FarmaLITER MARII BORCZ I KRYSTYNY CABAN

BEATA5

Fot. z profilu BPK na fb od lewej: M. Borcz, Beata P. Klary, K. Caban

Relacja Ewy Rutkowskiej,

19 lutego 

Klub „Jedynka” spotkanie literackie w cyklu FarmaLITER i promocja dwóch tomików znanych gorzowskich poetek: Marii Borcz – w Hotelarni świata i Krystyny Caban – Papierowe ptaki. Obydwa tomiki wydane zostały przez Wydawnictwo „Pisarze.pl”. Moderatorem spotkania była Beata P. Klary

Spotkanie rozpoczęło się nastrojową i trochę ponurą muzyką w wykonaniu gitarzysty Sebastiana Siudy, a autorki przedstawiły się nam w krótkim montażu swoich utworów. Mimo, że tomiki te zostały ocenione, jako Dwa odrębne światy, to montażem tym chciały pokazać to, że te dwa światy się nawzajem przenikają. Ferdynand Głodzik nazwał te dwa światy pań, jakby walka karnawału z postem. Maria to dydaktyczny, zdrowy rozsądek, a Krysia zawsze dotykająca emocji i spraw damsko-męskich. O wierszach Marii Borcz w posłowiu tak pisze Zdzisław Antelski:

„Pani Maria stawia podstawowe pytania o sens życia, o sens świata. Odsłania miałkość naszej egzystencji nakierowanej na prymitywne przetrwanie. Potwierdza się i w pewnym sensie spełnia na naszych oczach proroctwo Witkacego, który w międzywojniu wieszczył, że człowiek przyszłości będzie wyjałowiony z duchowości „zjeść, pogwajdlić, pokierdasić i iść spać” – szydził w swoim specyficznym języku. Wiersze jej to jakiś rodzaj ucieczki przed samym sobą… Autorka kreśli stan pewnego „wyczerpania” cywilizacji i jej miałkiej kultury. Wiersze Marii mocno nas strofujące”. Maria podczas spotkania mówiła, że inspirują ją zawsze sprawy społeczne i duchowe i  to co jest złe wokół, co denerwuje. Zdzisław Antelski pisze też, że „Wiersze Marii Borcz są wielkim oskarżeniem współczesności, o spłyceniu życia intelektualnego i duchowego. Wszechobejmujący marazm, nihilizm i bylejakość.

Co prawda, autorka jest zbyt inteligentna, aby dawać rady i recepty, ale każdy wrażliwy czytelnik musi je sam dla siebie znaleźć”. W trakcie spotkania i ten wątek poruszyła autorka. Uważa ona, że te jej wiersze dają pewne rozwiązanie, może podpowiedź. Czytelnik sam zdecyduje, czy „odpłynie”, czy wybierze inną drogę, aby  zareagować na zło. Z. Antelski uważa, że „jej wiersze są krzykiem, wołaniem o alarm. I tak powinny być odebrane”.

Krystyna Caban ten tomik dedykowała swojemu mężczyźnie „mężczyźnie, który pozwolił uwierzyć, że można być kochaną. Otworzył przede mną drzwi na świat”.

Krystyna Kamińska tak pisze o wierszach Krystyny Caban: „Autorka jest po prostu zakochana. Poeci twierdzą, że najlepsze wiersze powstają z bólu, z tęsknoty, z rozczarowania, a zakochanie tylko z pozoru służy poezji. Ten tomik dowodzi, że o szczęśliwej miłości można także pisać dobre wiersze”.

Krysia zawsze pisała o fascynacji mężczyzną, o miłości, o zdradach i rozstaniach. Ale interesowała ją także przyroda i kobiety. Dużo miejsca w swojej poezji poświęca rodzinie, dzieciom i wnukom, a nawet prawnukom. Obecnie, jak niedawno powiedziała, jest wypoczętą emerytką. Ze swoim partnerem zajmuje się rekonstrukcjami historycznymi. Jeździ na zloty i spotkania historyczne. A więc i sama nieco „odpłynęła” w inny świat.

Ale obydwie panie mają już dużo materiału na nowe tomiki. Więc się dzieje.

Na zakończenie spotkania pan reprezentujący Klub „Jedynka” zaprosił wszystkich do uczestniczenia w spotkaniu z okazji 102 rocznicy urodzin Ireny Dowgielewicz. Spotkanie 21.02. o godz.12 na cmentarzu przy grobie pisarki.

Zaapelował też o podpisanie się pod apelem ratowania drzew na tzw. „Kwadracie”.

Ewa Rutkowska

195 total views, 1 views today

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Komentowanie zamknięte.