SPOTKANIE Z LESZKIEM BOŃCZUKIEM

Boń

Leszek Bończuk, długoletni działacz kultury spotkał się z uczestnikami Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Armii Polskiej w Gorzowie Wielkopolskim, aby opowiedzieć o aktualnych wydarzeniach.

Jednym z nich był „SMAK” czyli Spotkania Młodych Autorów i Kompozytorów, który we wrześniu tego roku odbył się tradycyjnie w Myśliborzu należącym do województwa zachodnio – pomorskiego. Przed laty miejscowość byłą w granicach województwa gorzowskiego i na tym terenie „SMAK” został zainicjowany. Zanim wydarzenie zostało nazwane SMAK-iem, nosiło nazwę Spotkania Twórców i Wykonawców Piosenki Amatorskiej /STiWPA/. Odbywa się zawsze w Miejskim Ośrodku Kultury.

Była to 39. ta edycja spotkań, w ramach których odbyły się warsztaty twórcze, jamm sesion, koncerty gwiazd, koncerty konkursowe młodych twórców i koncert galowy. W tym roku wystąpili m.in.: Pi-eR-2, trio: Krystyna Prońko, Adam Wendt i Przemek Raminiak.

Młodych autorów i kompozytorów do działania zainspirowali w 1978 r. : Elżbieta Kuczyńska i Rafał Zapadka z gorzowskiego WDK  /Wojewódzkiego Domu Kultury/, którzy przedstawili swój projekt w urzędzie, w którym Bończuk pracował. Machina ruszyła i działa do dziś. Współtwórcą od 1983 r. jest także szczeciński twórca Leszek Szopa. Następnie do działania przystąpili: Janusz Kondratowicz – pełniący funkcję kierownika artystycznego i Krzysztof Heering – kierownik muzyczny.

Leszek Bończuk wspomniał wielu znanych twórców, którzy przez długie lata współpracowali  z myśliborskim SMAK-iem.

Wiesław Strebejko – nieżyjący już plastyk, wykonał pierwszy plakat z pisklęciem, symbolizującym narodziny adepta sztuki. – Logo tego plakatu towarzyszy nam do dziś – wspominał Leszek Bończuk.

Natomiast Andrzej Poniedzielski wygłaszał swoje rymowanki z niebywałym wdziękiem i dowcipem przez wiele lat prowadząc przesłuchania młodych twórców i koncerty SMAK-u.

Oto jedna z nich: „Mówi się, „że są granice smaku”, różnie to ma się, na przestrzeni naszej, tej od gór aż do morza. Jeśli kiedyś będzie na to definicja, to z dopiskiem: NIE DOTYCZY MYŚLIBORZA.

Jedną z rymowanek Poniedzielski zadedykował Ewie Rutkowskiej z ówczesnego WDK, która była gospodynią „SMAKU”: „ W boru głupoty, w boru bezsensów. Pośród zawiści suchych liści. Jest taka Ewa. U niej się śpiewa. Słucha się. Czuje. I myśli”.

Andrzejowi Poniedzielskiemu za rymowanki, Leszek Bończuk odwzajemnił się wierszem pt. „Miętowy kot”, w którym napisał m.in.: „ A kto tak sprytnie rymowanki gada? A kto z rękawa w wersy je układa? Ni stary to? Ni młody? Do Woja Myślibora podobny z urody a także przez fryzurę/a^la cztery pieski/. Wiecie kto to? Wiecie? Toż to – Andrzej Poniedzielski! Potem pan Leszek przyrównał Andrzeja do Mufki: „Mufka nie splamił się nigdy, nie leżał pod płotem, nie był też nigdy Wojem…. Za to został kotem!”. ……Sochackiego i Osieckiej SMAK-OWITYM – Miętowym Kotem”.

Leszek Bończuk przypomniał, że w Myśliborzu debiutował Zbigniew Zamachowski – zaśpiewał „Kołysankę”, za którą dostał „Szczebel do Kariery”, bo nagrodami w „ SMAKU” są Hebanowy i Dębowy Szczebel do Kariery.

W folderze wydanym na 30. lecie „SMAKU”, Bończuk wspomniał o nieżyjącym już Jerzym Pawle Dudzie, który był instruktorem, autorem i uczestnikiem wszystkich edycji myśliborskich spotkań twórczych.

Opowiadanie o historii „SMAKU” Leszek Bończuk urozmaicił muzyką rozrywkową, którą  wykonał na pianinie.

Na twórcze smakowe wydarzenie przyjeżdżali do Myśliborza jako jurorzy: Janusz Kondratowicz, Agnieszka Osiecka, Andrzej Waligórski, Jonasz Kofta, Leszek Długosz, Waldemar Parzyński, Andrzej „Ibis” Wróblewski, Zbigniew Górny, Jarosław Kukulski, Marek Majewski, Jacek Skubikowski, Elżbieta Adamiak i Andrzej Poniedzielski, Tadeusz Woźniak i Magda Majchrzak, Piotr Rubik, Jacek Gaszyński, Magda Czapińska, Justyna Holm, Jerzy Derfel, Andrzej Ozga, Aleksander Nowacki, Krzysztof Daukszewicz.

Leszek Bończuk – ur. się 21 grudnia 1949 roku w Myśliborzu. W Gorzowie mieszka od 1975 roku. Jest współzałożycielem m.in Gorzowskiego Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego, cygańskiego festiwalu  Romane Dyvesa,pomysłodawcą Wigilii Narodów organizowanych w Gorzowie od 2006 roku.

67 total views, 1 views today

ŚWIĘTO ULICY TEATRALNEJ W GORZOWIE WIELKOPOLSKIM

Teatr 1TEar2Tea3Tea4Tea5Tea6Tea7

Po raz drugi instytucje znajdujące się przy ulicy Teatralnej w Gorzowie Wlkp. zjednoczyły siły i  zaprezentowały się w naturalnej scenografii ulicy. Ulica Teatralna wypełniła się sztuką, muzyką, tańcem, a przede wszystkim wspólną zabawą, na którą licznie przybyli mieszkańcy miasta. Pogoda była wymarzona.

W programie znalazły się m.in: Teatr Fundacja Kubika – „Przygody Pirata Drabinki”, animacje, happeningi, wystawy, pokazy, koncerty.

Wydarzenie zorganizowali: Stowarzyszenie Widzów Teatru,  Teatr im. J. Osterwy, Akademia im. Jakuba z Paradyża, Młodzieżowy Dom Kultury, Szkoła Muzyczna I stopnia im. W.J. Ciesielskiego, Inneko, Salon Migdal.

Projekt współfinansowano z budżetu miasta Gorzowa Wlkp.

 

64 total views, 1 views today

PIERWSZA NIEDZIELA SYNODALNA DIEC. ZIELONOGÓRSKO – GORZOWSKIEJ

Pierwsza, spośród pięciu niedziel synodalnych odbyła się 24 września w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Tematem przewodnim dyskusji była refleksja nad synodem, jako formą aktywnej obecności świeckich w Kościele. W marcu przyszłego roku synod wejdzie w fazę plenarną.

Więcej: https://ekai.pl/gorzow-wlkp-odbyla-sie-pierwsza-niedziela-synodalna/

41 total views, 1 views today

CO DALEJ Z GORZOWSKĄ KATEDRĄ

KATE

O pierwszym ordynariuszu diecezji zielonogórsko – gorzowskiej Sł. Bożym bp. Wilhelmie Plucie, znaczeniu katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w życiu gorzowian, pamiątkach i planach architektonicznych dotyczących fary, rozmawiali 19 września duchowni, historyk i konserwator zabytków, podczas konferencji w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej imienia Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wielkopolskim.

Więcej: https://ekai.pl/gorzow-wlkp-konferencja-na-temat-gorzowskiej-katedry/

34 total views, 1 views today

PONAD 3 MLN ZŁ NA REMONT KATEDRY OD RZĄDU

DAJ

Ponad 3 mln zł na remont zniszczonej przez pożar katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim przekazał polski rząd. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak wręczył 12 września na ręce ordynariusza diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp. Tadeusza Lityńskiego zarządzenie premier Beaty Szydło zwiększające środki w budżecie wojewody w wys. ponad 3,3 mln zł, z przeznaczeniem na renowację wieży i organów.

Więcej na: https://system.ekai.pl/kair/?screen=depesza&_scr_depesza_id_depeszy=542582

30 total views, 1 views today

PREMIEROWA „KOLACJA NA CZTERY RĘCE” W TEATRZE OSTERWY W GORZOWIE WIELKOPOLSKIM

untitled-131

Fot. http://www.teatr-gorzow.pl

Gorąco polecam „Kolację na cztery ręce” stworzoną przez niemieckiego muzykologa Paula Barza, podczas której spotkali się dwaj muzyczni geniusze J.S. Bach i F. Haendel. Spektakl wyreżyserował dyrektor gorzowskiego teatru Jan Tomaszewicz.

Sztuka ponadczasowa, refleksyjna z lekkim humorem, wartościowa, skłaniająca do zadumy w zagmatwanym świecie.

Podczas teatralnej Kolacji, która w rzeczywistości nigdy się nie odbyła, jest czas na przemyślenia. Co to jest szczęście, jak je osiągać? Co wybrać? Tworzyć w zaciszu i miłości ale biednie, czy za wszelką cenę błyszczeć, pędzić za sławą i pieniądzem? Czy ubogie życie, to brak kasy? Czy może jej nadmiar, tworzy człowieka biednego?

Dwaj muzyczni geniusze nigdy się nie spotkali, a podobno chcieli. Który chciał bardziej i dlaczego nigdy się nie spotkali? – Trzeba obejrzeć ten spektakl, może nawet kilka razy!

Wspaniały przekrój życiorysów w pigułce, wiele mówiący. Polecam młodym, młodszym, starszym i wiekowym.

Świetne kreacje aktorskie stworzyli gorzowscy aktorzy: Michał Anioł – jak prawdziwy Bach i anioł. Krzysztof Tuchalski –  wulkan i woda. Bartosz Bandura – sarkazm i gracja.

Teresa Lisowska -Gałła od obecnego sezonu jest inspicjentem, to dzięki niej aktorzy na scenie będą czuli się bezpiecznie. Niektórzy powiadają, że bez inspicjenta świat się nie zawali, ale dzięki niemu aktorów nie paraliżuje lęk przed luką w pamięci.  „Teresa rozumie to doskonale bo jest aktorką” – wspomniał dyr Tomaszewicz, dziękując jej za przyjęcie tej funkcji.

Przedstawienie wystawiane jest na kameralnej scenie Teatru imienia Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim.

W teatralnym programie można przeczytać:

„Kolacja na cztery ręce” to fascynująca historia stworzona przez niemieckiego muzykologa Paula Barza, która opowiada o tym, jak mogłoby wyglądać spotkanie  dwóch nieprzeciętnych osobowości. Choć łączyła ich narodowość i wiek, nigdy osobiście się nie spotkali. Jan Sebastian Bach wielokrotnie i bezowocnie zabiegał o rozmowę ze sławnym rodakiem. Jerzy Fryderyk Haendel, artysta podziwiany przez całą Europę, skutecznie unikał osobistej konfrontacji z kolegą po fachu, z którym siłą rzeczy go porównywano. W teatrze i na scenie wszystko jednak jest możliwe… Dlatego zapraszamy  na wyjątkowy wieczór, klimatyczną i zabawną kolację, podczas której dojdzie ostatecznie do konfrontacji wybitnych muzyków.  Gratka nie tylko dla miłośników muzyki klasycznej, ale przede wszystkim amatorów wyrafinowanego i błyskotliwego poczucia humoru.

Autor: Paul Barz, przełożył: Jacek St. Buras, reżyseria: Jan Tomaszewicz
scenografia i kostiumy: Natalia Kołodziej
Spektakl powstał przy współudziale Festiwal Leszno Barok Plus. Pierwsza prezentacja spektaklu odbyła się w Lesznie 24 sierpnia 2017 r.

87 total views, 2 views today

FILHARMONIA GORZOWSKA ROZPOCZĘŁA SEZON ARTYSTYCZNY 2017/2018

FG1FG2

Koncertem „Moniuszko, Chopin, Rimski-Korsakow” rozpoczął się nowy sezon artystyczny 2017/2018 w Filharmonii Gorzowskiej.

Orkiestra FG pod batutą Jacka Kraszewskiego zagrała arcydzieła mistrzów muzyki klasycznej.

Na początek zabrzmiała Uwertura do opery „Verbum nobile” Stanisława Moniuszki. Następnie, z towarzyszeniem orkiestry Krzysztof Książek wykonał Koncert fortepianowy nr 1 e-moll op. 11.

Po antrakcie melomani wysłuchali legendarnej Suity Symfonicznej Szeherezada Nikołaja Rimskiego-Korsakowa.

W foyer filharmonii w formie plakatów prezentowana jest wystawa muzycznych tekstów z tomiku wierszy „Ad Libitum” gorzowskiego melomana Marka Piechockiego. Niektóre z nich  dedykowane są gorzowskim filharmonikom.

Dyrektorem CEA FG jest Mariusz Wróbel. Dyrygentem orkiestry od nowego sezonu jest  Jacek Kraszewski.

Krzysztof Książek – pianista – ur. się 5 sierpnia 1992 r. w Krakowie. Naukę rozpoczął w wieku 9 lat w klasie fortepianu mgr Grażyny Hesko-Kołodzińskiej i ukończył PSM I st. im. S. Wiechowicza w Krakowie. Od 2005 r. kształci się pod okiem prof. Stefana Wojtasa, najpierw jako uczeń szkoły muzycznej II st., później jako student Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Studia podyplomowe realizuje w Hochschule fur Musik, Theater Und Medien Hannover, pod kierunkiem prof. Ardie Vardiego. Jest laureatem  ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów.

W ub. roku ukazała się płyta CD z Koncertem e-moll op.11 Fryderyka Chopina z towarzyszeniem Santander Orchestra pod dyr. Jose Marii Florencio. W tym roku zostanie wydana solowa płyta Krzysztofa Książka z utworami Chopina.

Jacek Kraszewski – dyrygent – ur. się 27.07.1957 r. w Szczecinie. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Ukończył klasę dyrygentury pod kierunkiem prof.  Witolda Krzemieńskiego.
W latach 1978-1992 był skrzypkiem i dyrygentem w operze i operetce w Szczecinie, a od 1989 r. jej dyrektorem naczelnym i artystycznym. Był jednym z inicjatorów i organizatorów Festiwalu Muzyki Współczesnej „Młoda Muzyka Polska”.

W latach 1993-1996 był dyrygentem w Teatrze Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu, a w sezonie artystycznym 1994/95 pełnił w nim obowiązki dyrektora artystycznego.
W latach 2005 r. do 2007 r. był zastępcą dyrektora ds. artystycznych w Operze na Zamku w Szczecinie. Jest profesorem nadzwyczajnym Akademii Sztuki w Szczecinie.

Nowy szef gorzowskiej orkiestry objął stanowisko po Monice Wolińskiej, która z gorzowską filharmonią związana była od 2013 r. , obecnie zdobyła prestiżowe stypendium opery w Dallas, w stanie Teksas i znalazła się w gronie sześciu wybranych kobiet-dyrygentów z całego świata

Mariusz Wróbel – dyrektor FG – ma 43 lata, pochodzi z Bytomia. Był m.in dyrektorem Bytomskiego Centrum Kultury, szefem Instytucji Filmowej Silesia Film w Katowicach oraz kierownikiem projektu w Narodowym Centrum Kultury w Warszawie, ponadto jest wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie oraz na Akademii Muzycznej w Katowicach, jest również przewodniczącym rady Fundacji Kino Gloria.

 

 

 

 

 

67 total views, 3 views today

SPOTKANIE AUTORSKIE IRENY ZIELIŃSKIEJ

Relacja Ewy Rutkowskiej

 Gorzów Wlkp.   Klub „Jedynka”, 12 września 2017

W cyklu FarmaLITER, Spotkanie autorskie z Ireną ZIELIŃSKĄ i promocja jej najnowszego tomiku poetyckiego pt. „Córka wiatrów”

Irena Zielińska (rocznik 56). Jak sama mówi:”urodzona 200 lat po Mozarcie”.   Poetka i malarka. Mieszka w Gorzowie.  Oprócz wierszy uprawia też krótkie formy eseistyczne. Debiutowała w 1977 roku we wrocławskim miesięczniku „Odra”. Od 1983 roku prawie corocznie uczestniczy w Interdycyplinarnych Warsztatach Artystycznych RSTK, najpierw w Lubniewicach, a teraz w Garbiczu. Jest autorką pięciu książek. Pierwsza nosi tytuł „Oceania Irenejska”. Ukazała się ona w 1998 roku, wydana przez RSTK. W 2003 roku Wydawnictwo Artystyczno Graficzne Arsenał wydało jej drugi tomik pt. „Naga rzeka”. Tomik ten został nominowany do Lubuskiego Wawrzynu Literackiego. Został wtedy  wyróżniony dyplomem  dla najładniej wydanej książki w województwie lubuskim.

Trzeci tomik pt. „Złota cisza poety” ukazał się w 2008 roku w Bibliotece „Pegaza Lubuskiego” . Czwarty tomik nosi tytuł „Przyłapana na istnieniu”, wydany przez „Pro Libris” w Zielonej Górze ukazał się w 2011 roku.

Irena Zielińska od roku 2003 jest członkiem ZLP.

Jej tomiki powstają mniej więcej w cyklu 5-letnim. Wszystkie noszą niecodzienne tytuły. Na spotkaniu, podczas promocji najnowszego tomiku pt. „Córka wiatrów”, z własnymi ilustracjami, wydanego przez Adama Marszałka w Toruniu, do której okładkę zaprojektował Kazimierz Ligocki, a wstępem opatrzył Leszek Żuliński przyznała się,  że długo pracuje nad wierszem, ciągle coś skreśla i skreśla i długo nie jest zadowolona z efektu. Ten najnowszy tomik autorka opatrzyła bardzo osobistą  dedykacją: „Wiersze dedykowane są Kochanej Mamie – Wiecznej Miłości Mojego Życia, Złotemu Kompozytorowi – Kochanemu Panu Andrzejowi Zaryckiemu i Kochanej Ani Marii Adamiak – Mojemu słowikowi”.

Wzruszająco przeczytała wiersz pt. „Rozmowa z matką”. I dużo mówiła o swojej miłości do matki i ogromnym żalu po jej stracie. Stwierdziła też: „przyszło mi teraz  żyć w samotności”.

W 2008 roku powstał o niej film pt. „Zbliżenie”. Jest to swoisty dokument o tej niezwykłej i skromnej poetce. Film został nakręcony  przez Piotra Wysockiego i Przemysława Nowaka.  Był on wielokrotnie nagradzany, np. otrzymał Nagrodę Główną na Konkursie Samsung Art.Master. Jego autorzy  byli nominowani do Paszportu Polityki. Podczas projekcji  filmu utkwiło mi w pamięci piękne zdanie, wygłoszone przez Irenę „nadal jestem anonimowa pani”. I chyba coś w tym jest.

Irena od zawsze miała zapisaną w genach miłość do muzyki. Odziedziczyła ją po mamie. Muzyka zawsze była w jej rodzinie. Dawno temu, jej stryjeczny dziadek wystrugał sobie z drewna skrzypce i grał na dworze, dla pana i jego gości. Nawet Vivaldiego. Nic więc dziwnego, że współcześnie te muzyczne fluidy wyczuł znany kompozytor i uwiecznił jej twórczość dla potomnych.

Bo osobnym rozdziałem jej twórczości są piosenki. „Zaiskrzyło” w internecie, gdzie czasem publikowała swoje wiersze.  Twórczością Ireny zainteresowała się  Anna M.Adamiak, artystka z „Piwnicy Pod Baranami” w Krakowie, która zaprosiła do współpracy Andrzeja Zaryckiego, muzyka i kompozytora z tej znanej stajni, wylęgarni piosenek z klimatem. I tak powstał koncert pięknych piosenek grany w „Piwnicy pod Baranami” i płyta na której znalazło się aż pięć piosenek z tekstami Ireny Zielińskiej.

Autorka kilkakrotnie gościła na antenie Radia „Zchód”. Publikuje w różnych czasopismach kulturalnych, m.in. w „Pegazie Lubuskim” i „Pro Libris”.

W 2012 roku została uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Na ten wieczór, promujący jej najnowszy tomik złożył się montaż, wprowadzający w klimat książki. Wiersze Ireny Zielińskiej czytały Dana Gołąbek, Anna Kowalska, Anna Dominiak, Jola Karasińska, Krysia Jarosz, Beata P.Klary.

A na koniec jeden z jej utworów, znajduje się on na okładce tego tomiku i nosi tytuł:

„Jest tak”

Jest tak

że aż liście

wyrzeźbione wichurą
i drzewa myśli

stają mi na głowie

i widzą mnie całą

Sama przystaję

na tym wichrowisku

z rozchwianymi papirusami

myśli

i ze znkiem zaprzeczenia

na czole

Krzyczę – Ocalalam!

Ewa Rutkowska

35 total views, 1 views today