„BYŁO WIĘC MINĘŁO” – DO TAKICH KSIĄŻEK WARTO WRÓCIĆ

DSC078261

Są ludzie, których warto poznać, są książki, dzięki którym ich poznajemy. Remigiusz Grzela ciekawie przedstawił Panią dr Joannę Penson – lekarkę Lecha Wałęsy. Pani ma ponad 90 lat, nadal pracuje w Biurze Lecha Wałęsy i czasem widać ją w telewizji, gdy kroczy obok byłego prezydenta.

Ta filigranowa kobietka, to silna, mądra kobieta. Mądra mądrością swoich przodków, lekarską wiedzą, przeżyciami w obozie w Ravensbruck, konspiratorka w czasie II Wojny Światowej, a później w czasach rodzącej się „Solidarności”.
Lekarka podkreśla wielokrotnie, że jest już stara, nadal jednak pracuje, jest wdzięczna Lechowi Wałęsie, że ją potrzebuje.
Na pytanie czy praca jest równa poczuciu szczęścia – odpowiada: „Nie. To raczej pewna satysfakcja, że można jeszcze coś zrobić, jeszcze się gdzieś przydać. Bo już wiadomo, że przekroczyło się granicę życia. A tu się wciąż udaje – coś zrobić, pomóc, załatwić”.

Wiek pani Joanny jest odwrotnie proporcjonalny do stanu ducha. Z odpowiedzi udzielanych autorowi promieniuje młodością, refleksem, filozofią, człowieczeństwem, poezją, wielką kulturą, mądrością.
O pracy z Lechem Wałęsą mówi m.in.: „ Bardzo się cieszę, że Wałęsa tak się unowocześnił, bo jak się mi zepsuje komputer, to wołam Szefa i on natychmiast naprawia. A teraz, gdy mi się popsuła klawiatura, to był tak dobry i pożyczył mi swoją, dlatego mam dzisiaj tę elegancką, drewnianą”.

Na okładce książki jest napisane:
„Swój głos w sprawie Lecha Wałęsy nazywa „obroną”, mówi, że to jest ostatnie i najważniejsze, co ma do zrobienia. W jego gdańskim biurze pojawia się codziennie. Jest chyba najbardziej zaufaną osobą z otoczenia prezydenta”.

Prof. Joanna Muszkowska – Penson była żoną lekarza z warszawskiego getta. Od września 1941 r. do kwietnia 1945 r. więziona była w niemieckim obozie dla kobiet w Ravensbruck.
Joanna Muszkowska – Penson ur. się 25 października 1921 r. w Warszawie, jest absolwentką Akademii Medycznej w Łodzi. Pracuje w Biurze Lecha Wałęsy.

W Gorzowie Wielkopolskim na Cmentarzu Świętokrzyskim znajduje się pomnik Więźniarek z Ravensbruck autorstwa gorzowskiej rzeźbiarki Zofii Bilińskiej.

Tak napisałam do Katolickiej Agencji Informacyjnej w 2008 r:

2008-03-14 11:26 Gorzów Wlkp.: wystawa poświęcona więźniarkom z Ravensbruck

Fotografie z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbruck dla kobiet, dokumenty oraz kartki ze znaczkami pocztowymi z czasów Drugiej Wojny Światowej prezentowane są w stylowym holu nadwarciańskiego Pałacu w Gorzowie Wielkopolskim. Wystawę poświęconą więźniarkom z Ravensbruck i harcerkom ze stworzonej w obozie drużyny „Mury” zorganizowali harcerze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej.

Harcerki z 10 Gorzowskiej Drużyny Wędrowniczek „Rumianek” pokazały dokumenty i fotografie z czasów wojny w obozie, przygotowały scenki teatralne ukazujące życie oraz problemy uwięzionych kobiet i przypominały atmosferę tamtych lat. Harcerki nawiązały też kontakt z byłą więźniarką Władysławą Sikorą, która mieszka w Cieszynie. Jak powiedziała Sylwia Grzelak, współorganizatorka wystawy, pani Władysława lubi opowiadać gawędy ale nie chce wspominać lat wojny i uwięzienia.

Gorzowska Drużyna Wędrowniczek „Rumianek” powstała 3 lata temu. Harcerki pragną nadać swojej drużynie imię Józefy Kantor, twórczyni „Murów” – drużyny harcerskiej w hitlerowskim obozie.

Każdego roku w dzień Wszystkich Świętych młodzież z ZHR pełni wartę przed Pomnikiem Więźniarek z Ravensbruck autorstwa gorzowskiej rzeźbiarki Zofii Bilińskiej na Cmentarzu Świętokrzyskim przy ul. Warszawskiej w Gorzowie. Pomnik stoi na grobie 16 kobiet – byłych więźniarek Ravensbruck. Wykonany został na prośbę Zofii Nowakowskiej, która jako pierwsza odwiedzała w domach kobiety wyzwolone z obozu. Zofia Nowakowska powiedziała w rozmowie z KAI, że w Gorzowie żyje jeszcze Lidia Suszka – ostatnia z kobiet, które po wojnie trafiły z niemieckiego obozu do przygranicznego miasta.

Jak podkreśla autorka pomnika, Zofia Bilińska, symbolizuje on przerwane życie. Monument wykonany jest ze sztucznego kamienia. Dwie kobiety spętane powrozami, z rozwianymi włosami gestami wołają o pomoc. Trzecia niewiasta leży u ich stóp. Pomnik jest przepołowiony. Na płycie pod pomnikiem wypisane są nazwiska kobiet.

Pierwsze więźniarki przybyły do Gorzowa transportem zorganizowanym przez PCK w lipcu 1945 r. Chore Polki umieszczone zostały w szpitalu przy ul. Kosynierów Gdyńskich prowadzonym przez pioniera Gorzowa dr. Ryszarda Browna.

Obóz koncentracyjny dla kobiet w Ravensbruck budowało w 1938 r. pięciuset więźniów z pobliskiego Sachsenhausen z rozkazu Heinricha Himmlera. Więziono w nim 123 tys. kobiet reprezentujących prawie 40 narodów.

Polskie kobiety stanowiły w obozie najliczniejszą grupę spośród wielu narodowości. W obozie powołały do życia tajną drużynę starszych harcerek „Mury”, która działała od 1941 r. „Mury” stanowiły znaczący ruch oporu, kobiety przemycały z biura obozowego najważniejsze dokumenty dotyczące historii obozu, organizowały specjalne uroczystości harcerskie: przyrzeczenia, biegi i wspólne święta.

W latach 1942 – 1944 w Ravensbrück przeprowadzano na więźniarkach politycznych zbrodnicze operacje. Poddawano je zabiegom kostnym i mięśniowym. Wiele z tych, które przeżyły, zostało kalekami. Więźniarki były wykorzystywane do pracy niewolniczej w obozie i w fabrykach przemysłu zbrojeniowego. Tysiące kobiet, które pozostały w obozie, SS pędziło w kierunku północno – zachodnim w tzw. „marszach śmierci”.

wm / Gorzów Wielkopolski —
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 marca 2008
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

1,886 total views, 1 views today

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Komentowanie zamknięte.