JAK PRZEJŚĆ PRZEZ CIASNE DRZWI?

dzrw

Dziś w jednym z kościołów, pewien kapłan: – Módlmy się za katolików, którzy są blisko Kościoła a daleko od Boga –  między innymi tymi słowami interpretował duszpasterz dzisiejszą Ewangelię: Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!”

Dalej ksiądz w kazaniu mówił: Nie ten, kto rozmawia i spotyka się z Bogiem dostąpi zbawienia. Wiara nie polega na miłości jedynie Boga ale i drugiego człowieka. Stąd sama obecność przy Bogu nie wystarcza i nie jest gwarantem szczęśliwej wieczności, Bóg nie chce mieć nic wspólnego z tymi, którzy dopuszczają się niesprawiedliwości – podkreślił duchowny, wyjaśniając, że gwarancją szczęśliwej wieczności jest droga przez wąskie drzwi, które oznaczają posłuszeństwo Bogu, dopuszczającemu nam różne doświadczenia czy pokusy ale nie dlatego by nas poniżyć.

Dalej wyjaśniał kapłan, że doświadczenia, które nas dotykają są wyrazem pełnej miłości Boga do człowieka, bo On chce nas kształtować na swoje podobieństwo. …… A my powinniśmy Go naśladować. – Co oznacza, że nie mogę oczerniać, obmawiać ani traktować z pogardą innych ludzi, którzy nie widzą swoich wad czy żyjących inaczej niż ja. Każdemu należy się szacunek i miłość i nie dlatego, że jest takie przykazanie ale dlatego, że miłość pozwala być wolnym, a przecież ku wolności wyswobodził nas Chrystus – powiedział ksiądz, pragnący zachować anonimowość.

Ujawniam fragment kazania ale nie ujawniam kto, gdzie i w którym kościele biją dzwony.

Po Mszy św. kilka osób przeszło do zakrystii aby księdzu gratulować i  podziękować za kazanie. Kaznodzieja nie krył zaskoczenia, bo chyba nieczęsto się zdarzają takie reakcje.

Jednym z gratulujących był Pan, który jako ostatni opuścił świątynię. Skoro o tym piszę więc i ja byłam tą ostatnią 😊

Razem wyszliśmy zmierzając w jednym kierunku. Okazało się, że nasze twarze nie są sobie obce.

– Dla jakiego medium pani pracuje?

– Dla kilku, ale najważniejsze, że jestem sobie żeglarzem, sterem i okrętem

– To może znamy się z internetu?

– Może. A pan?

– Ja pracowałem w teatrze?

– Co pan tam robił?

– Grałem, jestem aktorem, właściwie adeptem, grałem w kilku teatrach

– Jak się pan nazywa?

– R…………

– Czyli pana widziałam

– Grałem? Już pan nie gra?

– Znienawidziłem teatr. To znaczy Teatr kocham. Ale nie mogłem grać niektórych ról, w których bez uzasadnienia są przekleństwa i brrr.. różne sceny. Dłużej tego nie mogłem robić. Ja kocham teatr klasyczny.

– Doskonale pana rozumiem. /w tym momencie opowiedziałam kilka słów o tym czym i jak się zajmuję/

– Gdzie więc pan pracuje?

– Obecnie w hurtowni. Ale ponieważ pani opowiedziała mi o tym co pani robi….. „Teraz, widzi pani  mi się otwierają pomysły twórcze”

Nie widziałam ale błysk w oczach już tak!

– Być może otwiera się nowy rozdział w pana życiu, jest pan jeszcze młodym człowiekiem.  Wszystkiego najlepszego.

– Miło było panią poznać

– Mnie też było miło ujrzeć radość w człowieku

Takie różne moje „historyjki obrazkowe” opowiadam Mężowi po powrocie z plenerów. A On często konkluduje: – najważniejsze, że zawsze do domu na noc wracasz.  😊

 

 

 

 

 

 

 

442 total views, no views today

SŁOWO – „KU POKRZEPIENIU”

OBLAT

Foto z archiwum o. Sebastiana Stasiaka

O. Sebastian Stasiak OMI: „Słowo ku pokrzepieniu“ odpowiedzią na lęk

O ewangelizacji „ku pokrzepieniu“, misjach oblatów i dbaniu o relację z Bogiem w zażegnaniu lęków, mówi misjonarz o. Sebastian Stasiak  w rozmowie z Wandą Milewską /KAI/.

Tutaj można przeczytać: https://www.ekai.pl/o-sebastian-stasiak-slowo-ku-pokrzepieniu-odpowiedzia-na-lek/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

441 total views, no views today

TORTY DLA KONI NA MISTRZOSTWACH JEŹDZIECKICH W BUDZISTOWIE

IFIFIFIFtorKO3KONKon1O2

Mistrzostwa Polski Północnej w Skokach przez Przeszkody w Ośrodku Jazdy Konnej Michalski w Budzistowie odbywały się od 15 do 17 sierpnia.

Dzięki wspaniałej pogodzie, która była dodatkowym atutem wydarzenia, można było podziwiać piękne rasy koni i ich jeźdźców, poznać akcesoria niezbędne do hippiki ale również wymyślne desery przygotowane z myślą o dostojnych klaczach i ogierach.

Tu można się było także dowiedzieć, że konie, tak jak ich właściciele obchodzą jubileusze i z tej okazji otrzymują w prezencie urodzinowe torty, nie gardzą też lodami i różnego rodzaju ciasteczkami.

Smakołyki dla koni prezentowała firma ze Słupska Sweet Pony. – Torty wykonujemy z najwyższej jakości naturalnych składników. …. . Każdy tort ozdabiany jest ręcznie pysznym lukrem królewskim, tworząc małe dzieło sztuki – zapewnia producent na swojej stronie.

Właścicielka firmy opowiedziała, że SweetPony rozpoczęła działalność w 2023 roku, kiedy po raz pierwszy spotkała wyjątkowego konia o imieniu Benek. Postanowiła samodzielnie przygotowywać mu zdrowe i pełnowartościowe przysmaki zawierające owoce, warzywa, zioła, zboża i tłuszcze.

Firma Janpol z Dębna /kiedyś Lubuskiego/ zaprezentowała specjalne wózki, umożliwiające transport potrzebnego sprzętu jeździeckiego. Aleksandra Kiełbasa, przedstawicielka firmy uczyła się kiedyś w Akademii Rolniczej w Szczecinie ale kończyła studia gdy uczelnia została nazwana Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny. W każdym razie miłość do koni tam się objawiła i trwa nadal. Pani Aleksandra wsłuchuje się w opinie i potrzeby koniarzy, dzięki czemu rodzą się nowe pomysły, którym Janpol chce pomóc usprawniając jeździeckie życie.

Na jednym ze stoisk były stroje dżokejskie i środki upiększające umaszczenie koni. Nie zabrakło srebrnych i złotych brokatów, którymi opryskiwane są konie, biorące udział w zawodach. Brokatami także ozdabiają się dżokejki.

W trakcie zawodów można się przemieszczać po terenie stadniny, nie tracąc kontaktu z tym co dzieje się na placu konkursowym, zwanym parcour, wszystko można obserwować na telebimach. Ekran jest  również w efektownej kawiarni, której centralne miejsce przeznaczone jest dla fortepianu.

Michalscy – właściciele stadniny dbają o jej rozkwit, promując sport, wartości kulturalne i duchowe. Nad całością powiewa flaga z wizerunkiem św. Jana Pawła II.

Foto Grzegorz Milewski & wm

O stadninie koni w Budzistowie, także tu: http://wandamilewska.pl/?p=28255

453 total views, no views today

S. BOŻEK O MISJACH W ZAMBII

S. BOŻEKs. Judyta Bożek

S. Judyta Janina Bożek ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny opowiadała o misjach w Zambii podczas Mszy św. w kościele św. Marcina w Kołobrzegu, którego proboszczem jest ks. dr Marian Subocz w latach 90. wieloletni dyr. Caritas Polska i były rektor WSD w Koszalinie.

Zakonnica powiedziała, że Zambia jest krajem ludzi młodych, jest ich tam ponad 70 proc. Jednak życie nie jest łatwe ze względu na brak pracy i szkół, jest też wielu ludzi bezdomnych. Kraj nie jest też w stanie poradzić sobie ze szkolnictwem. W klasach lekcyjnych uczy się od 80 do 100 dzieci. Stąd prośba do wiernych o wsparcie modlitewne i finansowe prowadzonych działalności. Po Eucharystii wiele osób przekazało siostrze pieniądze na misje.

S. Judyta zdradziła, że historia Abrahama stała się dla niej pewnym natchnieniem. – Odkryłam prawdę oznaczającą,  że najważniejsze jest to aby człowiek odnalazł plany Boga w stosunku do siebie. Ja te plany odkryłam i zostałam siostrą zakonną, a potem misjonarką – powiedziała zakonnica.

Na pytanie gdzie czuje się lepiej w Zambii czy w Polsce? S. Judyta odpowiedziała, że jednak w Afryce jest jej dom.

Natomiast, jakie widzi różnice w zachowaniu ludzi w Zambii i w Polsce, misjonarka odpowiedziała, że Polska wygląda obecnie jak inny świat. – Gdy wyjechałam z kraju w 1978 r. do Anglii, tam wtedy widziałam podobne zachowania jakie teraz widzę w ojczyźnie.

Wtedy Polska ceniła swoją historię i wartości  chrześcijańskie, widać było, że człowieczeństwo jest czymś ważnym. Teraz obserwując nasz kraj, widzę, że coś się stało złego, Polacy jakby zadżumieni, nie są w stanie myśleć. Widzę także mentalny podział kraju, to jest bardzo smutne, z roku na rok widać, że coś się niedobrego dzieje.

W Polsce jest mało dzieci i młodzieży. Natomiast Zambia jest krajem ludzi młodych, 70 proc. ludności jest poniżej 30 roku życia. W Zambii jest dużo świątyń a w kościołach gromadzi się dużo ludzi. Widać więc dużą różnicę między obydwoma państwami.

Na zakończenie rozmowy, s. Judyta stwierdziła: – Mam radę, nie powinniśmy się zniechęcać, Bóg nie może być zwyciężony. Ci, którzy są wierzącymi ludźmi nie powinni się poddawać.  Odwołując się do Abrahama, przypomnę, że każdy z nas ma coś do zrobienia, nie możemy być nastawieni tylko na osiągnięcia czy zdobycze, bo życie jest bardziej wartościowe niż to wszystko. Abraham wierzył i ufał Bogu. Wierzył, że Boże plany są najlepsze.

Misjonarki ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny pracują w Zambii od roku 1970. Zambia, oficjalnie Republika Zambii, położona jest w południowej Afryce, językiem urzędowym jest język angielski. Stolicą i największym miastem kraju jest Lusaka.

– Zgromadzenie założyła bł. Bolesława Lament w 1905 r. w Mohylewie na Białorusi. W myśl ideałów Matki Założycielki pragniemy żyć jak Jezus, Maryja i Józef i tę nazaretańską atmosferę nieść całemu światu. Naszą szczególną misją jest przedłużanie troski Chrystusa z Wieczernika: „aby wszyscy stanowili jedno … aby świat uwierzył” (J 17, 21) – czytamy na stronie zgromadzenia.

 

416 total views, no views today

FESTIWAL RCK PRO JAZZ W KOŁOBRZEGU. ZAGRAŁ ADAM BAŁDYCH

DSC00249DSC00255DSC00260Bałdych 1DSC00272DSC00278Ba

W Regionalnym Centrum Kultury im. Zb. Herberta rozpoczął się 15 sierpnia Festiwal RCK PRO JAZZ. To już szesnasta edycja tego kulturalnego wydarzenia, które potrwa do 17 sierpnia.

Dziś wieczorem na scenie plenerowej RCK wystąpili Michał Barański – gitarzysta i kontrabasista, jeden z najbardziej wszechstronnych muzyków jazzowych w Polsce, eksplorujący ostatnio także indyjską perkusję wokalną (konnakol).

W drugiej części koncertu wystąpił Adam Bałdych – skrzypek. Violetta Kowalska, zapowiadając artystę przypomniała, że po sukcesie płyty „Passacaglia” nagranej z Leszkiem Możdżerem, który w ubiegłym roku również grał na tej scenie, Adam Bałdych proponuje dziś „Portraits”, projekt tak  wyjątkowy jak i osobisty i przejmujący.

Odwołując się do słów dramatopisarza i dziennikarza Jacka Góreckiego, którego fragmenty tekstu można znaleźć na tym albumie, Violetta Kowalska powiedziała, że jest to protest song przeciw wojnie, wołanie o pokój i próba rozumienia świata, który nas otacza. – Artysta sięgnął do trudnej przeszłości. Inspiracje czerpał z archiwaliów XX wieku z zeznań Szymona Laksa kompozytora i więźnia Auschwitz, z listów i poezji obozowej. Ale jego muzyka nie opowiada historii wprost, ona buduje nastrój, zadaje pytania, które każdy z nas słyszy inaczej: „Czym jest dziś szczęście? Co to znaczy być? Jak możliwe jest współistnienie wrażliwości i okrucieństwa?”.

„Portraits” to także manifest aby się zatrzymać, usłyszeć siebie nawzajem, zanurzyć się we wspólnej emocji. A wszystko to, wyrażone dźwiękiem przez skrzypce Adama Bałdycha również te renesansowe o brzmieniu równie pięknym, co niepokojącym – mówiła Violetta Kowalska, twierdząc za Góreckim: „Bez wątpienia Adam jest najbardziej rozwiniętym technicznie skrzypkiem żyjącym w naszych czasach. Możemy spodziewać się po nim wszystkiego”.

Adamowi Bałdychowi towarzyszyli Sebastian Zawadzki przy fortepianie Andrzej Święc na kontrabasie oraz Dawid Fortuna na perkusji.

16 sierpnia na scenie RCK wystąpią Ewa Uryga – laureatka wielu nagród i twórczyni siedmiu autorskich albumów oraz Aga Zaryan – pierwsza polska artystka w barwach kultowej wytwórni Blue Note Records.

Festiwal zakończy występ formacji Marta Rubik Quintet oraz projekt Piotr Wojtasik & Anna Maria Jopek. Będą także występy w ramach cyklu JAZZ NA ULICACH. Pojawią się w nich tacy muzycy jak Maciej Sikała & Tomasz Sowiński, Tytus Łajdecki Trio oraz RED SKY – bydgoski kwartet balansujący na granicy jazzu, folku, rocka i awangardy, z muzyką „w klimacie umiarkowanym chłodnym, z silnym wiatrem od morza”. Po koncertach wieczornych w piątek i w sobotę odbywać się będą Jazz Jam Sessions w Kawiarni RCK. Wstęp na wszystkie koncerty jest bezpłatny!

Koncerty odbywać się będą na scenie plenerowej Regionalnego Centrum Kultury a także w różnych  miejscach Kołobrzegu.  Wystąpią klasycy nowoczesnego jazzu oraz twórcy młodego pokolenia.

Foto Grzegorz Milewski

416 total views, no views today

15 SIERPNIA. TRZY ŚWIĘTA

20250815_12403520250815_13050820250815_13031320250815_12424720250815_12475520250815_125045

Trzy święta w jednej dacie. 15 sierpnia to Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny zwane Matki Boskiej Zielnej, Rocznica Cudu nad Wisłą, czyli 105 rocznica Bitwy Warszawskiej i Dzień Wojska Polskiego.

W kołobrzeskiej bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Mszy św. przewodniczył proboszcz ks. dr Andrzej Pawłowski. Homilię wygłosił rezydent ks. Jerzy Lubiński, któremu oklaskami wierni podziękowali za wygłoszone Słowo Boże. Cytatami polskich wieszczów i kapłanów, duchowny modlił się, napominał i mówił o patriotyzmie.

W uroczystości w intencji ojczyzny, żołnierzy, ich rodzin oraz pracowników resortu obrony narodowej udział wzięli m. in parlamentarzyści, przedstawiciele władz miejskich i samorządowych, kombatanci, ppłk. ks. kapelan Hubert Andrzejewski, żołnierze i dowództwo Garnizonu Kołobrzeg z płk. Andrzejem Cholewą oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta i kuracjusze.

Wierszem „A cóż to za kraj”, cytatami  m.in. z Norwida, Mickiewicza, św. Jana Pawła II i bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, ks. Jerzy Lubiński w kazaniu napominał, modlił się, mówił o patriotyzmie i pocieszał.

– Trzeba mieć nadzieję o los naszej ojczyzny, że Bóg jest tak nieskończenie dobry, że wciąż nam rzuca ratunkowe koła i wciąż nam daje znaki żeby nikt z nas nie zwątpił chociaż my czasem wątpimy ale potrafimy odnaleźć Boże szlaki i jesteśmy dumni, że jesteśmy synami i córkami tej ojczyzny – pocieszał kapłan, stanowczo podkreślając, że jeżeli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko będzie na swoim miejscu. – Za pośrednictwem Maryi polecajmy wszystkie nasze prośby i modlitewne intencje, problemy osobiste i rodzinne, a także te, które dotyczą wspólnoty Kościoła i ojczyzny – powiedział duchowny kończąc kazanie.

Ks. Jerzy Lubiński 16 czerwca 1974 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk śp. bpa Ignacego Jeża. Od lipca 2018 roku służy pomocą duszpasterską w kołobrzeskiej konkatedralnej parafii.

Proboszcz ks. Pawłowski przypomniał, że dzisiejszy dzień jest świętem patronalnym tej parafii, a dla każdego Polaka to także rocznica Bitwy Warszawskiej a więc Dzień Wojska Polskiego. Przy okazji odpustu parafialna Akcja Katolicka przygotowała kiermasz z książkami katolickimi oraz domowymi  wypiekami, z których pozyskane środki przeznaczone zostaną na organizację konkursu o św. Janie Pawle II oraz nagrody dla dzieci i młodzieży. Duszpasterz zaprosił wiernych na wieczorną Mszę św. odpustową, której przewodniczyć będzie Administrator Koszalińsko-Kołobrzeski biskup Krzysztof Zadarko.

Po Mszy św. pochód przeszedł ulicami miasta do pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie odbyły się apel i uroczystości świeckie.

W uroczystości uczestniczyli między innymi Jan Wojciechowski, przedstawiciel Formacji Niepodległościowej przy Światowym Związku Armii Krajowej Opocznik oraz Andrzej Melak z Komitetu Katyńskiego z Warszawy. Andrzej Melak w rozmowie z milpress powiedział, że jest bratem Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Należy do organizacji katyńskiej, która trwa od 1974 roku, jej członkowie nielegalnie wznieśli pomnik na Powązkach Wojskowych, potem kolejno powstało jeszcze kilkadziesiąt nielegalnie wzniesionych pomników katyńskich.

Podczas każdej Mszy św. kapłani święcili bukiety z kwiatów, ziół i zbóż. Katarzyna Rożek przyjechała z rodziną do Kołobrzegu na wczasy, w rozmowie z milpress podkreśliła, że jest ślązaczką, dzisiejszy dzień rozpoczęli od uczestniczenia w Eucharystii, mieli także przygotowany bukiet do  poświęcenia. Do bazyliki przyjechali rowerami. A teraz zmierzają pod pomnik marszałka Piłsudskiego.

 

 

 

415 total views, no views today

MSZA ŚW. ODPUSTOWA W KOŁOBRZESKIEJ BAZYLICE WNMP

ZADARKO

– Maryja jest Matką teraźniejszości, przyszłości i spokoju – powiedział administrator diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej bp Krzysztof Zadarko 15 sierpnia, podczas wieczornej Mszy św. odpustowej w bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu.

Bp Zadarko na początku homilii przypomniał o trzech ważnych świętach obchodzonych 15 sierpnia: Wniebowzięcia, Cudzie nad Wisłą i Dniu Wojska Polskiego. Zaznaczył, że aby zrozumieć wymiar tych zdarzeń, trzeba najpierw zrozumieć słowo, które wpisane jest w istotę Najświętszej Maryi Panny. To słowo – to pokora, bo w pokorze 15-letnia dziewczyna wypowiedziała zdanie: „Niech mi się stanie wg Twego Słowa”.

Dalej bp Zadarko wyjaśniał znaczenie Wniebowzięcia, które potwierdza zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. – To święto uczy nas, że nie tylko liczy się dusza ale liczy się cały człowiek, jego dusza i ciało doczesne, materialne ale także relacja z innymi ludźmi – mówił hierarcha, podkreślając, że Wniebowzięcie Maryi, to dowód, że nasze ciało ma wartość.

Następnie bp Zadarko mówił o historycznych dziejach Polski, czasach kiedy nie było ojczyzny na mapach, a potem po 123 latach odzyskała niepodległość. – Polska sięgnęła po oręż modlitwy – przypominał duszpasterz, podkreślając, że to był tryumf ludzi, którzy zawierzyli Maryi.

– Dziś też potrzebujemy cudu, może nie nad Wisłą ale nad sercami Polaków, nad polskimi rodzinami, które ulegają często nawałnicom ideologicznym, wypływającym z pogoni za materialnym szczęściem – powiedział kapłan, przypominając, że gubi się także czas na modlitwę i refleksję. A bez modlitwy i wiary gaśnie nadzieja – ta nadprzyrodzona, nie ludzka.

Bp przypomniał, że Maryja jest naszą nauczycielką, wskazującą na to, że wszystko to co się dzieje w naszym życiu, dzieje się w zjednoczeniu z Bogiem.

Dalej kapłan podkreślił, że Maryja jest nie tylko wspomnieniem historii. Jest Matką teraźniejszości, przyszłości i spokoju.

Odnosząc się do spotkania prezydentów Trampa i Putina, bp Zadarko powiedział:  – Uczmy się od Niej pokory, która jest większa niż pycha świata, pycha tych Wielkich, którzy dzisiaj mają swoje najważniejsze spotkanie. Dwóch Wielkich tego świata, którzy będą decydować o Ukrainie czy Rosji, ale myślę, że będą decydować o przyszłości całego świata. Czy jest to decyzja w pokorze? –pytał duszpasterz.

W dalszej części kazania bp Zadarko prosił o modlitwę za polskich żołnierzy. Naszych żołnierzy powinniśmy zapewniać nie tylko pięknie brzmiącymi hasłami ale powinniśmy podejmować rzetelną obietnicę, że będziemy się za nich modlić – mówił duszpasterz.

Bp Zadarko apelował do wiernych: – Uczmy się modlitwy, bo ona zmienia bieg dziejów. Tak jak to przeżyli Polacy 105 lat temu. Uczmy się odwagi, by nie wstydzić się Krzyża i wiary. Niech Maryja nauczy nas ufać Panu Bogu w najgorszych sytuacjach, walczyć, dobrem i miłością ze złem i nienawiścią – mówił bp administrator, przypominając słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że jeśli przyjdzie zwycięstwo, to przyjdzie przez Maryję.

Przy okazji odpustu w kołobrzeskiej bazylice WNMP parafialna Akcja Katolicka prowadziła  kiermasz z książkami katolickimi oraz domowymi  wypiekami, z których pozyskane środki przeznaczone zostaną na organizację konkursu o św. Janie Pawle II oraz nagrody dla dzieci i młodzieży.

Proboszczem konkatedry WNMP jest ks. dr Andrzej Pawłowski. Codziennie, po każdej Mszy św. w bazylice prowadzona jest modlitwa o wybór nowego biskupa diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej, której bp Krzysztof Zadarko jest administratorem i będzie pełnił tę funkcję do czasu mianowania przez Stolicę Apostolską nowego duszpasterza.

 

 

 

 

 

340 total views, no views today

ODNOWIONY POMNIK 12. KOŁOBRZESKIEGO PUŁKU PIECHOTY

IMG_1296IMG_1309IMG_1310IMG_1230

Pomnik Bohaterów 12. Kołobrzeskiego Pułku Piechoty na terenie dawnych koszar przy ul. Myśliborskiej w Gorzowie powstał w 1963 roku. Mimo rozwiązania jednostki 30 grudnia 1998 roku, corocznie byli żołnierze w galowych mundurach oraz mieszkańcy gromadzą się przy pomniku, szczególnie 18 marca w święto pułku, ale też z innych okazji. Wtedy zapalają znicze w hołdzie poległym polskim żołnierzom i przypominają historię.

W tym, 2025 roku pomnik został odnowiony. Znajdują się na nim trzy tablice.

Na przedniej ścianie pomnika znajduje się najbardziej okazała tablica o treści:

WISŁA 23.09.1944-18.01.1945, WAŁ POMORSKI 3.02-20.02.1945, BORUJSKO-DRAWSKO 1.03-7.03.1945, KOŁOBRZEG 12.03-18.03.1945, ODRA-ŁABA 11.04-6.05.1945, NA ŚRODKU WIZERUNEK KRZYŻA VIRTUTI MILITARI ORAZ PONIŻEJ NAPIS: ŻOŁNIERZOM 12 KOŁOBRZESKIEGO PUŁKU PIECHOTY POLEGŁYM NA POLU CHWAŁY. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI. BYLI ŻOŁNIERZE PUŁKU. 18.03.2003.

Na bocznej płycie, po stronie prawej widnieje napis:

50 WAŁ POMORSKI 2.02-7.03.1945, KOŁOBRZEG 12.03-18.03.1945, NA ŚRODKU: WIZERUNEK KRZYŻA VIRTUTI MILITARI ORAZ NAPIS: ŻOŁNIERZOM 12 KOŁOBRZESKIEGO PUŁKU PIECHOTY POLEGŁYM NA POLU CHWAŁY. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI 18 MARCA 1995

Na tablicy żeliwnej po lewej stronie napis brzmi:

1943 XX 1963 WIECZNA CHWAŁA ŻOŁNIERZOM BOHATEROM 12 KOŁOBRZESKIEGO PUŁKU PIECHOTY POLEGŁYM W WALCE Z NAJEŹDZCĄ HITLEROWSKIM O WOLNOŚĆ NASZEJ OJCZYZNY

Na skwerze przed pomnikiem stoi tablica ufundowana przez Radę Miasta z napisem:

W LATACH 1950-1995 STACJONOWAŁ 12 KOŁOBRZESKI PUŁK ZMECHANIZOWANY UCZESTNIK ZWYCIĘSTWA NAD FASZYZMEM. ZAANGAŻOWANY W POKOJOWĄ SŁUŻBĘ DLA OJCZYZNY I REGIONU GORZOWSKIEGO. TRADYCJĘ PUŁKU DO 1998 R. KONTYNUOWAŁA 4 GORZOWSKA BRYGADA ZMECHANIZOWANA. RADA MIASTA GORZOWA WIELKOPOLSKIEGO 12.10.2002

Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Koło im. Gorzowskich Jednostek Wojskowych zaprasza na uroczysty apel o godz. 12.00 i potem piknik historyczno-wojskowy, z  okazji Święta Wojska Polskiego obchodzonego 15 sierpnia, w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920. Podczas apelu zostanie przypomniana historia pomnika oraz jednostki, a także salwą armatnią zostanie oddany hołd poległym żołnierzom.

12 Pułk Piechoty został sformowany w 1944 r. w miejscowości Barnówka na Ukrainie w składzie 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego. 18 marca 1945 r. brał udział w ostatecznym zdobyciu miasta Kołobrzeg, za co został wyróżniony nazwą ,,Kołobrzeski”. Stąd, dzień 18 marca został ustanowiony jako Święto Pułku. W Gorzowie na stałe pułk stacjonował od 1950 roku. W 1996 roku w ramach zmian 12 Kołobrzeski Pułk Zmechanizowany został przeformowany na 4 Gorzowską Brygadę Zmechanizowaną im. Generała Piotra Szembeka. Brygada ostatecznie została rozformowana z dniem 30 grudnia 1998 roku, w związku z restrukturyzacją i redukcją jednostek wojskowych. Ostatnim dowódcą jednostki był płk. dypl. Marek Drózd. Wcześniej miały tu siedzibę koszary niemieckie, zasiedlone w 1935 roku.

Więcej: https://www.zzwp-gorzow.pl/index.php/aktualnosci-link/zaproszenie-na-swieto-wojska-polskiego

Tekst i foto Helena Tobiasz

394 total views, no views today