KOŁOBRZESKIE „MARIANY” NA WYSTAWIE W REGIONALNYM CENTRUM KULTURY

DSC01033kmarianDSC01039kIFDSC01046kDSC01042k

Wernisaż wystawy Darka Jakubowskiego zatytułowany „Urodziny Mariana” zgromadził miłośników fotografii a przede wszystkim tych, którzy chcieli poznać historię nadmorskiego „Mariana” – rzeźby, przedstawiającej mewę w różnych rolach.

Wystawa odbyła się 28 sierpnia w Regionalnym Centrum Kultury im. Zb. Herberta w Kołobrzegu, czynna będzie do 20 września.

Pomysłodawcą popularnej już kołobrzeskiej mewy jest Darek Jakubowski, który zdradził tajemnicę narodzin „Mariana”. Pomysł zrodził się przez przypadek, także przypadek sprawił, że mewę nazwano Marianem.

Darek Jakubowski, grafik komputerowy, wykorzystując nieobecność kolegi przy komputerze, dokleił do jego pracy element, którym były walonki dla mewy. Miał to być tylko żart, ale gdy pocztówka przez pomyłkę trafiła do druku, mewa w walonkach spodobała się odbiorcom.

Potem Darek publikował mewy na facebookowym profilu, przedstawiając je  nie jak ptaki, ale jak ludzi. Na pytanie internautki o imię mewy, odpowiedział też przypadkiem: Marian. I tak już zostało.

W 2019 roku, dzięki współpracy Darka Jakubowskiego z rzeźbiarzem Romualdem Wiśniewskim, komputerowe projekty powstawały w brązie.

– Darek Jakubowski do dziś powtarza, że Mariany miały być przede wszystkim żartem. Deklaruje też, że będzie projektował je tak długo, jak sam będzie się przy tym dobrze bawił. Historia Mariana nadal się pisze. Co jakiś czas pojawia się nowa postać, nowa anegdota i kolejny powód do uśmiechu. Być może dlatego każdy z nas może w nim odnaleźć kogoś znajomego albo… siebie – można przeczytać między innymi w folderze wydanym z okazji wernisażu.

m

Foto Grzegorz Milewski

87 total views, 1 views today

ENDLESS. NOWY ALBUM ADAMA BAŁDYCHA

AB

– To jeden z najbardziej osobistych albumów, jakie nagrałem. Powstał z potrzeby poszukiwania piękna, ciszy i przestrzeni — i z przekonania, że czasem to właśnie przestrzeń pomiędzy dźwiękami potrafi powiedzieć najwięcej. Nie chciałem nagrywać płyty, która imponuje szybkością czy wirtuozerią. Chciałem nagrać muzykę, która zatrzymuje czas. Muzykę, do której chce się wracać.

Do nagrania albumu zaprosiłem wybitnych Europejskich artystów – Szwedzkiego pianistę Jacoba Karlzona, Włoskiego bandoneonistę Daniele di Bonaventurę oraz Francuskiego basistę Michela Benitę. Nasz album to dialog 4 osobowości, nagrany w niezwykłej przestrzeni sali koncertowej ECM w Lusławicach, gdzie każdy dźwięk ujęty został z audiofilską precyzją.

W wasze ręce przekazuję pięknie wydane CD, Transparent – Blue LP z dołączonym plakatem oraz Hi Res Audio. Wszystkie płyty kupione w tym tygodniu w naszym sklepie Imaginary Music opatrzone będą moim podpisem – czytamy na stronie imaginary.

CD ENDLESS book V2 PRINT

„To jedno z najbardziej osobistych i dojrzałych nagrań w dotychczasowej dyskografii polskiego skrzypka — album, w którym wirtuozeria ustępuje miejsca przestrzeni, skupieniu i poszukiwaniu piękna.” – Arjan Klaver / Jazzis Magazine (Holandia)

Endless powstało w Lusławicach — miejscu, gdzie architektura dźwięku spotyka architekturę ciszy. Przestrzeń sali koncertowej Europejskiego Centrum Muzyki im. Krzysztofa Pendereckiego nie tyle rejestruje brzmienie nowego kwartetu Bałdycha, ile je współtworzy. Słychać tu powietrze, oddech smyczka, moment zawahania przed wejściem tonu fortepianu. Powstaje na granicy słyszalności, jakby artyści pytali: ile dźwięku potrzeba, by dotknąć nieskończoności? – podaje imaginary.

Foto imaginary

83 total views, 1 views today

PEREGRYNACJA OBRAZU MATKI BOŻEJ GIETRZWAŁDZKIEJ

Peregrynaca_grafika fb

W ramach przygotowań do przypadającej w przyszłym roku 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie Diecezję Zielonogórsko-Gorzowską nawiedzi wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Obraz będzie gościł w następujących parafiach:

  • 29-30 sierpnia – Głogów, parafia pw. Miłosierdzia Bożego,
  • 31 sierpnia-1 września – Nowa Sól, parafia pw. św. Michała Archanioła,
  • 1-2 września – Żagań, parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
  • 2-3 września – Kożuchów, parafia pw. Matki Bożej Gromnicznej,
  • 3-4 września – Gorzów Wielkopolski, parafia katedralna
  • 4-5 września – Świebodzin, sanktuarium Miłosierdzia Bożego,
  • 5-6 września – Zielona Góra, parafia pw. św. Stanisława Kostki.

Objawienia w miejscowości Gietrzwałd na Warmii trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Matka Boża ukazywała się trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej. W centrum orędzia gietrzwałdzkiego przekazanego przez Maryję znajduje się wezwanie do modlitwy: „Odmawiajcie codziennie Różaniec”. Są to jedynie objawienia maryjne w Polsce posiadające oficjalną aprobatę Kościoła.

178 total views, 2 views today

ZMARŁA ZOFIA NOWAKOWSKA HONOROWA OBYWATELKA GORZOWA

zn

Zmarła Zofia Nowakowska – historyczka, pedagog, wieloletnia muzealniczka, badaczka lokalnych dziejów oraz Honorowa Obywatelka Miasta. Przez dekady współtworzyła powojenną tożsamość Gorzowa, dokumentując losy pionierów i pielęgnując pamięć o trudnej historii regionu.

Zofia Nowakowska urodziła się 22 września 1928 roku w Milczanach koło Sandomierza. Ukończyła studia historyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Do Gorzowa Wielkopolskiego trafiła w 1960 roku.

W 1968 roku została dyrektorem Muzeum Lubuskiego w Gorzowie Wielkopolskim. Funkcję tę, a później stanowisko zastępcy dyrektora Muzeum Okręgowego, pełniła do 1990 roku. Z jej inicjatywy powstał i prężnie działał Klub Pioniera, skupiający ludzi, którzy budowali Gorzów od podstaw po zakończeniu II wojny światowej. Przez lata pełniła także funkcję prezesa gorzowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jej zawdzięcza się m.in. upamiętnienie więźniarek z obozu Ravensbrück. Za zasługi dla kultury, edukacji oraz krzewienia tożsamości regionalnej, w 2015 roku Rada Miasta nadała jej tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 28 sierpnia 2026 w kaplicy firmy Products (przy ul. Żwirowej 5K), o godz. 14.00.

Wg UM Gorzów

fot. Bartłomiej Nowosielski

189 total views, 1 views today

MŁODZIEŻOWA ORKIESTRA DĘTA Z ŁODYGOWIC W KOŁOBRZEGU

orkOrkie

Na scenie plenerowej Regionalnego  Centrum Kultury im. Zb. Herberta w Kołobrzegu oraz przed  pomnikiem Zaślubin Polski z Morzem zaprezentowała się Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Łodygowic. Koncerty odbyły się w ramach RCK Pro Jazz Festiwal. Orkiestrę prowadziła Kinga Kania, która także towarzyszyła grą na flecie. Orkiestra powstała w 2000 roku, obecnie liczy około 50 muzyków. W koncercie kołobrzeskim wystąpiło połowę składu. Choć jest to Młodzieżowa Orkiestra Dęta są w niej muzycy w różnym wieku, najmłodszym muzykującym był Franek,  sześcioletni perkusista ale są także artyści w dojrzałym wieku. Jak powiedziała dyrygentka, wszyscy tu czują się bardzo młodo. W repertuarze znajdują się marsze, muzyka popularna oraz standardy muzyki rozrywkowej. Te rytmy porywały słuchaczy, inspirowały do klaskania a nawet do tańczenia.

125 total views, 1 views today

ŻYCIE GOSPODARCZE W ROZWIJAJĄCYM SIĘ GORZOWIE. WSPOMNIEŃ CIĄG DALSZY WERONIKI KURJANOWICZ

IMG_2345IMG_2337

Trzeba przyznać, że miasto dosyć szybko przybierało postać skupiska zagospodarowanego. Działo się tak być może za przyczyną przywróceniem elektryczności i gazu. Dużą rolę odgrywała pomoc zewnętrzna w postaci darów z UNRRY (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Pomocy i Odbudowy), zarówno żywnościowych jak sery, masło; nawet łakocie; jak i odzieżowych również leków. Paczki rozdawano w miejscach pracy.

Zaczął rozwijać się handel i przetwórstwo spożywcze bazujące na podstawach zostawionych przez Niemców np. fryzjernie, piekarnie nawet fabryka cukierków. Głównym miejscem handlu stał się targ, gdzie można było kupić wszystkie plony ziemi, ale i żywe zwierzęta (prosięta, krowy, konie). Najstarszy targ rozlokował się przy dzisiejszej ulicy Konstytucji 3-go Maja u podnóża koszar wojskowych. Potem szybko przeniesiono go na niezabudowany teren naprzeciwko Łaźni. Z kolei za Wartę gdzie pozostał do dziś.

Handel odbywał się w dużej części na zasadzie wymiennej. Najciekawsze było handlowanie wyrobami złotymi: sprzedający był odziany w obszerną marynarkę, na której wnętrzu zawieszał zegarki, obrączki, broszki, łańcuszki itp.; niby złote; towary oferował rozpinając marynarkę przed wybranymi ludźmi. Również kursowały cichcem złote monety carskie; przewożono je w różny sposób, najczęściej zaszyte w podwinięciach spódnic damskich. Kwitł także handel obwoźny – przywożono towar potrzebny ale nieobecny na miejscu np. różne igły, do prac ręcznych i do maszyn. Nici były łatwiejsze do zdobycia na miejscu, w dużym stopniu pozyskiwano je prując różne wyroby jak swetry, szale, a nawet skarpety i pończochy chociaż pozyskane z nich nici były bardzo cienkie. Większy kłopot był z guzikami, a jeszcze trudniej było zdobyć zatrzaski, haftki czy gumki. Większe sklepy powstawały z trudem, powoli, a rozwój ich zahamowało upaństwowienie handlu.

Przetwórstwo odbywało się głównie w domach prywatnych, i tak na przykład w wielu domach produkowano wino pochodzące z owoców działkowych jak porzeczki, jabłka, winogrona. Większość mieszkańców miała za sobą pierwszą wojnę światową, często rewolucję październikową, to nauczyło już tych ludzi różnych kombinacji żywnościowych, utrwaliło w pamięci przepisy z tamtych czasów. Dla ciekawych Weronika Kurjanowicz podaje jeden z takich przepisów na „bolszewicki pieróg”: Potrzebne są pszenne sucharki (kupne lub z suchej bułki); układa się je na półmisku; w garnuszku na ogniu przegotowuje się czarne jagody z cukrem (najlepiej leśne, można jeżyny); powstałą w ten sposób gorącą konfiturą bardzo obficie polewa się sucharki i od razu pokrywa się to śmietaną średnio tłustą; pozostawia w chłodnym miejscu na kilka godzin. Powstaje bardzo smaczny i dietetyczny rodzaj puddingu.

Pierogi pochodzą z kultury rosyjskiej, a nazwa ta oznaczała również placki drożdżowe, w całości rozciągnięte na brytfannie, obficie nadziewane dowolnym farszem, np.  grzybami, siekaną zieleniną z jajkami, rybami, kapustą, mięsem i również z wierzchu przykryte ciastem. Po czym całość pieczono. Takie ciasto podawano krojone w kwadraty i spożywano z rosołami, herbatą lub mlekiem.

Sporą trudność tych czasów stanowiła komunikacja werbalna między ludźmi. Oto środki techniczne jakimi się wtedy posługiwano: specjalne „słupy” ogłoszeniowe, informacje ręcznie pisane przez osoby zainteresowane, a potem miasto zainstalowało w każdym mieszkaniu odbiorniki radiowe, przez które podawano ogłoszenia miejscowe i ogólnokrajowe. Ten ostatni sposób stał się z czasem uciążliwy, ponieważ zaczęto też przekazywać teksty polityczne, propagandowe i trudno było je wyciszyć.

Posługiwanie się żywym słowem było czasami trudne, bo przecież przyjechali ludzie z różnych stron, używający różnych gwar. Nie wszyscy rozumieli np. nazwę szneka z glancem; na ile to? lub ile stoi? (ile kosztuje), albo ile sobie liczy lat?; gimele (rzeczy do wyrzucenia na śmietnik). Do dziś w języku istnieją różne dzielnicowe nazwy grzybów i jagód.

Niestety długo szwankowała komunikacja z innymi miejscowościami na linii kolejowej. Czasami podróż z Poznania do Gorzowa trwała prawie dobę. Stopniowo uruchamiano mosty, przejazdy drogowe i kolejowe.

W kolejnych tekstach: http://wandamilewska.pl/?p=30989; http://wandamilewska.pl/?p=31400; http://wandamilewska.pl/?p=32038 starałyśmy się przedstawić Państwu pewien wycinek naszej historii, w szczególności życie na ziemiach „odzyskanych” czy „pozyskanych”. Naszym celem było pokazanie jak powstawało nowe, sztucznie sklejone społeczeństwo.

Weronika Kurjanowicz

17.08.2026 r.

Refleksje spisała Helena Tobiasz

Zdjęcie: Puszka po darach UNRRA

149 total views, 1 views today

RUSZYŁA STRONA INTERNETOWA TEATRU MOSTÓW

Jesień z Teatrem Mostów

Ruszyła nowa strona internetowa Teatru Mostów.  Na http://www.teatrmostow.pl publikowane są  informacje dotyczące najnowszych planów grupy.

Pierwsze przedstawienie nowego sezonu już 12 września!

Nowa strona internetowa

Widzowie mogą się na niej zapoznać ze szczegółami repertuaru, spektakli, a także przenieść się do witryny sprzedaży biletów.

Szalona komedia w nowoczesnym wydaniu

Teatr Mostów sezon rozpocznie pokazem komedii Aleksandra

Fredry „Dwie blizny”. Opowieść o dwójce mężczyzn, podających się za jedną osobę i walczących o rękę ukochanej kobiety już 12 września o godz. 19.00 w Dance Studio’22 przy 8 maja 8 w Gorzowie. Reżyserem spektaklu jest Małgorzata Kocik, w rolach głównych występują Agata Iwaszko oraz Aleksandra Górecka.

Rzeczywistość w krzywym zwierciadle

3 i 4 października o godz. 19.00 w Dance Studio’22 przy ul. 8 maja 8 wystawione zostanie „Kłamstwo” na podstawie „Matki” S. I. Witkiewicza. Spektakl wyróżniony główną nagrodą podczas festiwalu „Witkacy pod strzechy”. Wyreżyserowała aktorka teatralna i telewizyjna Joanna Gonschorek. Wystąpią: Kamila Pietrzak-Polakiewicz oraz Konrad Pruszyński.

10 października przedstawienie zaprezentowane zostanie we Wrocławiu (szczegóły na stronie internetowej Teatru Mostów).

Świąteczny thriller w rytmie hitu Wham!

„Last Christmas, czyli ta ostatnia wigilia?” to świąteczny thriller obyczajowy, w którym niczego nie można być pewnym od pierwszej do ostatniej chwili. To nie tylko wciągająca i poruszająca opowieść, ale też kawał dobrej zabawy idealnej na przedświąteczny okres. Teatr Mostów zaprasza na pokazy „Last Christmas” 12 i 13 grudnia o godz. 19.00 w Dance Studio’22 przy ul. 8 maja 8.

Szczegóły: http://www.teatrmostow.pl | https://www.facebook.com/teatrmostow/

144 total views, 1 views today

OBCHODY ŚWIĘTA WOJSKA POLSKIEGO W KOŁOBRZEGU

woj1woj

Mszą św. w kołobrzeskiej bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny uczczono 15 sierpnia święto Wojska Polskiego. Eucharystii przewodniczył kapelan ks. mjr Sebastian Semrau, proboszcz parafii wojskowej pw. św. Macieja Apostoła w Kołobrzegu.

W uroczystości licznie uczestniczyli mieszkańcy, kuracjusze, żołnierze i ich rodziny, przedstawiciele władz miejskich i samorządowych.

W kazaniu kapelan ks. Sebastian Semrau przypominał zmagania i walkę o wartości, o które zabiegali i walczyli nasi przodkowie w obronie ojczyzny.

Mówiąc o czasach Bitwy Warszawskiej, duszpasterz stwierdził, że świętowanie stało się tradycją ale to nie jest kult popiołów, zgliszczy wojennych czy tylko zniczy na grobach. Tradycja to pielęgnowanie ognia, który pałał w sercach wszystkich Polaków tamtych czasów, który sprawił, że naród się zjednoczył aby obronić to co było dla niego największą wartością.

Dalej mówił kapelan, że walka nadal trwa. Barbarzyńcy współcześni są nie tylko po drugiej stronie ale są pośród nas. Oni plądrują sumienia, oni dzisiaj nas i nasze dzieci przekonują by porzucili wiarę i sami się zniszczyli i pogardzili tym za co oddawali życie ich pradziadowie.

Tak jak wtedy na przedpolach Warszawy walczymy nie z nienawiści do drugiego człowieka ale z miłości do tego co prawdziwe, dobre i piękne. – A to ojczyzną się nazywa – powiedział ks mjr Sebastian Semrau.

Foto Grzegorz Milewski

113 total views, 1 views today