URZĄDZAMY MIASTO I ŻYCIE W NIM. OPOWIADA WERONIKA KURJANOWICZ

IMG_2138[1]IMG_2142[1]

Czytelnika zainteresowanego dalszymi losami Landsberga (ujętymi w dwóch wcześniejszych tekstach: http://wandamilewska.pl/?p=30989 ; http://wandamilewska.pl/?p=31400 ) zapewne zainteresują kolejne opisy życia i rozwoju Landsberga przekształconego w Gorzów.

W miarę docierania pociągów z przesiedleńcami dawny Landsberg zamienia się w polskie miasto. Już była mowa, że przyjeżdżali ludzie różni i z różnych stron. Stopniowo zmieniało się oblicze tej nowej społeczności. Warto przypomnieć jak zmieniała się nazwa samego miasta: Kobyla Góra, Gorzów, Gorzów nad Wartą itd. Ale ludzie musieli żyć niezależnie od nazwy miejsca, do którego rzucił ich los.

Jakież zawody były przede wszystkim pożądane? Na przykład: wobec zbliżającej się zimy, potrzebna była ciepła odzież. Największą trudność sprawiało obuwie. Wtedy uratował nas pomysł, żeby nosić kalosze gumowe (które były dostępne na rynku), bo można było się ubrać w podwójne, potrójne skarpety. Specjaliści od wszystkiego (również ja) ogłaszali się naklejając kartki na słupach: wykonuję to lub to. Nawet ja (Kurjanowicz) zarabiałam w ten sposób, że wyrabiałam skarpety ze starej lub odnalezionej w magazynach włóczki.

Równolegle znaleźli się i fachowcy. Warto poznać pierwszych właścicieli zakładów szewskich. Jeden mieszkał i pracował na Zawarciu, w kamienicy za stadionem żużlowym. Ten specjalizował się w przerabianiu oficerek na damskie buty. Także ja, Weronika Kurjanowicz weszłam w posiadanie eleganckich butów do kolan, z lakierowanymi cholewkami.

Drugi zakład był przy ul. Łokietka. Był to pan Franciszek Pytlak. Zaprzyjaźniłam się z nim bardzo, ponieważ miałam jedyne buty i każda reperacja wymagała odsiedzenia w warsztacie, tyle czasu ile trwała naprawa. A pan Pytlak opowiadał ciekawe historie ze Lwowa, w którym dawniej mieszkał. I tak dowiedziałam się, że Antonina żona profesora Bolesława Kudelki była wybrana jako miss Lwowa: a on wykonał dla niej specjalne piękne trzewiczki. Często wspominał swoje rodzinne miasto z tęsknotą. Z przyjściem wiosny łatwiej było o wykonanie obuwia przejściowego. Pojawiły się buty na podeszwie drewnianej, w których owa podeszwa, była nawet zaopatrzona w rodzaj zawiasów, żeby łatwiej się uginała i dostosowywała do ruchów. Wybór materiałów na wierzch był prostszy i szeroki, mogły to być kawałki skóry i różnego rodzaju tkaniny. W moim domu panowały zelówki ze sznura tzw. espadryle, które potrafiła robić moja mama Aleksandra, zmuszona do radzenia sobie w trudnych czasach rewolucji październikowej w Rosji. Stosunkowo szybko pojawiły się góralskie kierpce.

Może czytelników zdziwić, że równie pożądanym zawodem był w tamtym czasie fotograf. W Gorzowie mieliśmy dwóch specjalistów, w tym pana Andrzeja Picińskiego, ojca znanego powszechnie Romana, który wykształcił się na znanego malarza, rysownika, także twórcy niektórych murali, i licznych ilustracji do wielu wydawnictw.

Fotograf  miał klientów dużo gdyż pierwsze lata wiązały się z koniecznością wyrabiani różnych dokumentów: legitymacji, dowodów osobistych, także zdjęć indywidualnych ze ślubów, chrztów i innych uroczystości. Fotograf Piciński był także „nadwornym fotografem” rosyjskiego komendanta wojennego miasta pułkownika Josifa Draguna.

Bardzo pożądani i poszukiwani byli także pracownicy medyczni. Zdarzało się nawet, że ktoś występował jako lekarz ale później okazywało się, że nie miał żadnych kwalifikacji medycznych. Prawdziwą codzienną pomocą w tej dziedzinie służyły jednak pielęgniarki. Na pewno długo w pamięci mieszkańców pozostawała położna Emilia, żona pana Franciszka Pytlaka. Również niezapomnianą pielęgniarką pozostanie siostra Maria. Zaprzyjaźniliśmy się bliżej z siostrą Eweliną Pawłowiczową z domu Romejko, zamieszkałą przy ul. Kasprowicza. W swojej dzielnicy uchodziła ona za „pierwszą pomoc” i zaspokajała pierwsze potrzeby zdrowotne wszystkich sąsiadów: była osobą otwartą, gotową do służenia innym, pogodną i zawsze pomocną.

Nieznanym dzisiaj zawodem byli wówczas lutownicy. Czasy wojenne mocno nadwerężyły garnki, miednice i podobne naczynia emaliowane, przywiezione lub znalezione wśród ruin. Dopóki nie było sklepów i odpowiednich nowych dostaw, ratowaliśmy się przy pomocy lutowania. Na ulicach przejeżdżali na rowerze lub biegali mężczyźni obładowani odpowiednimi  narzędziami i głośno oznajmiali „Garnki lutuję…”. Reperacja następowała szybko, na miejscu, przy domu klienta. Rzemiosłem tym, jak również tworzeniem patelni często zajmowali się Romowie. W Gorzowie napływ tychże nastąpił dosyć szybko. Duża część Romów osiedliła się przy ul. Drzymały w okolicy styku z ul. Łokietka, a tzw. Kwadrat stał się miejscem ich biesiad i wypoczynku. Inną jeszcze z usług było także wróżbiarstwo; szerzyło się zarówno w parkach, lecz miało również swoje siedziby wyposażone w różne atrybuty (karty, kule magiczne). Ludzie byli niespokojni o swoje dalsze losy, ale życie toczyło się swoim trybem.

Weronika Kurjanowicz

31.07.2026 r.

Wspomnienia spisała Helena Tobiasz

Zdjęcia – z archiwum rodzinnego syna Eweliny Pawłowicz

Pielęgniarka Ewelina Pawłowicz w środku w zawodowym czepku.

Kaplica w szpitalu w Gorzowie 25.03.1949 r.

 

82 total views, 2 views today

GORZOWSKIE TARGI KOLEKCJONERSKIE

kg

W najbliższą niedzielę, 2 sierpnia, podczas Gorzowskich Targów Kolekcjonerów będzie można zobaczyć wystawę prywatnej kolekcji pamiątek związanych z polską koleją.

 Kolekcja należy do Romana Maruchy, który od ponad 30 lat gromadzi przedmioty dokumentujące historię polskiego kolejnictwa. Na wystawie znajdą się pamiątki pochodzące m.in. z lat 50. XX wieku. Będzie można zobaczyć m.in. stare bilety kolejowe, oryginalny mundur kolejarza, fotografie oraz inne przedmioty związane z codziennym funkcjonowaniem kolei.

Wystawę dostępna będzie od 8.00 do 14.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. Hawelańskiej 6a, wejście na wydarzenie od strony „skweru 31 sierpnia 1982”.

Gorzowskie Targi Kolekcjonerów to okazja do zakupu, sprzedaży i wymiany niezwykłych przedmiotów. Na stoiskach nie zabraknie porcelany, obrazów, medali, znaczków pocztowych, widokówek, sreber, numizmatów, zabytkowych przedmiotów oraz pamiątek z dawnych lat.

Fot. Klaudia Guszpit

61 total views, 1 views today

GORZÓW KIBICUJE TOUR DE POLOGNE

Gorzów Wielkopolski 5 sierpnia będzie gospodarzem startu trzeciego etapu 83. Tour de Pologne UCI WorldTour. Prezydent Miasta oraz władze Gorzowa zapraszają wszystkich Gorzowian i mieszkańców okolicznych miejscowości do wspólnego kibicowania.

Tour de Pologne to najlepsza promocja naszego miasta i wyjątkowa okazja, by wspólnie przeżyć sportowe emocje na najwyższym światowym poziomie. Prosimy o chwilę cierpliwości i zachęcamy do wyjścia na trasę. Pokażmy całej Polsce i milionom widzów przed telewizorami, że Gorzów potrafi gorąco kibicować – apelują władze miasta.

Kolarski peleton będzie można zobaczyć od godziny 12.05, gdy zawodnicy wyruszą spod Areny Gorzów przy ul. Słowiańskiej. Honorowy przejazd poprowadzi ulicami: Słowiańską, Kosynierów Gdyńskich, Łokietka, Wybickiego, Chrobrego, Spichrzową, Żytkowskiego, Teatralną, Trasą Nadwarciańską, przez rondo Santockie do ulicy Podmiejskiej.

Około godziny 12.15 na ul. Podmiejskiej, przy rondzie Solidarności, rozpocznie się start ostry, a następnie kolarze pojadą ulicami Podmiejską, Łukasińskiego, Zawackiej i Walczaka w kierunku Strzelec Krajeńskich. Przejazd przez miasto potrwa około 20 minut.

Organizacja wyścigu wiąże się z czasowymi utrudnieniami w ruchu, które dotkną także komunikację miejską – kursowanie autobusów i tramwajów.

Władze miasta przepraszają wszystkich mieszkańców i kierowców za związane za  niedogodności oraz proszą o wyrozumiałość. 

Na czas przejazdu peletonu i kolumny technicznej nie będzie możliwości wjazdu na trasę, jej przekraczania ani wyjazdu z ulic podporządkowanych. Pierwsze ograniczenia pojawią się około godziny 11.00, a ruch będzie sukcesywnie przywracany po przejeździe wyścigu – planowo do około 12.25. Szczególnych utrudnień należy spodziewać się również na drodze krajowej nr 22 w kierunku Strzelec Krajeńskich.

Warto zaplanować środowe podróże z wyprzedzeniem, a jeśli to możliwe, wybrać trasy omijające ulice, którymi przejadą kolarze. Aktualne informacje dotyczące organizacji ruchu oraz komunikacji miejskiej dostępne są na stronie Urzędu Miasta.

Wydział Sportu

46 total views, 2 views today

CIEKAWOSTKI O TOUR DE POLOGNE

cropped-akt-fotob-9791

Fot. Tomasz Śmietana

Gorzów Wielkopolski 5 sierpnia stanie się areną jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w Polsce. Zanim jednak peleton 83. Tour de Pologne UCI WorldTour wystartuje z naszego miasta, warto poznać kilka ciekawostek o wyścigu, który od niemal stu lat elektryzuje kibiców.

Tour de Pologne odbywa się od 1928 roku, a od 2005 roku należy do elitarnego cyklu UCI WorldTour, dzięki czemu co roku na polskich drogach ścigają się najlepsze zawodowe drużyny świata.

Najbardziej pożądaną przez kolarzy zdobyczą jest oczywiście żółta koszulka lidera klasyfikacji generalnej. Biała trafia do najlepszego sprintera, różowa do najlepszego „górala”, a granatowa do najaktywniejszego zawodnika wyścigu. Co ciekawe, podczas pierwszej edycji lider nie nosił koszulki, lecz… szarfę, która szybko okazała się niezbyt praktyczna.

Sam peleton to prawdziwa kolarska machina. Około 150 – 180 zawodników, dziesiątki samochodów technicznych, motocykli, karetek i ekip telewizyjnych każdego dnia przemieszczają się do kolejnego miasta gospodarza.

Zanim peleton pojawi się na horyzoncie, najpierw zwykle… go usłyszymy. Szum setek obracających się kół i łańcuchów niesie się z daleka, a chwilę później mija nas kolorowa grupa kolarzy, pędząca z zawrotną prędkością.

W czasie jednego etapu zawodnicy potrafią spalić nawet 7 tysięcy kalorii, dlatego jedzą także podczas jazdy – sięgają po żele energetyczne, batoniki, ryżowe przekąski, a czasem nawet małe naleśniki przygotowane przez swoje ekipy.

Najdłuższa edycja liczyła aż 2311 kilometrów i 13 etapów, a najkrótsza miała zaledwie 606 kilometrów i 4 etapy. Przy sprinterskich końcówkach zwycięzcę często wyłania dopiero analiza zdjęcia z fotokomórki – różnice między zawodnikami bywają mniejsze niż szerokość opony roweru.

Na finiszu czwartego etapu w 2014 roku Jonas Van Genechten osiągnął prędkość około 80 km/h, ustanawiając rekord szybkości na mecie Tour de Pologne. Legenda polskiego kolarstwa, Ryszard Szurkowski, wygrał aż 15 etapów, ale nigdy nie triumfował w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Szacuje się, że Tour de Pologne ogląda każdego roku około 3,5 miliona kibiców. W tym roku do tego grona dołączą także Gorzowianie, którzy będą mogli z bliska zobaczyć kolarską elitę i poczuć wyjątkową atmosferę największego wyścigu etapowego w Polsce.

Wydział Sportu UM Gorzów Wlkp.

Karolina Machnicka

46 total views, 1 views today

GORZOWSKIE „MOTYLE” CZEKAJĄ NA LAUREATÓW

motyle LK

Do 31 sierpnia można zgłaszać kandydatów do Nagrody Kulturalnej Prezydenta Miasta. Nagroda przyznawana jest raz w roku, w trybie konkursu, maksymalnie dwóm osobom lub podmiotom działającym we wszystkich dziedzinach kultury i sztuki, zarówno za osiągnięcia artystyczne, jak i sukcesy w organizacji kultury, upowszechnianiu jej wartości oraz edukacji kulturalnej.

Laureatem może zostać pełnoletnia osoba związana z Gorzowem Wielkopolskim lub zespół, stowarzyszenie, fundacja, instytucja kultury, związek twórczy, czy zespół artystyczny.

Prezydentowi w podjęciu decyzji o wyborze laureatów pomaga Kapituła, składająca się z ekspertów z różnych dziedzin kultury, sztuki i nauki.

Zwycięzca otrzymuje nagrodę finansową oraz statuetkę Motyla, autorstwa Andrzeja Moskaluka.

Wnioski można składać do 31 sierpnia w kancelariach Urzędu Miasta lub przesłać na adres: Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego, ul. Sikorskiego 4, 66-400 Gorzów Wielkopolski.

Gala wręczenia Motyli odbędzie się 2 października podczas uroczystej Inauguracji Sezonu Kulturalnego, w CEA – Filharmonii Gorzowskiej.

Wzór wniosku znajduje się w Biuletynie Informacji Publicznej.

Szczegółowe informacje można uzyskać w Wydziale Kultury – wku@um.gorzow.pl,  tel. 95 7 355 882.

Fot. Łukasz Kulczyński

90 total views, 2 views today

DRUGI LETNI FESTIWAL MUZYCZNY IM. JANA STANIENDY W KOŁOBRZEGU

IMG_0485IMG_0429IMG_0471IMG_0467IMG_0473IMG_0482IMG_0474IMG_0469IMG_0479IMG_045820260723_203951

W Kołobrzegu zakończył się Drugi Letni Festiwal Muzyczny im. Jana Staniendy.

Koncerty, które odbyły  się 23 lipca w kołobrzeskiej bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz 24 i 25 lipca w miejskim ratuszu w Galerii Sztuki Współczesnej, poświęcone były pamięci Jana Staniendy, skrzypka, koncertmistrza oraz inicjatora Europejskich Warsztatów Muzycznych w Kołobrzegu.

Doskonałą akustyką okazała się sala Galerii, w której koncertowali instrumentaliści i soliści – uczestnicy muzycznych warsztatów. Wydarzenie odbywało się w wyjątkowej scenerii obrazów stanowiących wystawę: „Kossakowie i Malarze Koni” prezentowaną w Galeruii Sztuki Współczesnej. 25 lipca w samo południe odbył się koncert Klasy Śpiewu prof. Jolanty Janucik. 

Jan Stanienda urodził się w Bytomiu w 1953 r. Zmarł w 2021 roku w wieku 68 lat. Absolwent Akademii Muzycznej Fryderyka Chopina w Warszawie. Od 1975 r. był członkiem Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka, a od 1977 jej koncertmistrzem i solistą. W 1976 r. został wyróżniony na Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. N. Paganiniego w Genui. Był profesorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Twórca Orkiestry Wratislavia, którą obecnie prowadzi Roksana Kwaśnikowska.

Prowadząca koncerty Violetta Kowalska z Regionalnego Centrum Kultury im. Zb. Herberta przypomniała, że prof. Jan Stanienda był dyrektorem Europejskich Warsztatów Muzycznych w latach 2008-2019 w  Kołobrzegu oraz to, że dzieło tego muzyka i pedagoga jest kontynuowane przez jego syna Krzysztofa Staniendę oraz synową Marię, altowiolistkę. W   tym roku odbywają się V Międzynarodowe Warsztaty Muzyczne im. Jana Staniendy.

W kołobrzeskiej bazylice w ramach II Letniego Festiwalu Muzycznego koncert Orkiestry V Międzynarodowych Warsztatów Muzycznych poprowadził  dyrygent Adam Wagner, skrzypek koncertmistrz Filharmonii Śląskiej. A wystąpili: Krzysztof Śmietana – skrzypce, Diana Borchardt – skrzypce, Łucja Pych – skrzypce, Emanuel Ogrodniczek – altówka, Mikołaj Szymański – altówka, Lidia Grzanka-Urbaniak – wiolonczela, Maria Stanienda – altówka, Krzysztof Stanienda – kierownictwo artystyczne.

Wśród solistów wystąpiła 14-letnia Łucja Pych, najmłodsza skrzypaczka, uczestniczka warsztatów muzycznych, która wykonała W. A. Mozarta – Koncert skrzypcowy G-dur.

W programie koncertu znalazły się utwory Petera Warlocka, G.Ph. Telemanna oraz A. Vivaldiego.

Koncert inauguracyjny rozpoczął się w RCK wyemitowaniem Serenady C-dur Piotra Czajkowskiego w wykonaniu Orkiestry Kameralnej Wratislavia, która powstała w 1996 r. rof. Jan Stanienda kierował orkiestrą ponad 20 lat.  – Chcemy żeby Tata był tu obecny, dlatego wyemitowaliśmy nagranie koncertu, który prowadził mój Tata – powiedział w rozmowie z milpress Krzysztof Stanienda.

Obok kołobrzeskiej bazyliki koncerty odbywały się w Galerii Sztuki Współczesnej w siedzibie miejskiego ratusza.

W międzynarodowych muzycznych warsztatach wzięło udział ponad 80 osób z Polski, Anglii, Ukrainy i Chin.

Foto Grzegorz Milewski

Tutaj inauguracja V Międzynarodowe Warsztaty Muzyczne im. Jana Staniendy: http://wandamilewska.pl/?p=31953

85 total views, 1 views today

GORZÓW WLKP. NA TRASIE TOUR DE POLOGNE

Mapka TDP - 3 etap

5 sierpnia Gorzów będzie gospodarzem startu trzeciego etapu największego wyścigu kolarskiego w tej części Europy – do rozpoczęcia 83. Tour de Pologne pozostały niecałe 2 tygodnie. Będzie to niepowtarzalna okazja, by z bliska zobaczyć światową czołówkę kolarstwa, ale także kibicować reprezentacji Polski, której wstępny skład właśnie został ogłoszony.

We wstępnej kadrze znaleźli się trzej kolarze czeskiej drużyny ATT Investments – były mistrz Polski Norbert Banaszek, Tobiasz Pawlak i Marceli Bogusławski. To zespół, który w ubiegłym roku został najlepszą drużyną kontynentalną świata.

Polskie barwy reprezentować będą również Jakub Kaczmarek i Patryk Stosz z Voster Team. Stosz doskonale zna smak sukcesów w Tour de Pologne – trzykrotnie wygrywał klasyfikację Najaktywniejszego Zawodnika LOTTO, a raz został najlepszym góralem wyścigu. Skład uzupełniają utalentowany góral Filip Gruszczyński z MBH Bank CSB Telecom Fort oraz sprinter Radosław Frątczak z Wibatech Lubelskie Perła Polski.

Reprezentacja Polski będzie jedną z 21 drużyn, które staną na starcie 83. Tour de Pologne UCI WorldTour.

5 sierpnia oczy kolarskiego świata zwrócą się na Gorzów. To właśnie u nas wystartuje trzeci etap prowadzący do Zielonej Góry. Start etapu poprzedzi prezentacja wszystkich drużyn, co będzie doskonałą okazją do zobaczenia najlepszych kolarzy świata oraz reprezentacji Polski jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji.

Tegoroczny Tour de Pologne będzie transmitowany przez Telewizję Polską, Eurosport oraz platformę HBO Max. Dzięki temu relacje z Gorzowa i całego wyścigu trafią do kibiców nie tylko w Polsce, ale także w 65 krajach, stając się znakomitą promocją miasta i województwa lubuskiego.

Wydział Sportu

fot. Tour de Pologne

91 total views, no views today

GORZÓW URUCHAMIA SIEĆ KONTENERÓW NA TEKSTYLIA

4

Gorzów Wielkopolski rozwija system odpowiedzialnego gospodarowania tekstyliami. Dzięki porozumieniu Miejskich Odpadów Komunalnych w Gorzowie Wielkopolskim z firmą Wtórpol Sp. z o.o. na miejskich działkach w sierpniu stanie 100 nowych kontenerów na odzież i tekstylia nadające się do ponownego użycia. To odpowiedź na nowe przepisy dotyczące selektywnej zbiórki tekstyliów oraz potrzeby zgłaszane przez mieszkańców.

Kontenery zostaną ustawione w 50 lokalizacjach – po dwa w każdym miejscu, głównie w sąsiedztwie istniejących wiat śmietnikowych. Oznacza to, że mieszkańcy zyskają łatwy dostęp do punktów, w których będą mogli oddać niepotrzebne, ale nadal wartościowe ubrania i tekstylia.

To rozwiązanie uzupełnia istniejącą już sieć 213 kontenerów ustawionych na terenach wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Dzięki współpracy z Miastem system obejmie teraz także nieruchomości miejskie, tworząc jedną z największych i najlepiej dostępnych sieci tego typu w regionie.

– Nowe przepisy dotyczące tekstyliów postawiły przed samorządami nowe wyzwania. Chcemy jednak nie tylko realizować obowiązki wynikające z prawa, ale przede wszystkim ułatwiać mieszkańcom codzienne segregowanie odpadów. Dlatego tworzymy system, który pozwala oddawać rzeczy nadające się do dalszego użytkowania blisko miejsca zamieszkania – podkreśla Karolina Pieróg, dyrektor Miejskich Odpadów Komunalnych.

Nie wszystko jest odpadem

Do nowych kontenerów powinny trafiać wyłącznie rzeczy, które mogą otrzymać drugie życie – czyste ubrania nadające się do noszenia, kurtki, spodnie, sukienki, buty związane w pary, torebki i plecaki, koce oraz pościel w dobrym stanie. Wszystkie przekazywane rzeczy powinny być czyste, suche i niezniszczone.

Nie należy natomiast wrzucać – podartych ubrań,

zniszczonych butów, zabrudzonych lub mokrych tekstyliów, szmat i czyściwa, resztek materiałów po szyciu, dywanów i wykładzin.

Takie odpady powinny trafiać do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych jako odpady tekstylne.

Korzyść dla mieszkańców i środowiska

Każde ubranie wykorzystane ponownie oznacza mniej odpadów, mniejsze zużycie wody i energii potrzebnej do produkcji nowych tekstyliów oraz realną pomoc dla osób, które będą mogły z tych rzeczy skorzystać.

Aby mieszkańcom jeszcze łatwiej było odnaleźć najbliższy kontener, Miasto uruchamia również specjalną mapę w miejskim geoportalu. Dzięki niej każdy będzie mógł szybko sprawdzić lokalizację najbliższego punktu zbiórki.

Info Sylwia Dera UM

79 total views, 2 views today