MIESZKAŃCY GORZOWA WLKP. POMOGĄ ZAPROJEKTOWAĆ ULICĘ CHROBREGO

kwadrat

Od 29 sierpnia do 3 września odbędzie się cykl spotkań konsultacyjnych poświęconych zagospodarowaniu ulicy Chrobrego i placu Nieznanego Żołnierza, zwanego potocznie „Kwadratem”.

Konsultacje społeczne, rozpoczną się 29 sierpnia o godzinie 17:00 w Klubie Jedynka.

Zaplanowano trzy spacery badawcze, które wyruszą 30. sierpnia o godz. 10, 17 i  20. Uczestnicy będą mogli wskazać projektantom potrzeby, problemy czy  pomysły na gorzowski deptak. Będzie to też okazja do wysłuchania opowieści o historii budynków tu  posadowionych.

Następnie w Klubie Jedynka 2 września odbędzie się spotkanie dotyczące planowanego projektu rewitalizacji, początek o godz. 17.

3 września od godz. 12 do 15 po Chrobrego i „Kwadracie” przechodzić się  będą projektanci celem stworzenia modelowego fragmentu ulicy także w oparciu o wcześniej zebrane materiały.

Włodarze miasta zapewniają, że konsultacje społeczne ułatwią wypracowanie  rozwiązań pozwalających na spełnienie oczekiwań mieszkańców.

Na spacery badawcze i warsztaty w Klubie Jedynka obowiązują zapisy, pod adresem:  konsultacje@pronobisstudio.pl, telefonicznie w Biurze Konsultacji Społecznych i Rewitalizacji UM  95 7355 685 lub osobiście w Biurze Konsultacji Społecznych i Rewitalizacji UM przy ul. Sikorskiego 5 i w Klubie „JEDYNKA” przy ul. Chrobrego 9.

 

 

543 total views, no views today

ANDRZEJ BATOR JAK KIEPURA

 A BatorA BAtor1Rokitno1

Śpiewak operowy Andrzej Bator ur. w 1960 r. w Bledzewie na Ziemi Lubuskiej, mieszkający w Warszawie, koncertujący w Ameryce i Europie nawiedził sanktuarium maryjne w Rokitnie koło Międzyrzecza 15 sierpnia w przypadające w tym dniu święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przyjechał pokłonić się i oddać cześć Matce Bożej Cierpliwie Słuchającej. Bardzo chciał zaśpiewać przy ołtarzu pieśni maryjne, a zaśpiewał zupełnie niespodziewanie w kawiarni przy sanktuarium.

Śpiewak ma w swoim repertuarze bardzo dużo pieśni religijnych. Przebywając w Ameryce wielokrotnie nawiedzał amerykańską Częstochowę i tam swoim śpiewem chwalił Maryję. Chętnie zaśpiewałby rokitniańskiej Pani, jednak tym razem organizatorzy zaprosili Marię Bober wokalistkę z Niemiec.

Andrzej Bator powiedział w rozmowie z milpress, że musi nauczyć się jeszcze większej cierpliwości i okupić czekanie bólem, aby kiedyś móc zaśpiewać przed ołtarzem w tej bazylice. Nadziei nigdy nie traci. Na pewno kiedyś tu zaśpiewam – powiedział z cieniem żalu, że to jeszcze nie dziś. Szkoda, że o mnie już nie pamiętają, a przecież ten Cudowny Obraz najpierw był w Bledzewie, miejscowości z której ja pochodzę.

Zawsze elegancko wyglądający, szarmancki artysta po zakończonej Mszy św. poszedł do kawiarni Kalwarosa spotkać się ze znajomymi. Zwracał uwagę swoim niecodziennym strojem. Ubrany był w kremowy smoking z czarnymi klapami do tego biała koszula z czarną muszką. Ciemne gęste włosy i wyprostowana sylwetka wskazywały, że jest to artysta.

Wszelkie wątpliwości zostały szybko rozwiane. Uśmiechnięty gość Kalwarosy w pewnym momencie wstał i zaczął śpiewać. Powstało ogólne poruszenie. W kolejce po kawę ludzie pytali, co to? Kto to? Ktoś natychmiast odpowiadał: to jest śpiewak operowy. Jeden z mężczyzn w kolejce po deser, z zadowoleniem wykrzyknął: mówiłem, że to coś z operą związane.

Ale ładnie śpiewa – dopowiadała pani, która przyznała, że jest parafianką gorzowskiej katedry. Druga na to: ja go już widziałam. Kiedyś śpiewał w kościele przy Niemcewicza właśnie w Gorzowie, pamiętam to był piękny koncert, który zakończył się odśpiewaniem „Barki”, bo chyba ten pan śpiewał kiedyś dla Jana Pawła II.

W kawiarni powstało niemałe zamieszanie, po chwili Andrzej Bator zaczął rozdawać swoje płyty, a na nich są m.in takie nagrania: „Stary krzyż”, „Do cudownej Kalwaryjskiej Matki”, „Cudowny Medalik”, „Do cudownej Fatimskiej Matki” czy „Niezapomnianej Violetcie Villas”.

Andrzej Bator jak Kiepura, takie dało się słyszeć określenia. Różnica jest między nimi taka, że Kiepura był tenorem i śpiewał na dachach samochodów i w pociągach. Andrzej Bator – to baryton, cieszy się gdy może zaśpiewać ku chwale Boga i Maryi.

Artysta  jest m.in wychowankiem legendarnej Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej, kierującej Zespołem  Pieśni i Tańca “Mazowsze”, z którym Bator także występował w latach 70-tych.

W 1987 r. ukończył Wydział Wokalno-Aktorski Akademii Muzycznei im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Doskonalił się pod kierunkiem najsłynniejszych gwiazd Metropolitan Opera i La Scali, m.in u Luciano Pavarottiego. Brał udział m.in w Galowym Koncercie 10-lecia Pontyfikatu Jana Pawła II w Katedrze św. Patryka w Nowym Jorku w 1988 r. czy w Galowym Koncercie w ONZ dla ambasadorów z całego świata w 1992 r. . Artysta zasiada w jury międzynarodowych konkursów wokalnych m.in. podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Niepokalanowie.

Występuje w licznych salach koncertowych w Polsce i za granicą, w filharmoniach, sanktuariach i miejscach kultu religijnego.

[/betterpay]

 

1,658 total views, no views today

PATRONALNE ŚWIĘTO DIECEZJI ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

Rokitno2Rokitno5Rokitno4Rokitno3Rokitno1Rokitno2

Patronalne święto diecezji zielonogórsko-gorzowskiej przypadające 15 sierpnia w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz diecezjalny dzień dziękczynienia za pracę rolników obchodzono w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. W uroczystościach uczestniczyli: ordynariusz diecezji bp Tadeusz Lityński oraz biskupi Stefan Regmunt, Adam Dyczkowski i Paweł Socha. Sumie odpustowej przewodniczył bp Henryk Wejman ze Szczecina.

Z okazji święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny tysiące wiernych nawiedziło rokitniańską bazylikę, której kustoszem jest ks. Józef Tomiak.

Bp Henryk Wejman w homilii wyjaśniał określenia Wniebowzięcie i Wniebowstąpienie, które są często mylone przez wiernych. „ Maria została wzięta do Nieba, stąd – Wniebowzięcie. Jedynie Chrystus własną mocą wstąpił do Nieba – stąd Wniebowstąpienie. Homileta zwrócił także uwagę na znaczenie Nieba oraz tego, że ludzkim celem na ziemi jest właśnie dążenie do jego osiągnięcia. „Maryja zachęca nas abyśmy kochając Boga, kochali otaczający nas świat i kochali także ziemię. Dlatego nie możemy odrzucać otaczającej nas rzeczywistości lecz otaczać ją szacunkiem” – mówił duszpasterz.

Kapłan podkreślił, że dzisiejsze święto jest świętem Matki Bożej Zielnej, czyli dniem  dziękczynienia za osiągnięte plony.

Bp Wejman porównał życie do zapisywanej książki. Jeden dzień – to jedna kartka – mówił. Dlatego, „nie powinniśmy wyczekiwać natchnienia, powinniśmy zapisywać to co się pojawia w naszym życiu w tej chwili. Maryja przypomina nam, że droga do Nieba, to nie jest droga nadzwyczajnych aktów miłości bliźniego lecz droga konkretnej pomocy drugiemu człowiekowi okazanej z serca, czyli – cierpliwego odnoszenia się dzieci do rodziców, wysłuchania problemów dziecka przez rodziców, życzliwej obsługi interesantów przez urzędników, ofiarnego obsłużenia pacjenta przez lekarzy czy sumiennego przekazania wiedzy uczniom i studentom przez nauczycieli i profesorów”.

Podczas Mszy św. delegacje z różnych parafii niosły dary ołtarza: zboża, owoce, wina, miody, kwiaty. Rolnicy nieśli wieńce dożynkowe, które przygotowane zostały w różnych formach. Panie ze stowarzyszenia Koło  Gospodyń Wiejskich z Trzebicza przygotowały barkę, nad którą pracowały dwa tygodnie. Podstawą były kłosy pszeniczne i pozostałe zboża. Na żaglu umieszczono rybę z morskimi muszelkami oraz okrągły bochenek chleba. Nad całością górował krzyż. Paulina Pieluszczak – szefowa KGW powiedziała, że stowarzyszenie reprezentuje również parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w Trzebiczu, a w Rokitnie  już po raz piaty są na uroczystościach maryjnych i każdego roku przygotowują inne dzieło z płodów rolnych w ubiegłym roku był to krzyż.

Agnieszka i Michał Krzystyniak z gminy Przytoczna przyjechali do Rokitna z czwórką dzieci w wieku od 5 do 16 lat oraz z babcią Zofią Ratajczak i ciocią Krystyną Głowacką. W rozmowie z KAI pani Agnieszka powiedziała, że sanktuarium maryjne odwiedzają także w ciągu roku, czasem dzieci przyjeżdżają tylko z babcią. Pani Zofia przypomniała, że od najmłodszych lat ze swoimi rodzicami tu przybywała na nabożeństwa. „Przyjeżdżało się wtedy bryczkami albo wozami ciągnionymi przez konie”- wspominała pani  Krystyna, jej siostra. Obie panie podkreśliły, że bardzo ważne jest słuchanie dzieci i rozmawianie z nimi, a także zachęcanie i włączanie do różnych prac. „Moje wnuczki często karmią ze mną kury i pomagają w gospodarstwie na tyle na ile dzieci mogą pomóc” – zaznaczyła nestorka rodziny.

Ze względu na rodzinny charakter tegorocznych uroczystości w ogrodach sanktuarium przygotowanych zostało wiele atrakcji dla dzieci.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się w Polsce ze zwyczajem błogosławienia ziół, stąd popularna nazwa tego święta „Matki Boskiej Zielnej”. Według starej tradycji w bukiet do poświęcenia w dzień Matki Boskiej Zielnej wiązano 7 lub 77 różnych ziół i zbóż, później także kwiatów. Siódemka już w Starym Testamencie jest symbolem doskonałości. Tych siedem tradycyjnych ziół to rumianek, mięta, melisa, bazylia, rozmaryn, lubczyk i nasturcja. Według popularnego przekonania, potwierdzonego dzisiaj także przez naukę, w okresie 30 dni po 15 sierpnia zioła kwitną najpiękniej, mają intensywny zapach i największą moc. Dlatego właśnie w tych dniach należy zbierać zioła lecznicze, których będzie się używało w miesiącach zimowych.

Wizerunek Najświętszej Maryi Panny z Rokitna pierwotnie należał do rodziny Leszczyńskich, następnie przeszedł na własność rodziny Opalińskich. Opat cystersów, pochodzący z tej rodziny, umieścił obraz w Rokitnie, gdzie wkrótce zasłynął nadzwyczajnymi łaskami, co stwierdził biskup poznański Stefan Wierzbowski. Na prośbę króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego obraz przeniesiono do Warszawy, lecz wkrótce zwrócono kościołowi w Rokitnie, gdzie nadal cieszy się czcią wiernych. Papież Paweł VI ustanowił Najświętszą Maryję Pannę z Rokitna główną Patronką diecezji.

 

 

695 total views, no views today

GORZÓW WLKP. : WOJEWÓDZKIE OBCHODY ŚWIĘTA WOJSKA POLSKIEGO

WojskoPlacKowalewOrkiestra wojskowa

Mszą św. w intencji byłych i obecnych żołnierzy, o pomyślność ojczyzny i jej bezpieczeństwo,  14 sierpnia w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wlkp., pod przewodnictwem bp. pomocniczego diecezji zielonogórsko – gorzowskiej Tadeusza Lityńskiego rozpoczęły się wojewódzkie obchody przypadającego jutro Święta Wojska Polskiego.

W uroczystości udział wzięli m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich z wojewodą lubuskim Władysławem Dajczakiem, miejskich z prezydentem miasta Jackiem Wójcickim oraz urzędu marszałkowskiego, Wojska Polskiego, Straży Granicznej, Policji, Pocztów  Sztandarowych,  stowarzyszeń , organizacji, kombatantów i weteranów oraz harcerzy.

„By ideały naszych przodków Bóg, honor i ojczyzna, były nam zawsze bliskie” – zaapelował na początku Mszy św. proboszcz katedry ks. Zbigniew Kobus.

Bp Lityński w homilii przypomniał m.in historię Cudu nad Wisłą, wspomniał o patronie dzisiejszego dnia św. Maksymilianie Marii Kolbe, który dał wyraz odpowiedzialności za drugiego człowieka wpisując się aktem miłości w etos polskiego żołnierza. Przypomniał o biskupach, którzy w lipcu 1920 r. oddali się w opiekę Matce Bożej i o kilkudziesięciu tysięcznym tłumie, który 12 i 13 sierpnia, skupiając się w wielkiej duchowej mobilizacji leżał krzyżem pod szczytem jasnogórskim wypraszając łaski ojczyźnie. „Tam byli ci, którzy nie mogli wtedy być na froncie i walczyć z bronią w ręku. A 15 sierpnia wróg został pokonany. Cud, który się zdarzył nie powstał z niczego, on nie wyrasta na nieużytkach jałowych. Cud sierpniowy tamtego czasu zrodził się pod opieką Boską z trwałego i ofiarnego wysiłku żołnierzy, z niespożytej mocy ducha polskiego” – podkreślił biskup.

Po nabożeństwie, z katedry gorzowskiej wyruszył pochód ulicami miasta do Placu Grunwaldzkiego, tam odbyła się m.in. ceremonia wręczenia odznaczeń, medali i aktów mianowania dla wyróżnionych żołnierzy, defilada, pokaz musztry paradnej, a na zakończenie przygotowano pokaz sprzętu wojskowego.

Wśród wyróżnionych Medale „Pro Patria” otrzymali bracia stryjeczni Henryk i Józef Kowalewscy. Obydwaj urodzili się na Kresach Wschodnich. Henryk Kowalewski jest emerytowanym, znanym w Gorzowie kardiologiem. Natomiast Józef przez wiele lat był prezesem Gminnej Spółdzielni w Strzelcach Krajeńskich. Po wybuchu wojny światowej dobytek ich rodzin został spalony, a ich wywieziono na roboty do Trzeciej Rzeszy. W rozmowie z milpress Józef Kowalewski ze smutkiem wspominał moment przygotowań do pozostania w niemieckim gospodarstwie do obsługi bydła. Cały czas mieli nadzieję, że wrócą kiedyś do swojej posiadłości. Jednak po zakończeniu wojny statek przywiózł ich do Szczecina i musieli pozostać na ziemiach zachodnich Polski.

Odznaczenia wręczali wojewoda lubuski Władysław Dajczak i Dowódca 11. Dywizji Kawalerii Pancernej gen. dyw. Jarosław Mika.

Organizatorami uroczystości byli: Prezydent Miasta Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki, Wojewoda Lubuski Władysław Dajczak, Dowódca 11. Dywizji Kawalerii Pancernej gen. dyw. Jarosław Mika.

Medal Pro Patria jest odznaczeniem cywilnym, przyznawanym przez kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

545 total views, no views today

FESTIWAL MUZYKI DAWNEJ „MUZYKA W RAJU” W PARADYŻU

Relacja Ewy Rutkowskiej

Jest to Festiwal muzyki dawnej (od średniowiecza do początków XX wieku, oraz muzyki improwizowanej) w pocysterskim klasztorze w Paradyżu. Odbywający się w tym roku w dniach od 12 – 21 sierpnia 2016. Miałam to szczęście i uczestniczyłam w koncercie pierwszym i drugim, inaugurującymi Festiwal.  Koncert pierwszy nosił tytuł „Barokowa orkiestra na chwilę przed emancypacją”. Z maestrią i finezją, jakoś tak lekko piękne utwory sprzed wieków grała 10-osobowa orkiestra „Kore”, pod kierownictwem Marianny Henriksson (klawesyn). Jak we wstępie powiedział prowadzący: „ zespół to dziecko festiwalu..”. I koncert drugi (o godz. 20,45) w wykonaniu  kwartetu „Nevermind”, znów z klawesynistą (Jeanem Rondeonem) jako liderem. Ten kolejny, także mistrzowsko wykonany koncert nosił tytuł „Muzyczny dar” i były to utwory Johanna S. Bacha. Skupiona publiczność wszystkie propozycje nagradzała gorącymi brawami.  W obydwu przypadkach nie obyło się bez bisów… Tylko, że czas trochę gonił…. bo program zapraszał na kolejny koncert na godz 22,15 .

Organizatorem Festiwalu jest Fundacja Muzyki Dawnej „Canor”.

(informacje zaczerpnęłam z programu Festiwalu)

W przerwie można był posmakować wspaniałych wypieków (serniki, szarlotki i rogaliki), wypić kawę czy herbatę, pozachwycać się tym pięknym wnętrzem…

To wszystko powodowało, że trzeba tu wrócić….

Ewa Rutkowska

 

487 total views, no views today

BARLINEK LUBI TEATR

Wspomnienia Ewy Rutkowskiej

Pod takim, nowym tytułem odbyło się kolejne (po przerwie) w dniach od 4 do 7 sierpnia 2016, Barlineckie Lato Teatralne, którego głównym organizatorem była Plantacja Wyobraźni MDK i Teatr „Wiatrak”, obchodzący w tym roku Jubileusz 35-lecia działalności. Przy współpracy z Barlineckim Ośrodkiem Kultury i wielu tzw. sponsorami. Teatrem od początku kieruje Elżbieta Chudzik. Przed laty corocznie prezentował się w Przeglądzie Amatorskiego Ruchu Artystycznego, zdobywając różne nagrody i wyróżnienia. Był bardzo rozpoznawalny, nie tylko w Barlinku. Współpracująca z „Wiatrakiem” artystka Romana Kaszczyc, pisała dla nich teksty, opracowywała scenografię i kostiumy, wykonywała   ceramiczne gadżety. Ja do tej pory mam plakietkę ceramiczną z nazwą teatru. Tegoroczne Lato, w dużej części poświęcone było, tak niedawno zmarłej, Ikonie Barlinka  Romanie Kaszczyc. Nie byłam na całym lecie… uczestniczyłam tylko w Młynie/Papierni w  koncercie poświęconym Romanie w wykonaniu Eli Kuczyńskiej. Ela czytała teksty poetyckie Romany i wszystko spinała trochę smutnymi, jakby zadumanymi piosenkami. Kończąc, wspólnie z licznie zebraną publicznością, znakomitym, dającym do myślenia tekstem A. Osieckiej w utworze „Niech żyje bal”…

436 total views, no views today

ZMIANA NA STANOWISKU WICEPREZYDENTA GORZOWA WLKP.

Jak informuje rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa Wlkp. Ewa Sadowska-Cieślak, zastępca Prezydenta Miasta ds. Społecznych Janusz Dreczka złożył rezygnację z dotychczasowego stanowiska. Swoje zadania będzie realizował  do 16 sierpnia br.

Prezydent Jacek Wójcicki przyjął rezygnację.

„W związku z zapowiedzianą przez Panią Annę Zalewską Minister Edukacji Narodowej, reformą oświaty zakładającą nowy model szkoły, a także planami zmian organizacji kształcenia zawodowego w naszym mieście, nad którymi trwają intensywne prace kierowane przez dotychczasowego zastępcę, łącznie z wypracowaniem modelu rozwoju szkolnictwa artystycznego, programów edukacji regionalnej i dalszego rozwoju Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz zadania związane z planami inwestycyjnymi w infrastrukturze sportowej: hali widowiskowo-sportowej i obiektów lekkoatletycznych – prezydent Jacek Wójcicki, zaproponował Januszowi Dreczce dalszą współpracę, co spotkało się z jego aprobatą. Janusz Dreczka będzie też wspierał działania Miasta w kontaktach z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Edukacji Narodowej oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki.

Informacje dotyczące powołania nowego Zastępca Prezydenta Miasta ds. Społecznych przekażemy w najbliższym czasie” – poinformowała rzecznik prasowy Ewa Sadowska – Cieślak.

 

501 total views, 1 views today

OŚRODEK RADIOTERAPII BĘDZIE W GORZOWIE WLKP.

POLAK i OSTROUCHDSCN8957_2

Na zdj. marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak i prezes szpitala Jerzy Ostrouch

Fot. WSW Gorzów Wlkp.

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. podpisana dziś została umowa na dofinansowanie budowy ośrodka radioterapii. Kwota 4 mln zł. ma być przeznaczona na roboty remotowo – montażowe i montaż sprzętu medycznego.

O budowę ośrodka radioterapii Gorzowski szpital stara się od lat. To jedna z najważniejszych i najbardziej wyczekiwana przez Pacjentów inwestycja w gorzowskim szpitalu. Jej celem jest zwiększenie dostępności do wysokiej jakości usług zdrowotnych w obszarze chorób nowotworowych mieszkańców północnej części województwa lubuskiego.

– Podregion gorzowski do tej pory miał najmniej rozwiniętą ofertę leczenia chorób nowotworowych. Brak ośrodka radioterapii na północy województwa bardzo wszystkim, a przede wszystkim Pacjentom doskwierał. Teraz robimy pierwszy krok, żeby to zmienić – mówiła marszałek Elżbieta Polak. – To jest szansa na powstrzymanie migracji Pacjentów do ościennych województw i zapewnienie im leczenia blisko domu.

Ośrodek radioterapii w Gorzowie ma skupić w jednym miejscu wszystkie poradnie związane z leczeniem onkologicznym, m.in. poradnię onkologiczną, poradnię onkohematologiczną, oraz poradnię ginekologii onkologicznej. Ma mieć też szeroką ofertę dla osób, które wymagają leczenia onkologicznego w pełnym zakresie. W ośrodku radioterapii znajdzie się też miejsce dla oddziału onkologii klinicznej oraz hostelu (ten ma być przeznaczony dla osób, które wymagają zastosowania radioterapii w trybie ambulatoryjnym, ale mieszkają zbyt daleko na codzienne dojazdy do szpitala). Całość mają dopełnić dwa akceleratory liniowe, tomograf komputerowy, pomieszczenia dla pracowni planowania radioterapii oraz pomieszczenia dla pracowni fizyki medycznej.

Pierwszy etap budowy ośrodka to przetarg na przygotowanie dokumentacji projektowo-budowlanej. Kolejny to przetarg na budowę, sama budowa (która może potrwać 1,5 roku) i wyposażenie ośrodka. Ośrodek ma ruszy w 2018 r.

– Uruchomienie ośrodka radioterapii jest dla nas niezwykle ważne. To jeden z priorytetów jaki postawił przed nowym zarządem właściciel, czyli samorząd województwa lubuskiego. Zrobimy wszystko, aby z tego zadania się wywiązać jak najlepiej. Chodzi przecież o zdrowie mieszkańców naszego regionu – zapewnia Jerzy Ostrouch, prezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.

Budowa ośrodka radioterapii w Gorzowie ma kosztować prawie 66 mln złotych. Inwestycja ma być współfinansowana z Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, Regionalnego Programu Operacyjnego oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Podczas wizyty w gorzowskim szpitalu poruszony został także temat związany z propagowaniem idei transplantacji. Gorzowski szpital w 2012 r. był lubuskim liderem w tej dziedzinie. Wówczas pobrano narządy od ponad 20 zmarłych dawców. Teraz w Gorzowie wciąż dokonuje się najwięcej pobrań, ale ich liczba w ubiegłym roku spadła do 8. Rodziny ośmiu kolejnych potencjalnych dawców nie zgodziły się na pobranie narządów. Warto pamiętać, że jeden dawca może uratować życie nawet 4 potencjalnym biorcom. Z danych POLTRANSPLANTU (to Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji) wynika, że w Polsce na przeszczep czeka ponad 1700 osób (najwięcej – ponad 1000 – na przeszczep nerki).

690 total views, no views today