ZASŁYSZANE PODCZAS XVIII KONKURSU CHOPINOWSKIEGO

Zapomnij o technice daj się ponieść emocjom

To samo forte ma inne brzmienie w scherzu niż w nokturnie

Fenomenalne

Myślenie tonacjami

Wirtuozeria i spokój

Doza elegancji łączyła się ze szlachetnością

W tym walcu jest miejsce do puszczenia oka do publiczności

Zawsze wracaj  do źródeł

Pracuj ciężko zawsze się rozwijaj

Rozgrzewaj się powoli, zamknij oczy i po prostu graj

Urzekła mnie kultura dźwięku

Fantastyczna pianistyka

Nie ucieka mu żadne brzmienie

Impromptu – czyli improwizacja.  Ona to realizuje, jest to na tyle wciągające, że słuchamy tego impromptu

Wirtuozowski Polonez AS-dur ukochany przez publiczność i nie tylko

47 total views, 2 views today

ROZMOWA Z BARTKIEM BARCZYKIEM – Fotografem uzależnionym od muzyki klasycznej

FOTOGR

Uzależniony od muzyki klasycznej –  wywiad z Bartkiem Barczykiem, którego wystawa fotografii poprzedzi inaugurację VIII Festiwalu Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara w Filharmonii Gorzowskiej.

Tworzy fotografie największych postaci współczesnej muzyki klasycznej. Wspólnie z Wojciechem Kilarem karmił koty i z bliska przyglądał się pracy Mistrza. Jego prace, przedstawiające m.in. Krzysztofa Pendereckiego, Zygmunta Krauze, Zbigniewa Penherskiego, Adama Sztabę i oczywiście Wojciecha Kilara będziemy mogli wkrótce oglądać w Filharmonii Gorzowskiej. Otwarcie wystawy poprzedzi inaugurację VIII Festiwalu Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara. Wystawa objęta została patronatem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego.

 Bartłomiej Barczyk – jak sam o sobie mów – fotograf uzależniony od muzyki klasycznej. Ratunku szukał u najlepszych ekspertów. Przez ostatnie lata dokumentował życie Krzysztofa Pendereckiego. W ramach Stypendium Ministra Kultury i Sztuki stworzył unikatowy zapis fotografii przedstawiających Mistrza, w miejscach niedostępnych dla melomanów, takich jak dwór w Lusławicach czy mieszkanie w Krakowie. Został fotografem Krystiana Zimermana, którego sportretował na potrzeby ostatnich dwóch płyt wydanych przez Deutsche Grammophon tj. “Beethoven Complete Piano Concertos” oraz “Bernstein: Symphony No.2”

Głód muzyczny próbował ugasić w Nowym Jorku, gdzie dokumentował pracę Philipa Glassa w studiu nagraniowym podczas pracy nad “Symphony No.11”.

Nie pomógł też kontakt z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Ponad dziesięcioletni kontakt z orkiestrą tylko pogłębił problem nałogu.

Nie pomogło spotkanie z Wojciechem Kilarem, z którym wspólnie karmił koty sąsiadów, regularnie odwiedzające Maestro- ku jego wielkiej radości.

Pomocną dłoń wyciągnęło Polskie Wydawnictwo Muzyczne, dla którego powstał cykl portretów najwybitniejszych kompozytorów polskich, w ramach projektu “100 na 100”

Powstał wtedy niezwykły zapis fotograficzny takich osobowości jak: Zygmunt Krauze, Zbigniew Penherski, Romuald Twardowski czy Elżbieta Sikora. Część z nich zobaczymy wkrótce w Filharmonii Gorzowskiej.

Filharmonia Gorzowska: Ważnym etapem w Pana karierze zawodowej było fotografowanie ostatnich lat życia Wojciecha Kilara i stworzenie unikatowego zapisu fotograficznego przedstawiającego wielkiego kompozytora w powszednich sytuacjach. Jak wspomina Pan ten projekt? Jakim Kilar był człowiekiem w domowym zaciszu i jak „znosił” wycelowany w niego obiektyw?

Bartek Barczyk: Spotkanie z Wojciechem Kilarem było dla mnie wielkim przeżyciem. Pamiętam kiedy otrzymałem telefon z Tygodnika Powszechnego, aby sfotografować Mistrza w jego ogrodzie. Bardzo się ucieszyłem, ponieważ nigdy nie myślałem, że będę miał okazję spotkać się z Mistrzem w tak bezpośrednim kontakcie. Ten pierwszy raz był o tyle prosty dla mnie, że wszystko było umówione przez dziennikarzy z Tygodnika Powszechnego. Pan Wojciech Kilar czekał na mnie o umówionej godzinie i rzeczywiście udało mi się wówczas sfotografować Mistrza w jego ogrodzie. Pamiętam, że czułem wówczas ogromny niedosyt i bardzo zależało mi, aby móc jeszcze do niego wrócić, spotkać się z nim na dłużej i zrobić mu serię zdjęć portretowych w jego przestrzeni – w której pisze, w której tworzy. Po roku od tego pierwszego spotkania zdarzył się cud. Powstał bowiem pomysł, aby sfotografować Wojciecha Kilara na potrzeby płyty z jego najwybitniejszymi dziełami, którą wydawało Miasto Katowice. Przy okazji miała powstać swoista opowieść o jego miejscu pracy, domu. Wydawało się to tyleż interesujące, co niewykonalne, ponieważ Mistrz był już wtedy bardzo zamkniętym człowiekiem na osoby obce, a do swojego domu zapraszał już wówczas bardzo wąskie grono osób. Pamiętam, że podejmowano kilka prób przekonania Pana Kilara do tego pomysłu, nie było to łatwe. Sam Marek Moś, przyjaciel Mistrza, a obecnie dyrektor Orkiestry AUKSO Miasta Tychy wielokrotnie „zmiękczał” Mistrza, namawiając go, by zgodził się na taką sesję fotograficzną. Przyszedł wreszcie dzień, w którym otrzymałem numer telefonu do Mistrza, choć wiedziałem, że nie jest jeszcze do końca przekonany. Pamiętam jak drżały mi ręce, gdy wykręcałem jego numer. Mimo, że czułem się niezbyt komfortowo, wkrótce nasza rozmowa przybrała taki obrót, że zostałem zaproszony, by przybyć następnego dnia rano na osobiste spotkanie. Pojechałem na miejsce pełen entuzjazmu. Do tego stopnia nie wierzyłem, że dzieje się to naprawdę, że nawet stojąc przed jego drzwiami obawiałem się, ze coś się wydarzy, że drzwi nie zostaną otwarte.. Wojciech Kilar oczywiście otworzył – miły, serdeczny, zaprosił mnie do domu i bardzo szybko okazał się przecudnym człowiekiem. Długo rozmawialiśmy i dopiero później rozpoczęliśmy prace nad sesją. Była ona naprawdę wielką przygodą, ponieważ Wojciech Kilar bardzo wczuł się w rolę, zaufał mi, dzięki czemu czuł się przy mnie bardzo swobodnie. Później miałem również przyjemność ponownie pracować z Kilarem już podczas nagrania płyty, zresztą z Orkiestrą Kameralną AUKSO pod kierunkiem Marka Mosia.

FG: Skąd pomysł na pracę właśnie z artystami i to często w tak intymnych, domowych okolicznościach? Co jest takiego fascynującego w pracy z muzykami?

Bartek Barczyk: Sam niejednokrotnie zadaję sobie to pytanie. Bez wątpienia jest to dla mnie niezwykle inspirujące, daje dużo dobrej energii, sprawia wielką przyjemność. Wśród artystów, z którymi pracuję szczególne miejsce zajmują muzycy, zwłaszcza przedstawiciele muzyki klasycznej. Wynika to z mojego osobistego stosunku do muzyki, która jednocześnie wycisza i napędza, otwiera mój umysł. Te emocje sprawiają, że lgnę do wszelkich kontaktów z muzykami klasycznymi. Pamiętam, kiedy to się zaczęło. Kończyłem pracę jako fotoreporter Gazety Wyborczej i szukałem miejsca, w którym mógłbym przemyśleć swoje dalsze działania. Byłem wówczas w takim punkcie swojego życia, w którym czułem, że coś dobiegło końca, a ja potrzebuję nowych wyzwań, nowych przestrzeni. Wtedy przypomniałem sobie swoją piękną przygodę z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia, z którą jeszcze jako fotoreporter Gazety Wyborczej popłynąłem w rejs Darem Młodzieży do Rygi, Tallina, gdzie muzycy grali repertuar związany z morzem. To był pierwszy taki żywy i mocny kontakt z muzykami klasycznymi i właśnie wtedy w tej muzyce się zakochałem. To była magia i wiedziałem, że jest to przestrzeń, z którą chcę związać swoją dalszą drogę.  Od tego momentu zacząłem dokumentować życie codzienne muzyków NOSPR-u, poznawałem kolejnych wielkich kompozytorów, solistów. Tym sposobem powstał bardzo ciekawy cykl, który chcę zaprezentować w Filharmonii Gorzowskiej.

FG: Jakie postaci zobaczymy na fotografiach w Gorzowie?

Bartek Barczyk: Pokażę w nim portrety najwybitniejszych polskich twórców: Krzysztofa Pendereckiego, Agaty Zubel, Tadeusza Wieleckiego, Zygmunta Krauze, Zbigniewa Penherskiego i oczywiście Wojciecha Kilara. Za wszystkimi tymi fotografiami stoją bardzo ciekawe spotkania i historie, wzruszenia, opowieści. Na wystawie pojawią się również portrety ludzi młodych, ponieważ chcę zwrócić uwagę na młodych, ambitnych, niezwykle zdolnych ludzi ze świata muzyki klasycznej. Stąd pojawią się unikatowe zdjęcia z sesji z Szymonem Nehringiem – wybitnym młodym pianistą, Dobrawą Czocher – znakomitą wiolonczelistką. Będą też zdjęcia Adama Sztaby, którego uwielbiam za poczucie humoru i dystans oraz wielki profesjonalizm. Chcę pokazać na tej wystawie, że świat przedstawicieli muzyki klasycznej jest bardzo szeroki i barwny, a znane nam postaci mają w rzeczywistości również inne oblicze.

Wystawa „Twarze muzyki współczesnej” otwarta zostanie przez Bartka Barczyka w Filharmonii Gorzowskiej w piątek 15 października o godz. 18.00 i poprzedzi inaugurację VIII Festiwalu Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara.

Info. Urszula Śliwińska – Rzecznik Prasowy Filharmonii Gorzowskiej

86 total views, no views today

XVIII KONKURS CHOPINOWSKI

Do II etapu XVIII Konkursu Chopinowskiego zakwalifikowało się 45. pianistów z 14. krajów, w tym dziewięciu Polaków.

W I etapie rywalizowało 87 pianistów, w tym 16 osób reprezentujących Polskę. Wśród pianistów zakwalifikowanych do konkursu głównego przez Jury Eliminacji znalazło się: 22 Chińczyków, 14 Japończyków, 16 Polaków, 7 obywateli Korei Południowej, 6 Włochów, a także reprezentanci Armenii, Tajwanu, Kanady, Kuby, Łotwy, Tajlandii, USA, Wielkiej Brytanii i Wietnamu.

Polacy zakwalifikowani w drodze eliminacji to Aleksandra H. Dąbek, Joanna Goranko, Mateusz Krzyżowski, Jakub Kuszlik, Julia Łozowska, Tomasz Marut, Zuzanna Pietrzak, Aleksandra Świgut, Marcin Wieczorek, Andrzej Wierciński oraz Viet Trung Nguyen reprezentujący Wietnam i Polskę.

Regulamin Konkursu Chopinowskiego dopuszcza zakwalifikowanie laureatów niektórych (ściśle w nim określonych) konkursów pianistycznych do udziału w przesłuchaniach konkursowych z pominięciem etapów kwalifikacyjnego oraz eliminacji. Są to: pięciu Polaków – Piotr Alexewicz, Adam Kałduński, Szymon Nehring, Kamil Pacholec i Piotr Pawlak; dwóch pianistów ze Stanów Zjednoczonych: Evren Ozel oraz Avery Gagliano, Japończyk Tomoharu Ushida i Yutong Sun z Chin.

Transmisje : TVP Kultura oraz w internecie, na kanale streamingowym TVP Kultura 2 pod adresem kultura2.tvp.pl.

XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina trwa od 2 do 23 października.

34 total views, 1 views today

W RYTMIE WALCA Z CHÓREM KALINA

 CHOR5chor15chor22

Taneczne rytmy i biesiadne melodie w wykonaniu gorzowskiego Chóru Kalina zdominowały październikowe  zajęcia terapeutyczne w Środowiskowym Domu Samopomocy w Gorzowie Wielkopolskim.

Po długiej przerwie w występach, spowodowanej pandemicznymi obostrzeniami chór Kalina w okrojonym składzie wystąpił przed uczestnikami ŚDS przy ul. Armii Polskiej.

Pełna nazwa brzmi: Chór Kalina przy Klubie Zodiak działający przy Miejskim Centrum Kultury w Gorzowie Wielkopolskim.

Wskutek ograniczeń, także w tej placówce wszelkie wizyty były odwołane a obecnie odbywają się w mniejszych grupach. Chór Kalina pod kierunkiem Stanisława Dobrzańskiego zaprezentował się tutaj po raz pierwszy. Grupa seniorów umiliła czas i rozbawiła podopiecznych, którzy chętnie włączyli się do wspólnego śpiewania przy akompaniamencie akordeonu.

Instrument, na którym grał pan Dobrzański nadawał tempo zespołowi, zastępując tym samym potrzebę dyrygowania. Osoby korzystające z zajęć terapeutycznych w ŚDS okazały radość z prezentowanej muzyki uśmiechami, klaskaniem i włączaniem się do rytmicznych melodii.

W skład chóru, który wystąpił w zmniejszonym składzie weszli dwaj panowie i sześć pań. Wszyscy śpiewacy obecnie są emerytami. Marek Grabowski w życiu zawodowym pracował w wielu zakładach na stanowisku elektromechanika. Józef Maliński pracował w Zakładach Włókien Chemicznych Stilon, jednej z największych gorzowskich firm, a oprócz tego przez 20 lat grał w stilonowskiej orkiestrze dętej. Obecnie prowadzi zespół śpiewaczy Echo Kresów i już zapowiedział jego prezentację także w ŚDS.

Przy okazji występu chórzyści wspomnieli lata swojej aktywności zawodowej. Elżbieta Znalezińska pracowała na trzy zmiany w Gorzowskiej Fabryce Makaronu, produkującej m.in.: świderki, muszelki i nitki. Wśród śpiewających były także: Stefania Tokarska, która pracowała jako księgowa, Halina Jachimowska i Maria Lipińska – handlowcy, Janina Michalik – przez wiele lat zatrudniona w Spółdzielni Inwalidów, przy której istniało wiele działów produkcyjnych, Stanisława Tyc – która była przy mężu (tak się kiedyś określało panie zajmujące się domem i wychowujące potomstwo), dziś pani Stanisława nie kryła dumy z tego, że poświęciła się wychowaniu dzieci.

Stanisław Dobrzański – kierownik chóru Kalina, pochodzi z Opola ale od kilkudziesięciu lat mieszka w Gorzowie. Gra w gorzowskim zespole Retro, jest akompaniatorem gorzowskiego  chóru Cantare i współpracuje z innymi lokalnymi muzykami.

Ukończył klasę wokalu w pomaturalnym Studiu Muzycznym w Poznaniu, także Ognisko Muzyczne w klasie akordeonu. Na początku muzycznej drogi śpiewał w  Zespole Estradowym Wojsk LotniczychEskadra, współpracował z  Estradami: opolską, poznańską, łódzką, wrocławską. Przez kilka lat pracował z cygańskim zespołem „Terno” Edwarda Dębickiego.

Środowiskowy Dom Samopomocy przy ul. Armii Polskiej w Gorzowie Wlkp. prowadzony jest przez Stowarzyszenie Człowiek w Potrzebie Wolontariat Gorzowski.

 

37 total views, 1 views today

VIII FESTIWAL MUZYKI WSPÓŁCZESNEJ IM. WOJCIECHA KILARA – ZAPOWIEDŹ

Informuje Urszula Śliwińska – Rzecznik Prasowy Filharmonii Gorzowskiej

Przed nami VIII Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara

 Iwona Hossa, Ewa Tracz, Jerzy Maksymiuk oraz Adam Sztaba – to tylko kilka nazwisk, które pojawią się podczas tegorocznej edycji Festiwalu Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara w Filharmonii Gorzowskiej. Ósma edycja to sześć koncertów, spektakl taneczny, wystawa fotografii, pokaz filmowy oraz gra dla młodzieży. Pierwsze wydarzenie już 15 października.

 Dwa tygodnie koncertów i inspirujących wydarzeń – tegoroczna edycja Festiwalu zapowiada się wyjątkowo bogato. W programie, jak co roku, znajdą się duże projekty orkiestrowe – koncerty symfoniczne adresowane do koneserów muzyki współczesnej, podczas których wystąpią znakomici artyści, m.in. śpiewaczki Iwona Hossa i Ewa Tracz.

Na galę finałową Festiwalu, która odbędzie się 29 października zaproszenie przyjął zaś maestro Jerzy Maksymiuk – jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów, twórca muzyki symfonicznej, wielka osobowość i wizjoner. Maestro Maksymiuk zadyryguje Orkiestrą Filharmonii Gorzowskiej, która wykona jego wybrane kompozycje.

Podczas gali finałowej odbędzie się również prawykonanie jednego z utworów skomponowanych przez maestro – Riff na trzy akordeony.

– Festiwal poświęcony będzie w szczególny sposób jego patronowi – Wojciechowi Kilarowi. W programie jednego z koncertów znajdzie się prawykonanie kompozycji autorstwa Adama Sztaby, dedykowanej Wybitnemu Kompozytorowi. W koncercie tym zadyryguje właśnie Adam Sztaba – kompozytor i dyrygent, a także osobowość medialna, którego obecność w programie Festiwalu ma szansę zainteresować ofertą festiwalową zupełnie nowe grono odbiorców – mówi Joanna Pisarewicz, dyrektor Filharmonii Gorzowskiej.

Festiwal to łącznie trzy koncerty symfoniczne, dwa koncerty kameralne, jeden familijny, spektakl Polskiego Teatru Tańca, ale również pokaz filmu „Maksymiuk. Koncert na Dwoje”, połączony ze spotkaniem z Mistrzem, wystawa fotografii Bartka Barczyka oraz gra muzyczna dla dzieci „Młody Współcześniak”.

Koncert inaugurujący Festiwal odbędzie się w piątek 15 października. Orkiestrą Filharmonii Gorzowskiej pokieruje gościnnie znakomity Wojciech Michniewski, zaś na scenie wystąpią trio jazzowe (Piotr Schmidt / trąbka, Andrzej Święs / kontrabas, Sebastian Kuchczyński / perkusja) oraz Ewa Tracz (sopran). W programie Krauze, Knittel i oczywiście Kilar.

VIII Festiwal Muzyki Współczesnej im. W. Kilara (15 – 29 października 2021) to kontynuacja podjętej przez Filharmonię Gorzowską w 2013 roku inicjatywy artystycznej będącej pierwszym w regionie lubuskim festiwalem, który kładzie nacisk na propagowanie muzyki XX i XXI wieku wśród szerszego grona odbiorców. Głównym celem wydarzenia jest propagowanie muzyki współczesnej poprzez różnorodne formy działań artystycznych wśród jak najszerszej rzeszy odbiorców, w tym również wśród młodzieży i dzieci.

 

 

 

 

 

 

59 total views, 1 views today

FRANCUZI Z WIZYTĄ W GORZOWSKICH PLACÓWKACH POMOCOWYCH

1. Jolanta Kałwa92. W Szczecinie53. Betty Lamour5Przed teatremPrzed spektaklem

Francuzi z wizytą w gorzowskich Środowiskowych Domach Samopomocy i Warsztatach Terapii Zajęciowej

Dwadzieścia jeden osób z Francji złożyło wizytę w placówkach prowadzonych przez Stowarzyszenie Człowiek w Potrzebie Wolontariat Gorzowski. Francuscy seniorzy ze Stowarzyszenia Podróże Edukacja Odkrycia przybyli do Gorzowa Wielkopolskiego 26 września i przez tydzień poznawali polski krajobraz, kulturę, kulinaria. Zapoznali się ze specyfiką pracy w placówkach pomocowych. Spotkali się z Gorzowską Radą Seniorów, przyjęci zostali przez wiceprezydenta Gorzowa Wlkp. ds. społecznych Małgorzatę Domagałę.

Francuscy goście na czas wizyty zamieszkali w mieszkaniach wspieranych, które  na co dzień zajmują podopieczni WTZ i ŚDS, gdzie uczą się samodzielności i uspołeczniania.

Francuzi zwiedzili Szczecin, byli nad morzem. Poznali tajniki pałacu w Mierzęcinie, podziwiali przyrodę Drawieńskiego Parku Narodowego, przebywali w Zielonej Górze, Żaganiu i Poznaniu. W każdej wycieczce towarzyszyli gościom uczestnicy WTZ i ŚDS, którzy także obsługiwali przybyszów podczas posiłków.

Podopieczni pomocowych placówek zdobywali umiejętności gastronomiczne dzięki współpracy z Zespołem Szkół Gastronomicznych, tam nadal w lokalu Kawiarni udzielają się woluntarystycznie.

W Gorzowie Wielkopolskim, zagraniczni goście zachwycili się m.in Filharmonią Gorzowską i Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta. Natomiast w Teatrze im. Juliusza Osterwy oklaskiwali niezwykły spektakl „Trzy razy Piaf”, który od kilku lat nie schodzi z afisza i nieustannie cieszy się popularnością.

Kameralna atmosfera gorzowskiego teatru spowodowała nieoczekiwany występ francuskiej podróżniczki. Betty Lamour, przypominająca wyglądem „paryskiego wróbelka”,  w takt muzyki akordeonisty Mariusza Ambrożuka, wkroczyła na schody potem na scenę i zaśpiewała w oryginalnym języku pieśni legendarnej Edith, zaskakując gorzowian występem a vista.

Potem Francuzi oszołomieni zostali śpiewem, w muzycznej opowieści o życiu i twórczości Edith Piaf w wykonaniu gorzowskich aktorek: Karoliny Miłkowskiej-Prorok, Justyny Jeleń i Anny Łaniewskiej – wcielających się w młodą, średnią i starszą Piaf.

Przyjazd francuskich seniorów był ich rewizytą. Dwa lata temu przedstawiciele Stowarzyszenia Człowiek w Potrzebie Wolontariat Gorzowski goszczeni byli we francuskim  Cherbourg. Według relacji jednego z francuskich gości w ich rodzinnym mieście organizowane są dni kulinarne różnych narodów, był także Dzień Polski, podczas którego zaprezentowane zostały tradycyjne dania naszych regionów, a reklama służyła integracji ludzi, którzy z krajem nad Wisłą mają coś wspólnego. Podobno zebrało się całkiem spore grono osób twierdzących, że mają wiele wspomnień związanych z Polską.

Współorganizatorką wizyty i tłumaczką była Jolanta Kałwa ze Stowarzyszenia Voyages Education Decouvertes, która powiedziała, że we Francji jest bardzo dużo stowarzyszeń senioralnych i np. w osiemdziesięciotysięcznym Cherbourgu jest ich 1200, dla porównania w 150. tysięcznym Gorzowie Wlkp. jest około 400.

Podczas jednej z integracyjnych obiadokolacji, które odbywały się w siedzibie Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Fundacji „Złota Jesień” w Gorzowie Wlkp. Andrzej Jakubaszek ze Stowarzyszenia Gorzowskiej Rady Seniorów zaprosił gości na następną wizytę na rajd rowerowy trasą nadbałtycką. Pomysł bardzo się Francuzom spodobał, choć są to ludzie w wieku od 60 lat do powyżej osiemdziesięciu, chętni są do wszelkich wyzwań podróżniczych i odkrywczych. O karcie seniora, kopercie życia oraz imprezach na rzecz starszych osób opowiadały Jolanta Szeliga – Bujak – szefowa GRS oraz Bożena Kwiatek.

Podopieczni ŚDS i WTZ mimo, że sami potrzebują wsparcia w ramach terapii  pomagają innym. Czują się potrzebni i odpowiedzialni. Podczas zajęć w pracowni kulinarnej  gotują obiady gorzowskim seniorom, dostarczają je do ich domów, pomagają przy sprzątaniu mieszkań, wyprowadzają ich na spacery i opiekują się zwierzętami. W mieszkaniach wspieranych osoby bardziej samodzielne pomagają tym, którzy wsparcia potrzebują.

Wanda Milewska

 

 

59 total views, no views today

KILKA TYSIĘCY OSÓB NA PIELGRZYMCE RÓŻAŃCOWEJ W ROKITNIE

Rok5Rok55ROKO

Foto Grzegorz Milewski

Kilka tysięcy osób zgromadzonych w kołach różańcowych diecezji zielonogórsko – gorzowskiej przybyło 2 października z rodzinami do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie na pielgrzymkę. Msza św. odprawiona została pod przewodnictwem ordynariusza bpa Tadeusza Lityńskiego, homilię wygłosił ks. Wacław Grądalski – kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu.

Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa kard. Stefana Wyszyńskiego „Wszystko postawiłem na Maryję”.

Podczas uroczystości wprowadzone zostały Relikwie kardynała Stefana Wyszyńskiego, które zostaną tu na stałe.  To będzie jedyne miejsce w regionie i jedno z 17. na świecie, gdzie można zobaczyć i pomodlić się przy relikwiach Prymasa Tysiąclecia.

Przed Mszą św. odprawiona została modlitwa różańcowa, po niej ks. Wacław Grądalski wygłosił konferencję, podczas której opowiedział historię sanktuarium w Skrzatuszu należącego do diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej, w której ordynariuszem jest bp. Edward Dajczak, były biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Homileta skupił się na roli Maryi jako Matki Kościoła, która prowadzi wiernych w relacji do Boga, wtedy gdy Boga nie rozumiemy – wyjaśnił kustosz, tłumacząc, że Maryja, niosąca  życie uczy nas byśmy dostrzegli Boga jako źródło życia.

– Dziś doświadczamy tego, że wiele kobiet na świecie oszukanych, myśli że życie, które się w nich poczyna – bo tak naszą naturę Pan Bóg stworzył – staje się ich własnością i chcą decydować o tym, czy dziecko, które noszą, może żyć czy nie, zapominając o tym, że życie jest od Boga. Biedne poranione kobiety – powiedział ks. Grądalski przytaczając wiele przykładów matczynej miłości ze swojego życia i swoich parafian.

– Dziś przychodzimy do Maryi by zobaczyć Tę, która słucha. W tym sanktuarium tak pięknie to widać. Ona nas uczy życia w woli Boga a wtedy się człowiek nigdy nie zgubi – zapewnił duchowny.

Dalej zauważył kaznodzieja, że Europa, w której żyjemy chyba już zgniła moralnie, dlatego, że nie słucha Boga. – Współczesny człowiek myśli, że bez Boga sobie poradzi. – Z tego powodu znaleźliśmy się tu dziś, by nauczyć się posłuszeństwa – mówił kapłan, zauważając jednocześnie, że coraz trudniej ludziom dziś jest przyznać się do Maryi. Coraz trudniej dziś jest wyznawać wiarę, dziś można życie stracić za wiarę, a tu gdzie my jesteśmy to takie niemodne, staroświeckie. Świat jest pyszny.

Dziś rozważając Jej obecność stojącej pod Krzyżem i w kościele, popatrzmy na nasze życie czy jest ono do niej podobne. Największa radość matki, to jest to żeby cieszyć się swoimi dziećmi. – Pomyśl, czy twoje życie jest podobne do życia Maryi. Po to tu jesteśmy by się w Nią wpatrzyć, by iść po jej śladach, by ta jakość naszego życia była fundamentem jej miłości – powiedział kustosz sanktuarium ze Skrzatusza.

W uroczystości różańcowej w Rokitnie przed ołtarzem Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej  skłaniało się dziś setki diecezjalnych sztandarów, reprezentujących Żywy Różaniec oraz  Apostolat Margaretka.

Żywy Różaniec to wspólnota modlitewna, której członkowie podejmują modlitwę różańcową w intencjach wskazywanych każdego miesiąca przez Ojca Świętego. – Stowarzyszenie Żywego Różańca zrodziło się z inicjatywy Pauliny Jaricot w Lyonie w 1826 r. Członkowie  zobowiązują się do codziennego odmawiania jednej dziesiątki różańca.

Apostolat Margaretka zrzesza osoby modlące się za kapłanów. Powstał w Kanadzie w 1981 r. Podstawową komórkę stanowi tzw. margaretka, czyli grupa modląca się w intencji konkretnego księdza. Tworzy ją siedem osób, na wzór margaretki.

 

 

 

 

88 total views, no views today

INAUGURACJA SEZONU KULTURALNEGO W FILHARMONII GORZOWSKIEJ

min2MINMin1min3

Foto Łukasz Kulczyński/ UM

XXII Inauguracja Sezonu Kulturalnego  odbyła się 1 października w Filharmonii Gorzowskiej, podczas gali wręczone zostały odznaczenia Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu,  oraz ogłoszono laureatów Nagrody Kulturalnej Prezydenta Miasta

W tym roku na laureatów czekały także dwie nagrody i dwie statuetki Motyla, autorstwa Andrzeja Moskaluka.  Po raz pierwszy podczas inauguracji zostały przyznane przez prezydenta tytuły honorowe: Promotora i Ambasadora Kultury.

Odznaki honorowe „Zasłużony dla Kultury Polskiej” otrzymali:

Jerzy Gąsiorek

Artysta plastyk, rzeźbiarz, poeta i animator kultury, w 2021 r. obchodzi 80 urodziny. Ukończył Wydział Filozoficzno-Historyczny na Uniwersyte­cie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz studia podyplomowe z muzealnictwa i wystawiennictwa na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Specjalizuje się w asamblażach, rzeźbie i architekturze wnętrz. Był założycielem i wieloletnim dyrektorem Biura Wystaw Artystycznych. Przez ponad 25 lat, kiedy kierował główną galerią wystawienniczą Gorzowa, zaprezentował gorzowskiej publiczności prace najwybitniejszych plastyków polskich. Był inicjatorem i od 1984 r. organizatorem Biennale Sztuki Sakralnej „Sacrum”. Jego starania doprowadziły do zgromadzenia największej w kraju (poza Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem) kolekcji prac Władysława Hasiora.

Jest autorem kilku tomików wierszy m.in. „Z szuflady wyjęte”, „Peronu łez”, „Dlaczego”, ‘” Nie zasłaniaj mi słońca”, oraz „Ja, profan”. Każdy z tomów zwiera ok. 100 wierszy, a wszy­stkie opublikowane zostały w takiej samej, niezwykle oszczędnej, ale i eleganckiej formie graficznej zaprojektowanej przez autora.  W 2004 r. Jerzego Gąsiorka przyjęto do Związku Literatów Polskich.

W latach 80 – tych odrestaurował zabytkową wieżę w Santoku, w której do dziś mieszka i tworzy, mając tam pracownię i galerię. Laureat Motyla – Nagrody Kulturalnej Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego (1999 r.)

 dr Mirosław Pecuch

Etnograf, absolwent Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kustosz dyplomowany, pracownik Muzeum Lubuskiego im. J. Dekerta na stanowisku p.o. kierownika filii Zagroda Młyńska w Bogdańcu. Autor i współautor wystaw muzealnych oraz licznych artykułów naukowych m.in. w ,,Custodii – roczniku muzealnym”, „Roczniku Lubuskim” oraz „Nadwarciańskim Roczniku Historyczno-Archiwalnym”. Autor publikacji naukowej pt. ,,Tożsamość Łemków na zachodzie Polski i  na Ukrainie”  współautor „Konteksty społeczno- polityczne akcji „ Wisła” w 70 rocznicę wydarzeń”. Prowadzi działalność edukacyjną dla dzieci np. projekt wakacyjny „Gorzów mozaiką wielu kultur-śladami Łemków”. Jest członkiem Związku Ukraińców w Polsce, z którym wspólnie od prawie 30 lat organizuje Ogólnopolskie Konkursy Pisanek im. Michała Kowalskiego. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Kamila Małgorzata Pietrzak- Polakiewicz

Aktorka Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim. Absolwentka Policealnego Studia Aktorskiego „Lart Studio” w Krakowie. W latach 1998-1999 pracowała jako inspicjent – sufler w Teatrze Dramatycznym w Elblągu. Od 2000 r. związana z gorzowskim teatrem.  Debiutowała na gorzowskiej scenie w spektaklu „Żegnaj Judaszu” w reż. R. Majora. Zagrała w kilkudziesięciu przedstawieniach m.in. w: „Balu w operze”, Stilonie – najlepszym ze światów”,  „Rewolucji balonowej” „ Kopciuszku”, „ Królowej Śniegu”, „ Ony”, „ Małym Księciu” „Wesołych kumoszkach z Windsoru”. Jest autorką, scenarzystką, reżyserką i wykonawcą spektaklu dla dzieci „Baju, baju mój nan najnaju”. W 2004 r. zagrała w filmie dokumentalnym „ Rozdarcie, czyli Gombro w Berlinie”. W 2016 r. wygrała teatralny plebiscyt na najpopularniejszego aktora sezonu i otrzymała „Pierścień Melpomeny”. Za role w spektaklach: „Rewolucja balonowa” i „Wesołe kumoszki z Windsoru” została wyróżniona przez cenionego krytyka Jacka Sieradzkiego w jego „Subiektywnym spisie aktorów teatralnych”.

Michał Wróblewski

Pianista jazzowy, kompozytor pochodzący z Gorzowa Wlkp. Absolwent wydziału jazzu AM im. K. Szymanowskiego w Katowicach na kierunkach: Fortepian oraz Kompozycja i aranżacja. Występował na wielu festiwalach jazzowych w kraju i za granicą: m.in. Jazz Forum Festival, Festiwal „Jazz Juniors” w Krakowie, Gorzów Jazz Celebrations, Festiwal Ars Cameralis, Jazz na Guido. Laureat nagrody festiwalu Transatlantyk – Instant Composition Contest (2014). Finalista międzynarodowego konkursu pianistycznego Nottingham International Jazz Piano Competition 2012. Autor projektu symfonicznego Jazz i Orkiestra, nagranego z Narodową Orkiestrą Polskiego Radia w Katowicach, z którą występował m.in. w Muzycznym Studiu Polskiego Radia. W 2015 r. uznany za „Nową Nadzieję” w corocznej ankiecie pisma „Jazz Forum”. Zdobywca nagrody Grand Prix Jazz Melomanii w kategorii „Nadzieja Roku 2014”. W 2015 r. we współpracy z Terencem Blanchardem nagrał w studiu, w Nowym Jorku album „Radiostatik”. Od 2018 r. współpracuje z polskim jazzmanem Michałem Urbaniakiem.

Nagrodę Kulturalną Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego otrzymali:

  1. Jan Zalewski

Z kulturą gorzowską związany jest od 25 lat.

Początkowo pracował w Biurze Wystaw Artystycznych, a od 1998 roku w Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta w Dziale Historii Regionu. Od 20 lat pełni natomiast funkcję kustosza Działu Zbiorów Techniki i Militariów Muzeum Lubuskiego. Specjalizuje się w historii nowożytnej techniki wojskowej oraz ewolucji systemu obronnego dawnego Gorzowa. Realizuje projekty rekonstrukcyjne oraz schematy mechanizmów do budowy modeli i makiet historycznych. Jest autorem wielu wystaw muzealnych z dziedziny historii oręża i techniki wojskowej, dawnych instrumentów lub dziejów wynalazków i motoryzacji. Jest również autorem wystaw niepodległościowych i rocznicowych, prezentowanych przez Muzeum Lubuskie.

Uczestniczy w realizacji popularnych „Czwartków Naukowych w Muzeum” oraz „Gorzowskich Konserwatoriów Muzealnych” i wielu innych projektów naukowych i popularyzatorskich realizowanych przez muzeum. Publikuje m.in. w „Nadwarciańskim Roczniku Historyczno-Archiwalnym”, „Custodii” oraz „Roczniku Muzealnym”. Opracował koncepcję makiety Gorzowa z I połowy XVII wieku. Na podstawie jego projektu powstał model Spichlerza znajdujący się w stałej ekspozycji w muzeum.

Jest współtwórcą edukacyjnego cyklu filmowego, prezentowanego na kanale You Tube pt.  „A jednak działa”, ukazującego m.in. funkcjonowanie zabytków codziennego użytku.

2. Michał Anioł

Aktor teatralny i filmowy, który z gorzowskim teatrem związany jest od 2008 roku.

Jest absolwentem PWST w Warszawie, gdzie studiował pod kierunkiem Tadeusza Łomnickiego, Andrzeja Łapickiego i Zofii Mrozowskiej. Zadebiutował w filmie „Polskie Drogi”. Tadeusz Łomnicki natomiast zatrudnił go w Teatrze na Woli. Współpracował z takimi reżyserami, jak Andrzej Strzelecki, Ludwik René, Tadeusz Łomnicki, Stanisław Tym oraz Andrzej Polański. Grał w Teatrze Narodowym, Teatrze Rozrywki w Chorzowie,  a w roku 1989 wyjechał do USA  studiować w The American Akademii of Dramatic Arts. Tam grał w amerykańskich serialach: Millenium i The Sensitel. W Kanadzie natomiast, poza grą na scenie, prowadził projekt teatralny dedykowany Polonii Kontrast Actor Studio.

Brał udział w projekcie Instytutu teatralnego „Teatr Polska”, w ramach którego ze spektaklem „Zapach żużla” popularyzował teatr w miejscowościach pozbawionych instytucji kultury.

Projekt „Czy umiesz gwizdać Johanno”, który powstał w ramach zajęć w gorzowskich świetlicach środowiskowych, adresowany był do seniorów w domach pomocy społecznej. Spektakl znakomicie wpisuje się w politykę społeczną przeciwdziałania wykluczeniu.

W 2010 roku praca Michała Anioła została doceniona umieszczeniem jego nazwiska w prestiżowym, subiektywnym spisie wyróżniających się aktorów teatralnych – krytyka teatralnego Jacka Sieradzkiego.

Odznaczony: Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” w 2016 r. Uhonorowany:przechodnim tytułem najpopularniejszego aktora teatru „Juliusz 2019”

Tytuł honorowy „Ambasadora Kultury” otrzymała Maria Szupiluk reprezentująca Gorzów i Polskę w świecie. Prowadzony przez nią Zespół „Mali Gorzowiacy” obchodzi w tym roku jubileusz 40-lecia.

Tytuł honorowy „Promotora Kultury” otrzymało Radio Gorzów.

Część artystyczną gali poprowadził dziennikarz  Paweł Sztompke. W programie pt.: „Piosenka Ci nie da zapomnieć…” wystąpili aktorzy gorzowskiego teatru, Marek Zalewski z zespołem oraz muzycy  Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej pod batutą maestro Przemysława Fiugajskiego.W programie znalazły się  utwory kompozytorów polskich, tworzących w latach 20. i 30. XX w.

Oprac. wm

 

55 total views, no views today