowiedział Andrzej Waleński  – autor nowo wydanej publikacji pt. „Kołobrzeg w baśniach i legendach” napisanej wierszem.

Waleński  ur. się w Kołobrzegu, mieszka w Gorzowie Wielkopolskim. Przez wiele lat był wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Hospicjum św. Kamila. Jest nauczycielem w Szkole Podstawowej i Gimnazjum Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców im. Piotra Jerzego. bł. Frassatiego. Jest Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Św. diecezji zielonogórsko-gorzowskiej i ministrantem w parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Gorzowie Wlkp.

Z pątnikami spotkali się także proboszcz kołobrzeskiej bazyliki ks. dr. Andrzej Pawłowski, natomiast rezydent ks. dr Zygmunt Czaja poprowadził modlitwę przy grobie pierwszego biskupa  koszalińsko – kołobrzeskiego  kardynała nominata Ignacego Jeża, który umarł 16 października 2007 r. na dzień przed ogłoszeniem jego nominacji.

Ks. rezydent opowiedział również o początkach biskupstwa na ziemi koszalińsko – kołobrzeskiej, przypominając m.in., że w roku 1000 staraniem Bolesława Chrobrego w Kołobrzegu założone zostało biskupstwo a pierwszym biskupem został Reinbern z Frankonii.  Natomiast w latach 1124-1125 św. Otton z Bambergu odwiedził stary Kołobrzeg (dziś jest to wieś Budzistowo) i wzniósł kościół pw. Najświętszej Maryi Panny. W latach następnych na miejscu dawnego Domu Bożego, została  zbudowana świątynia murowana, która stała się siedzibą kapituły jako kolegiata.

 

 

 

 

 

6 total views, no views today

MUZYCY Z UKRAINY WROŚLI W KOŁOBRZESKI KLIMAT

KARAUSZ5KA5KARA5

Oleg i Aleksander Karausz  z Ukrainy już ponad 23 lata umilają kołobrzeskim kuracjuszom każdy pogodny dzień, grą na akordeonie i skrzypcach. Tata i syn, znani są kołobrzeżanom, bo tu ich widać i słychać na spacerowym pasażu.

Aleksander miał 9 lat gdy rozpoczął artystyczne występy w Kołobrzegu przy boku swojego rodziciela. Teraz towarzyszy im Nikola syn Aleksandra. W przerwach muzykowania, chłopiec spaceruje z dziadkiem po parku a czasem maluje siedząc przy kawiarnianym stoliku, na którym  rozłożone są jego kartki i kredki.

Artyści mają już obywatelstwo polskie. Oleg twierdzi, że bardzo dobrze się tu czują, są znani i akceptowani, a ludzie bardzo przyjaźni. Oleg z zadowoleniem podkreśla, że jego pradziadkowie byli Polakami. Aleksander ożenił się z Polką, mają syna Nikolę.

Oleg Karausz ukończył Muzyczny Pedagogiczny Fakultet im. Aleksandra Puszkina  klasę akordeonu. Natomiast Aleksander jest absolwentem klasy skrzypiec Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu.

Panowie prowadzą działalność pod nazwą Duo Primo Działalność Artystyczna Oleg Karausz, grają na kołobrzeskim deptaku a także podczas różnych imprez oraz w sanatoriach i hotelach.  Oleg twierdzi, że nie jest mu potrzebna reklamowa strona internetowa.  – Ludzie nas znają i polecają innym nasze występy,  oprócz tego przekazuję wizytówki – mówi akordeonista, który na pytanie: – jak przetrwali pandemię,  przyznał, że spokojnie przeżyli miniony czas, a jeśli chodzi o finanse to otrzymali rządową rekompensatę.

W wolnych chwilach artysta lubi czytać literaturę, im jest starszy – a ma dopiero 58 lat – tym bardziej zachwyca go poezja – ta klasyczna, rosyjskich autorów – wyznaje, przypominając, że jednak najbliższe sercu jest wszystko to co dotyczy muzyki, czasem komponuje, dokonuje aranżacji.

15 total views, no views today

FILHARMONIA GORZOWSKA Z DYRYGENTEM – REZYDENTEM

 Sabrina Stachel

Narodowy Instytut Muzyki i Tańca ogłosił wyniki konkursu „Dyrygent-rezydent”. Filharmonia Gorzowska jest jedną z sześciu instytucji w Polsce, która została jego laureatem, dzięki czemu współpracę z gorzowskim zespołem rozpocznie od nowego sezonu artystycznego młoda, zdolna dyrygentka, Sabrina Stachel.

 Program „Dyrygent – rezydent” powstał, aby ułatwić młodym dyrygentom nabywanie praktyki poprzez stworzenie im możliwości pracy i bezpośredniego kontaktu z zawodowym zespołem orkiestrowym. Celem programu jest promocja młodych polskich dyrygentów oraz zachęcenie profesjonalnych instytucji, w tym filharmonii, do podejmowania z nimi współpracy.

W projekcie mogą uczestniczyć absolwenci lub osoby posiadające licencjat na wydziale dyrygentury symfoniczno-operowej do dwóch lat od ukończenia studiów magisterskich lub otrzymania stopnia licencjata.

W tegorocznej edycji programu wybrano sześciu rezydentów dyrygentów, czterech z nich to kobiety.

Sabrina Stachel jest obecnie studentką gdańskiej Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki na kierunku teoria muzyki oraz dyrygentura symfoniczno-operowa w klasie dr hab. Kai Bumanna. Zadebiutowała w roku 2016, przygotowując wersję sceniczną baletu  I. Strawińskiego. Jest założycielką orkiestry im. I. J. Paderewskiego (Warszawa). W roku 2014 uczestniczyła w koncercie Noworocznym Akademii Muzycznej w Gdańsku.

W nadchodzącym sezonie artystycznym będzie doskonaliła swoje umiejętności w dziedzinie dyrygentury pod okiem maestro Przemysława Fiugajskiego. W sezonie 2021/2022 poprowadzi samodzielnie dwa koncerty (symfoniczny oraz familijny), natomiast w czterech koncertach symfonicznych asystować będzie dyrygentom prowadzącym orkiestrę. Rezydentura Sabriny Stachel potrwa przez cały sezon artystyczny.

 Informuje: Urszula Śliwińska – rzecznik prasowy Filharmonii Gorzowskiej

55 total views, no views today

SPACER PO GORZOWIE, OD CERKWI PRZEZ KIRKUT NA MURAWY KSEROTERMICZNE

MUR5MUr2Mur1Mur3MUR7KIKKIO

W sobotę, 17 lipca 2021 r. spora grupa zainteresowanych w ramach spotkań „ChodźMy na spacer” odwiedziła miejsca określone jako „Nasza gorzowska egzotyka”. Pierwszym przystankiem była cerkiew pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy przy ul. Kostrzyńskiej. O jej powstaniu – ogromnym wysiłkiem – przepięknym ikonostasie i wspólnocie wiernych – opowiedział ks. Tomasz.

Następnie, przewodnik Zbigniew Rudziński żwawym krokiem zaprowadził wycieczkę na zlokalizowany przy ul. Gwiaździstej cmentarz żydowski (kirkut) oraz przedstawił jego dzieje. Przed bramą cmentarną uwagę zwraca dom przedpogrzebowy, ozdobiony fryzem z motywem Gwiazdy Dawida i czterema narożnymi kopułami. Kirkut gorzowski cechuje zachowany w miarę czytelnie układ kompozycyjny wraz z aleją starodrzewu i płaty bluszczu porastające zbocza i pnie drzew.

Ostatni punkt – rezerwat przyrody „Gorzowskie murawy” poprzedził przystanek przed muralem z motylem o murawach, który zdobi ścianę budynku przy ul. Słonecznej 56-57. Długa wędrówka po rezerwacie, na przemian w deszczu i piekącym słońcu, wiodła od wejścia przy placu Słonecznym po wytyczonych wprawdzie szlakach, ale miejscami przez wysokie, kolczaste zarośla, strome wzniesienia i piaszczyste zbocza aż do wyjścia od strony osiedla Europejskiego.

Historię terenu od ostatniej epoki lodowcowej tj. od ok. 12 tys. lat temu aż do czasów współczesnych przedstawiał Zbigniew Rudziński, współautor przewodnika „Gorzowskie murawy” i autor regulaminu rezerwatu podpisujący się jako Zbyszko z Mościc. Swoją opowieść snuł dynamicznie, w miarę mijania określonych stanowisk jak „Sahara”, „Winnica”, ,,Grodzisko”, poprzez miejsca rozległych widoków na zakola Warty i tegoroczny wypas owiec.

O zachwycającej, ciepłolubnej szacie roślinnej określanej jako murawy kserotermiczne, porastającej słoneczne skłony mówił autor książek o roślinach miododajnych, a także współautor przewodnika po tych murawach – Marek Pogorzelec. Jego zdaniem największe zagrożenie dla rezerwatu stwarza samoistne zrastanie całych połaci przez rośliny inwazyjne takie jak tarnina, czeremcha amerykańska czy nawłoć kanadyjska. Choć lekceważyć nie należy odpadów porzucanych w przypadkowe miejsca jak też quadów rozjeżdżających piaszczyste zbocza.

Sobotnia wędrówka była czwartą z cyklu spacerów tematycznych z przewodnikiem Zbigniewem Rudzińskim. Z tej okazji najwytrwalsi, czyli ci którzy uczestniczyli w co najmniej trzech spotkaniach, w nagrodę otrzymali przewodnik kieszonkowy: „Rezerwat przyrody. Gorzowskie Murawy”. W roli „Mikołaja” z ramienia gorzowskiego magistratu wystąpił Jan Wojtanowski, również fotografujący całe wydarzenie.

Tekst i foto

Helena Tobiasz

65 total views, no views today

KOŁOBRZEG MA DWIE PLAŻE DLA PSÓW

Plaże dla piesków w Kołobrzegu zapewnili włodarze miasta już kilka lat temu. Gdyby od psów zależało na pewno chętnie by tam przebywały czując się jak u siebie.  Jednak nie od czworonogów to zależy gdzie się będą bawić i załatwiać potrzeby fizjologiczne, to zależy tylko od Pani i Pana. Według informacji kołobrzeskich portali, wprowadzanie psów na plażę jest zabronione i grozić może mandatem w wys. 500 zł. Psy można wprowadzać na plaże oznakowane, przeznaczone specjalnie  dla nich. A jak wygląda w praktyce, pokazują fotografie.

3. Pies 33Pies554. Pies 441. PIES 1555. Pies 55

Pies0Pies66

Według informacji: https://okkolobrzeg.pl/psia-plaza/:

Funkcjonują dwa odcinki plaż, na które można wprowadzać psy. Na spacer z psem można wybrać się na plażę: po wschodniej stronie – od ostatniego zejścia na plażę na Osiedlu Podczele do granicy z Gminą Ustronie Morskie oraz po zachodniej stronie – na odcinku od ostatniego zejścia na plażę na wysokości ul. Plażowej do granicy z Grzybowem.

Miejsca plażowe zostały oznakowane oraz zaopatrzone w podajniki woreczków na nieczystości.

Organizatorem plaż z dostępem dla psów jest Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu, do którego można kierować ewentualne uwagi i zapytania w tej sprawie (tel. 94 35 51 400, fax 94 35 51 404, mail: sekretariat@mosir.kolobrzeg.pl

Natomiast portal https://dladziecikolobrzeg.pl/czy-z-psem-mozna-isc-na-plaze-czy-w-kolobrzegu-sa-psie-plaze/    przypomina, że:

–  zdarza się, że turyści wchodzą z psami na plaże, na których zwierzaki nie mogą przebywać. Najczęściej wynika to z niewiedzy, która w najlepszym przypadku może kosztować właściciela upomnienie, w najgorszym – grzywnę. Za przebywanie z psem w niedozwolonym miejscu grozi kara finansowa w wysokości 500 zł. Dlatego lepiej zwracać uwagę na oznaczenia i przestrzegać regulaminu.

 

24 total views, no views today

GORZOWSCY FILHARMONICY ZAGRAJĄ W ZAMKU KSIĄŻĄT LUBOMIRSKICH W LUBNIEWICACH

 LUBNIEWICE

Unikatowy koncert w zamkniętym do niedawna dla zwiedzających neorenesansowym Zamku Książąt Lubomirskich w Lubniewicach zagrają muzycy Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej. 31 lipca melomani będą mieli okazję wysłuchać wyjątkowego koncertu „Wieczór z klasyką” w przepięknej sali balowej.

 Zamek Książąt Lubomirskich wraz z Pałacem Książąt Lubomirskich tworzą razem kompleks pałacowo – zamkowo – parkowy. Obiekty położone są po dwóch stronach malowniczego jeziora Lubiąż w Lubniewicach.

Pałac Książąt Lubomirskich powstał pod koniec XVIII wieku w stylu klasycystycznym. Był on siedzibą rodu von Waldow und Reitzenstein. Ta hrabiowska rodzina od wielu wieków zasiedlała te tereny i to oni właśnie byli budowniczymi Zamku Książąt Lubomirskich po drugiej stronie jeziora.

Oba obiekty są własnością rodziny Książąt Lubomirskich, a Zamek Książąt Lubomirskich funkcjonuje jako prywatna rezydencja rodzinna.

Od 2020 roku posiadłość jest czasowo otwarta dla zwiedzających. Dzięki współpracy Fundacji Książąt Lubomirskich z Filharmonią Gorzowską, zwiedzanie tego wyjątkowego obiektu połączone zostanie z ekskluzywnym koncertem muzyki klasycznej.

– Dzięki tej współpracy uda nam się połączyć dwie kulturalne inicjatywy. Zwiedzanie tego wyjątkowego obiektu połączone z koncertem muzyki klasycznej będzie z pewnością unikatowym wydarzeniem, zwłaszcza, że na sali balowej będziemy mogli gościć tylko 40 melomanów – mówi Joanna Pisarewicz, dyrektor Filharmonii Gorzowskiej.

31 lipca w Zamku Książąt Lubomirskich wystąpi kwartet smyczkowy złożony z muzyków Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej. Koncert będzie pełną nastrojowych brzmień muzyczną opowieścią w rytmie tanga. Złożą się na nią m.in. najpiękniejsze tanga i milongi argentyńskiego kompozytora Astora Piazzolli. Koncert ten będzie równocześnie hołdem złożonym samemu  Piazzolli, którego 100. rocznicę urodzin obchodzimy w tym roku.

Bilety na koncert dostępne są w kasie Filharmonii Gorzowskiej oraz online na stronie internetowej instytucji. Z uwagi na specyfikę tego miejsca do sprzedaży przygotowano jedynie 40 biletów. Każdy z biletów upoważniać będzie do koncertu oraz zwiedzania zamkowych wnętrz.

Dyrekcja Filharmonii Gorzowskiej oraz szefowie Fundacji Książąt Lubomirskich zapowiadają, że jest to pierwszy tego rodzaju wspólny projekt, ale nie wykluczone, że nie ostatni. Jeśli poznawanie historii w otoczeniu muzyki klasycznej przypadnie lubuszanom do gustu, jest szansa, że podobne koncerty odbędą się jeszcze tego lata.

 

WIECZÓR Z KLASYKĄ – wystąpią:

31 lipca, godz. 18.00

Agnieszka Wenda – skrzypce

Łukasz Jaros – skrzypce

altówka w ustaleniach /

Katarzyna Winkiewicz-Więcław / wiolonczela

Program:

Isaac Albéniz. / Tango in D

Carlos Gardel / Por Una Cabeza

Goran Bregovich / Tango

Astor Piazzolla / Adios Nonino

Astor Piazzolla / Ave Maria

Jacob Gade / Jealousy Tango

Astor Piazzolla / Chiquilin de Bachin

Tango de Roxane z filmu Moulin Rouge

Astor Piazzolla / Yo soy Maria

Astor Piazzolla / Oblivion

Astor Piazzolla / Libertango

 

 

46 total views, no views today

LAUREACI III OGÓLNOPOLSKIEGO PRZEGLĄDU TWÓRCZOŚCI PRZEMYSŁAWA GINTROWSKIEGO

FES5FESFES1

Fot. 1. Paulina i Piotr Kozubowie, fot. 2. Izabela Szafrańska, fot. 3. Rafał Kowalewski

Jury III Ogólnopolskiego Przeglądu Twórczości Przemysława Gintrowskiego w Kołobrzegu wyłoniło 10 lipca laureatów Festiwalu „Pamiątki”ku czci barda i kompozytora. Organizatorem  wydarzenia jest Stowarzyszenie Katolicka Inicjatywa Kulturalna a współorganizatorem Narodowe Centrum Kultury.

W jury pod przewodnictwem Beaty Molak – Bychawskiej ze Stowarzyszenia Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych (SAWP) zasiadły także żona i córka patrona festiwalu: Agnieszka Gintrowska i Julia Gintrowska a także Paweł Paluch, Przemysław Tejkowski i Jacek Pechman.

Dokładnie tak jak typowałam laureatami przeglądu spośród 24 wykonawców z całej Polski zostali: pierwsze miejsce – duet Lenda/Kozub ze Świdnicy, drugie miejsce – Izabela Szafrańska z Warszawy i trzecie miejsce Rafał Kowalewski z Koszalina.

Nagrodę specjalną miasta Kołobrzeg przyznano duetowi Lenda/Kozub – małżeństwu Pauliny i Piotra, którzy w przeddzień obchodzili trzecią rocznicę ślubu. Paulina Kozub po odebraniu nagrody wyznała, że występ dedykowali swojej Mamie, która poważnie chorowała. – Czasem przychodzą takie kompozycje, jak ta pana Gintrowskiego („Wybacz Mamasza”) do słów A. Osieckiej, który musiał wybrzmieć. A one u każdego wybrzmiewają w inny sposób bo każdy z nas jest inny – mówiła laureatka I nagrody.

-Tu muszę przyznać, że nie tylko słowa i muzyka ale interpretacja wybrzmiała niezwykle, dlatego jeszcze w czasie trwającego przeglądu, podczas chwilowej przerwy powiedziałam Państwu Paulinie i Piotrowi Kozubom, że wzruszyłam się do łez. Paulina stwierdziła, że takie wyznanie jest dla nich największym podziękowaniem. Poprosiłam aby stanęli do zdjęcia a oni zaproponowali wspólną fotę. Dziękuję. Wanda Milewska.

Nagrodę Stowarzyszenie SAWP za interpretację jazzową otrzymała Sandra Mika z Katowic.

Małgorzata Kozłowska otrzymała nagrodę Audytorium17. Natomiast Zarząd Radia Opole przyznał także nagrodę specjalną – możliwość nagrania w studiu PR Opole.

Wyróżnienia otrzymali:
Michał Wróblewski (Iława)
Kacper Jastrzębski i Patrycja Niedziółka (Wiśniewo i Domanice)
Katarzyna Mielnik (Gorzów Wielkopolski)
Łukasz Różycki (Kołobrzeg)
Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Jacek Pechman.
Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska zaprosiła wszystkich odbiorców na następny rok do nadmorskiego kurortu na kolejny festiwal.

114 total views, no views today

KOŁOBRZEG: III OGÓLNOPOLSKI PRZEGLĄD TWÓRCZOŚCI PRZEMYSŁAWA GINTROWSKIEGO

GINGIN25GIN37GIN8

III Ogólnopolski Przegląd Twórczości Przemysława Gintrowskiego w Kołobrzegu zgromadził kilkadziesiąt osób w sali koncertowej Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu.

Miłośnicy poezji śpiewanej wysłuchali 24 interpretacje utworów z muzyką barda i kompozytora Przemysława Gintrowskiego do słów Zbigniewa Herberta, Jacka Kaczmarskiego, Krzysztofa Sieniawskiego, Natana Tanenbauma, Agnieszki Osieckiej, Marka Tercza i Justyny Holman.

Wykonawcy, którzy stanęli do konkursu przyjechali m.in. z Sulejówka, Świdnicy, Słupska Koszalina, Kołobrzegu, Gorzowa Wielkopolskiego, Poznania, Warszawy, Czarnego Błota, Klonowa, Iławy, Wiśniewa i Domanicy, Rumii, Piaseczna i Torunia.

Przesłuchania trwały prawie 4 godziny. Artyści pokazali szeroką gamę umiejętności oraz  profesjonalizmu ale był także debiut. Damian Wysocki z Kielc wyznał, że jest to jego pierwszy występ przed publicznością, wsparty  został gromkimi brawami.

Niektórzy wykonawcy byli również akompaniatorami dla siebie i innych. Katarzyna Mielnik z Gorzowa Wielkopolskiego, śpiewała grając na gitarze, a po swoim występie akompaniowała koleżance z Poznania, która na zakończenie utworu dołączyła swoją grę na flecie.

Artystom towarzyszyły m.in. skrzypce, klarnet, głównie gitary i fortepian.

Kulturalna impreza zasługuje na wielkie uznanie, które należy się organizatorowi – Katolickiej  Inicjatywie Kulturalnej oraz współorganizatorowi – Narodowemu Centrum Kultury.

Głębia  treści poetycznych utworów, wsparta muzyką Gintrowskiego, pozwoliły na niezwykłe przeżycie duchowe od wielce emocjonalnych do łagodnych.  Od odczuwania lęku, trwogi,  zażenowania do uspokojenia, wywołująca silne emocje od zadumy i płaczu do wzniosłości. Wzywających do boju i płaczących z bezsilności. Nie było interpretacji obojętnych, trzymały w emocjonalnych ryzach.

Czy trzeba znać prawdę historyczną aby słuchać wykonań utworów Gintrowskiego z tekstami znamienitych twórców? A co to jest prawda?

– Co ja uważam?

– Uważam, że wystarczy wsłuchać  się w muzykę, którą Kompozytor połączył z ponadczasowymi tekstami. W nich jest głębia, którą dostosować można do wszech czasów. Natomiast interpretacje były na wysokim poziomie, do tego niektórzy wykonawcy dołączyli umiejętności aktorskie.

Moje typy: Paulina Lenda i Piotr Kozub ze Świdnicy, Izabela Szafrańska z Warszawy, Rafał Kowalewski z Koszalina, Katarzyna Mielnik z Gorzowa Wielkopolskiego, Łukasz Różycki z Kołobrzegu.

Niezwykle trudną pracę do wykonania ma jury, które dziś o godz. 19 ogłosi laureatów.

85 total views, no views today