PIKNIK CHOPINOWSKI

Relacja Ewy Rutkowskiej

Filharmonia Gorzowska, 13 sierpnia 2017

Tego lata w Gorzowie narodziła się piękna nowa impreza. Mam nadzieję, że jest to zaczątek nowej gorzowskiej tradycji. I że na tej łące znowu się spotkamy w przyszłym roku. Niebawem nowy sezon artystyczny. I jak powiedział dyrektor filharmonii Mariusz Wróbel. W tym przybytku kultury miłośnicy znajdą dużo dobrej muzyki. Program będzie zbudowany nieco inaczej niż do tej pory. Będzie obfitował w przeboje wszech czasów muzyki klasycznej. Filharmonia proponuje pewien powrót do korzeni. Oczywiście nie zabraknie i innych gatunków, np. muzyki współczesnej. Ale baza będzie klasyczna.

Ja po raz któryś mówię głośno, że bardzo lubię chodzić na koncerty do filharmonii,

że cieszę się, że ją mamy i że bardzo mi się podoba to miejsce, takie jedyne w swoim rodzaju. Niby środek dość dużego miasta, a wokół budynku dużo zieleni i śródmiejskie łąki, na których podczas koncertu się wylegujemy. Gdzie jest takie drugie miejsce?

Piąty Piknik Chopinowski też był nieco inny. Tym razem fortepian i wiolonczela.

Na fortepianie zagrała Milena Palkaj, absolwentka klasy fortepianu w Akademii Sztuki w Szczecinie. Trzykrotna stypendystka Rektora dla najlepszych Studentów oraz Stypendium Rotary Club Szczecin dla uzdolnionej młodzieży. Jest ona laureatką wielu konkursów ogólnopolskich i międzynarodowych.

Na wiolonczeli Michał Rudziński, absolwent klasy wiolonczeli w Akademii Sztuki w Szczecinie. Uczestnik wielu konkursów ogólnopolskich w zakresie muzyki kameralnej. Koncertuje z różnymi składami zespołów kameralnych i bierze udział w wielu nagraniach sesyjnych.

W ich wykonaniu usłyszeliśmy: Na początek utwór na fortepian i wiolonczelę. To jeden z niewielu utworów kameralnych skomponowanych przez kompozytora. Jest to Introdukcja & Polonez C-dur op.3. Utwór ten kompozytor skomponował podczas pobytu w Antoninie w pałacu ks. Radziwiłła. Składa się on z dwóch części. Najpierw powstał Polonez (w popularnym w XIX wieku stylu Brillant). Natomiast Introdukcja została skomponowana rok później.

Kolejny utwór wykonała tylko pianistka. Była to słyszana na tym Pikniku już kilkakrotnie, Barkarola Fis-dur op. 60.

I na zakończenie pierwszej części koncertu, artystka wykonała Poloneza-fantazję As-dur op. 61. Utwór, który po zakończeniu, prowadzący koncert Marek Z.Piechocki skomentował: „Było to piękne kobiece granie”.

II część koncertu rozpoczęła się Nokturnem G-dur op. 37 nr 2. Utwór bardzo subtelny, nastrojowy. Kompozytor w tej kompozycji „przeszedł samego siebie”.

I na zakończenie koncertu, ponownie utwór skomponowany na fortepian i wiolonczelę. Była to czteroczęściowa Sonata g-moll op. 65. (I część Allegro moderato, utrzymana w typowej formie sonaty. Część II Skerzo, Allegro, część żywiołowa i dynamiczna. III część Largo, w którym słychać temat marsza żałobnego i IV część Finale, Allegro, która ma budowę ronda). Utwór nie cieszył się uznaniem w tamtym czasie. Chopin „wybiegł” w tej kompozycji nieco w przód. Słychać w niej nuty niedalekiego (w końcu) od romantyzmu, impresjonizmu.

Piknik ma dużo fanów. Tym razem widownia była jeszcze większa. I choć podczas koncertu zbierały się groźne chmury, to niebo okazało się łaskawe i zaświeciło ponownie słoneczko.

Na łące można przeczytać tabliczki z nietypowym napisem: „Usiądź na trawie i posłuchaj Chopina”.

W przyszłą niedzielę, podczas przerwy w koncercie chętni będą mogli zwiedzić budynek filharmonii.

Ja także polecam te nastrojowe koncerty pod chmurką.

Ewa Rutkowska

48 total views, 1 views today

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Komentowanie zamknięte.