„PIRUETTA” – SPOTKANIE AUTORSKIE W GORZOWSKIEJ BIBLIOTECE – ZAPOWIEDŹ

Pierwsze spotkanie autorskie na temat książki Wandy Milewskiej pt.”Piruetta”, skierowanej do dzieci, młodzieży, rodziców, dziadków oraz cioć i wujków, odbędzie się 19 października o godz. 12 w filii nr 1 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Kombatantów 2. /I piętro, wejście od ul. Kutrzeby/.

http://www.wimbp.gorzow.pl/?art=105798

Spotkanie uświetni Dawid Bębenek – uczeń kl. V Szkoły Muzycznej I st.  im. Władysława Ciesielskiego w klasie gitary Wojciecha Pieczyńskiego. Szkoła mieści się przy ul. Teatralnej 8. Dyrektorem SM I st.  jest Izabela Serpina.

 

475 total views, no views today

INAUGURACJA NOWEGO SEZONU KULTURALNEGO 2016/2017 W FILHARMONII GORZOWSKIEJ

Relacja Ewy Rutkowskiej

 Filharmonia Gorzowska, 14.X.2016

Na tą uroczystość przybyło nas trochę… Tych co teraz zajmują się organizacją różnych zdarzeń kulturalnych i tych, trochę „z lamusa”, często zapomnianych…  . Obecne były też niektóre gorzowskie Vipy. Wszystkich zebranych powitali prowadzący galę, Marta Liberkowska i Wojciech Kuska.

Na początek garść wspomnień, z których wynikało, że najważniejsze w Gorzowie w minionym sezonie były trzy imprezy… . Myślę, że jest to trochę  niesprawiedliwe, bo nie  wszyscy lubują się w imprezach/ igrzyskach.  No ale tak ostatnimi czasy u nas jest… .

W pięknej filharmonii, zebraliśmy się tłumnie, bo od 18. lat podczas Inauguracji  wręczane są „Motyle” –  nagrody Prezydenta Miasta.

W tym roku do nagrody nominowani byli: Beata Chorążykiewicz, aktorka gorzowskiego teatru, Marek Zalewski, muzyk, nauczyciel w szkole muzycznej, Anna Makowska-Cieleń, emerytowana pracownica kultury, Beata P. Klary, poetka, Zespół Tańca Ludowego „Mali Gorzowiacy”, Władysława Staryszak, emerytowana pracownica kultury, Renata Ochwat, dziennikarka pisząca o kulturze.

Kapituła Nagrody, pod kierownictwem ubiegłorocznego laureata „Motyla” Czesława Gandy wytypowała następujących laureatów:

  • Beatę Chorążykiewicz
  • Marka Zalewskiego

Laureaci, jak przedstawiono w uzasadnieniu:  otrzymali „Motyla „ –  „za szczególne osiągnięcia i dokonania w sferze kultury”.

Piękne nagrody, kolorowe „Motyle” wykonane przez gorzowskiego artystę Andrzeja Moskaluka wręczyli, prezydent miasta  Jacek Wójcicki i radny Jerzy Sobolewski.

Dziękując za to wyróżnienie Beata Chorążykiewicz podziękowała wszystkim, którzy doceniają to co robi. I zaprosiła na spektakle teatralne, te rodzime i te, które na tych deskach goszczą. „Teatr to magiczne miejsce, więc spotkajmy się w teatrze” – zaapelowała.

Marek Zalewski, pogratulował nominowanym, podziękował Kapitule i dyrektorowi Teatru im. Juliusza Osterwy, który go w 2003 roku zaprosił do współpracy. Podziękował też za życzliwą atmosferę w jego macierzystym miejscu pracy, Szkole Muzycznej I st. przy ul. Teatralnej, rodzinie i muzykom, z którymi tworzy zespół.

Na Gali wręczono także Honorowe Odznaki „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Barbarze Schroeder, która od 15 lat prowadzi gorzowski Klub „Zapiecek”, Tadeuszowi Szyferowi – fraszkopisarzowi, który obchodzi 50-lecie twórczości, Orkiestrze Dętej OSP Siedlice, która istnieje i działa już 55 lat, DKF „Megaron”, który obchodził 50-lecie pracy na rzecz upowszechniania wartościowego filmu.

Na koniec słowo wygłosił prezydent miasta  Jacek Wójcicki, przypominając tych, którzy w ostatnim czasie odeszli na zawsze. Podziękował pracownikom i uczestnikom kultury za miniony sezon. A ja miałam małą  nadzieję, że dowiem się, co w najbliższym czasie w tej dziedzinie nas czeka. Ale były tylko życzenia. Na koniec odczytano list z życzeniami od marszałka województwa lubuskiego Elżbiety Polak.

I kolejny, ważny punkt programu. Koncert. Na scenę weszli muzycy „ Adam Bałdych-Trio” (Adam, Krzysztof i Szymon). Koncert był bardzo nastrojowy, jesienny. „Jest to nowy projekt, z którym planuję wyruszyć w świat” – oświadczył Adam.

A ja zacytuję Piotra Skrzyneckiego: „Kochajcie Artystów!”

Gala zakończyła się rozmowami w podgrupach przy ciasteczkach i winie, oglądając wystawę prac Zofii Bilińskiej pt. „Miłość”.

I ja tam byłam… Ewa Rutkowska

 

 

469 total views, no views today

MIŁOŚĆ DO KWIATÓW UMACNIA RODZINĘ. KONKURS NA DOMY W OGRODACH ROZSTRZYGNIĘTY

Ogródek Pani Marii Dworak12Ogródek Pani Lucyny Salamon12

Konkurs „Na Najefektowniejszą Kompozycję Kwiatową na Balkonach” odbył się po raz dwudziesty pierwszy, a konkurs  „Domy w Ogrodach” po raz osiemnasty. Nagrody odebrali kolejni gorzowianie, którzy dbają o swoje najbliższe otoczenie.

Ogród to miłość, piękno, edukacja, relaks i wiele jeszcze innych walorów  można wymienić ale laureatki konkursu „Domy w Ogrodach” podkreślają, że bez miłości do kwiatów i innych roślin nie miałyby satysfakcji z tego co robią. Kochają przyrodę i o nią dbają, a ona im się odwdzięcza. Każdą miłość trzeba pielęgnować, a praca w ogrodzie sprzyja także pielęgnowaniu miłości rodzinnej – mówią.

Pani Lucyna Salamon powiedziała, że grzechem by było gdyby przy tej okazji nie wspomniała o mężu Janie, który  angażuje się do cięższych prac ogrodniczych i dba o wspólne dzieło. A potem razem się cieszą z każdej rozwijającej się rośliny.

Także Pani Maria Dworak podkreśliła nieocenione wsparcie męża Jerzego, który systematycznie kosi trawę, podlewa rośliny i wykonuje wiele innych prac. Podziękowania przy okazji składa sąsiadce, która zawsze przejmuje ster w ogrodzie kiedy małżeństwo musi  wyjechać.

Obie panie są już na emeryturach. Ogród stał się dla nich całoroczną pasją. Wiosną i latem cieszą się z tego co urosło i rozkwitło, jesienią porządkują ogrody a zimą zgłębiają literaturę fachową, z którą w ciągu roku też są w kontakcie, choćby przez czytanie „Działkowca”.

Wiktor, sześcioletni wnuk Pani Marii zafascynowany jest różami i liliami. Chłopiec rozróżnia  prawie wszystkie babcine kwiaty, chętnie je podlewa. Teraz  Pani Maria cieszy się, ponieważ wkrótce urodzi się wnuczka.

Maria Dworak z zawodu laborantka, przez wiele lat pracowała w Stilonie, a później jeszcze w innych firmach. Jej  ogród znajduje się przy ul. Bema na Dolinkach, rosną w nim przeróżne kwiaty, począwszy od wiosennych krokusów, tulipanów, poprzez azalie czy hortensje. Są także żonkile,  które zawsze kupuje przy kościele, bo dochód z nich przeznaczany jest na gorzowskie hospicjum. Niektóre róże są tak piękne, że sama je ukorzenia aby zachować ich żywotność.

Maria Dworak mówi, że mieszkańcy bloku z wyższych pięter często robią zdjęcia ogrodu, „ale zdarza się, że i mnie również fotografują przy pracy” – zauważa uśmiechając się.

Pani Lucyna Salamon oprócz kwiatów na balkonie i ogródka przed blokiem na Kazimierza Wielkiego, uprawia z mężem działkę, która także jest w tej okolicy. Połowę powierzchni zajmują warzywa, a druga część jest rekreacyjna.

Bakcyla ogrodniczego pozyskała w Zakładzie Ogrodniczym „Różanki”, w którym przez kilka lat pracowała. Na emeryturę przeszła z firmy Bama Polska. Powiedziała, że kwiaty kochała zawsze ale największy sentyment ma do czerwonych goździków – tu serdecznie się zaśmiała,  – bo to była moja młodość – powiedziała. W swoim ogrodzie jednak nie ma tych kwiatów, jest wiele innych a najwięcej różnych begonii.

Na pytanie czy Paweł Salamon z Gorzowa Wlkp. – wykładowca gorzowskiego gastronomika, który kilka dni temu odebrał gastronomicznego Oscara jest z nią spokrewniony. Odpowiedziała: tak, jest on bratankiem męża Jana, cieszymy się bardzo z jego sukcesu.

Państwo Lucyna i Jan Salamonowie mają jeszcze jedną pasję. Są to Karpaty. Poznali Jelenią  Górę, Duszniki, Polanicę, Szklarską Porębę i wiele innych miejscowości pogórza. Oczywiście zdobyli Śnieżkę, byli w Jaskini Niedźwiedzi, na Śnieżnych Kotłach, doszli aż do Łaby.

Uroczystość wręczenia nagród i wyróżnień odbyła się w Sali Herbowej Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Celem konkursów jest zachęcenie mieszkańców do dbałości o balkony i ogródki przy blokach.

Oceniono 37 balkonów. Nagrodzono 26 i wyróżniono 10 uczestników konkursu. Natomiast w drugiej kategorii spośród 20 ogrodów przy blokach mieszkalnych nagrody trafiły do 16 osób,  wyróżnienia odebrały 4 osoby.

 

 

415 total views, no views today

GORZOWSKI MUZYK SKOMPONOWAŁ ….SCHODY

KlawiaturaSchod

Są w Gorzowie takie schody, że nogami można grać

po poręczy można zjechać

potem znowu górę brać

stąpać, stawać i stepować

tworzyć ile w nogach sił

 

Klawiszowe schody skomponował muzykIreneusz Budny. Znajdują się one w Szkole Muzycznej I stopnia im. W. J. Ciesielskiego  przy ul. Teatralnej. Dyrektorem szkoły jest Pani Izabela Serpina.

 

 

 

 

 

 

517 total views, no views today

XVI DZIEŃ PAPIESKI

BrunoZespół

Z okazji XVI Dnia Papieskiego, parafialny oddz. Akcji Katolickiej przy parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Gorzowie Wlkp. przy ul. Mieszka I, zaprasza na spotkanie pod hasłem: „ Bądźcie Świadkami Miłosierdzia”.

Wydarzenie  pod patronatem Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej i Krajowego Instytutu AK odbędzie się 14 października w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej W Gorzowie Wlkp. .

W programie przewidziano m.in wystąpienie min. Elżbiety Rafalskiej, wykład prezesa KIAK Urszuli Furtak pt. „Misja Akcji Katolickiej we współczesnym świecie”. Będzie przedstawione Przesłanie św. Jana Pawła II o Bożym Miłosierdziu. Odbędzie się projekcja filmu pt. „Jan Paweł II Odnowiciel Mowy Polskiej”, przewidziano również dyskusję nt. „ Jakim jestem Świadkiem Miłosierdzia” oraz świadectwa.

Całość spotkania uświetnią muzycznie Bruno Pałys – uczeń klasy fortepianu Szkoły Muzycznej I i II st. im. T. Szeligowskiego oraz zespół „Pod Tęczą” działający przy parafii NP NMP.

Dziś 11 października 2016 r. odbyła się próba przed planowanym spotkaniem ku czci św. Jana Pawła II. całość poprowadziła prezes oddz. AK w Gorzowie Wlkp. Anna Cetnar.

417 total views, no views today

33. GORZOWSKIE SPOTKANIA TEATRALNE JUŻ W LISTOPADZIE

TeatrKOnfer

Gorzowskie Spotkania Teatralne już po raz 33. odbywać się będą w Teatrze imienia Juliusza Osterwy.

Od 12 do 19 listopada pokazanych zostanie osiem przedstawień z udziałem znakomitych artystów m.in.: Krystyny Jandy, Jerzego Radziwiłłowicza, Jana Peszka, Joanny Żółkowskiej, Magdaleny Zawadzkiej, Katarzyny Figury. W Gorzowie wystąpią teatry z Warszawy, Krakowa, Zielonej Góry i Legnicy.

Spotkania zainaugurowane zostaną premierą pt. „Żona potrzebna od zaraz” w wykonaniu gorzowskich aktorów.

Program XXXIII Gorzowskich Spotkań Teatralnych będzie bardzo urozmaicony, a po każdym spektaklu już tradycyjnie odbywać się będą kameralne spotkania aktorów z widzami  – zapewnił dyrektor teatru Jan Tomaszewicz podczas konferencji prasowej.

Ceny biletów kształtują się od 60 do 108 zł , najpierw sprzedawane będą karnety, które będzie można nabywać od 17 października od godz. 8. Natomiast sprzedaż biletów prowadzona będzie od 24 października od godz. 17. Cena karnetu wynosi 680 zł.

Koszt XXXIII Gorzowskich Spotkań Teatralnych wynosi 390 tys. zł. , częściowo sfinansowany przez Urząd Miasta – w wys. 40 tys. zł  i Urząd Marszałkowski – 50 tys. zł. .

531 total views, no views today

GENIUSZ NA AFISZU – BEETHOVEN I MOZART

Filharmonia1

Relacja Ewy Rutkowskiej

Filharmonia Gorzowska, Koncert Symfoniczny 7.X.2016

wykonawcy:

Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej pod dyrekcją maestro Ewy Strusińskiej, Emilian Madey – fortepian

Od zawsze bardzo lubię muzykę orkiestrową. I radość moja była duża, gdy i w moim mieście wybudowano Filharmonię. Jestem częstym bywalcem koncertów. W miniony piątek na dodatek na afiszu był Beethoven i Mozart. Więc jak nie skorzystać? Takich jak ja, na sali było dużo.

W programie:

Ludwig van Beethoven (1770-1827) – Uwertura koncertowa Coriolan op. 62

Wolfgang Amadeus Mozart (1756-1791) – 39 Symfonia Es-dur KV 543 (Adagio;Allegro, Andante con moto, Menuetto e Trio, Allegro)

po przerwie

Ludvig van Beethoven – III Koncert fortepianowy c-moll op. 37

(Allegro con brio, Largo, Rondo.Allegro-Presto)

Na początek koncertu jedna z najpopularniejszych uwertur koncertowych Ludwiga van Beethovena Coriolan. Kompozytor swoją muzyką obrazuje przede wszystkim tragizm ludzkiego losu, poddanego ciągłym zmaganiom z przeznaczeniem. W tej uwerturze, tę odwieczną walkę  symbolizują ze sobą dwa kontrastujące  tematy – pierwszy poważny, niepokojący, drugi delikatny, liryczny. Obydwa tematy budują muzyczno-dramatyczny konflikt.

Drugi punkt tego programu to 39 Symfonia Es-dur KV, op.543 Wolfganga Amadeusa Mozarta. Jego genialne utwory to doskonałe połączenie precyzji, konsekwencji, finezji  i polotu. Każdy z nich zachwyca niepowtarzalną inwencją, nienaganną formą i unikatową ekspresją. Nie może być inaczej i w tym, mało znanym utworze. Wciśnięci w fotele siedzieliśmy zasłuchani, nawet nie było braw po poszczególnych częściach utworu. A ostatnio tak się zdarzało…

Po przerwie

III Koncert fortepianowy c-moll op. 37 Ludwiga van Beethovena. Przy fortepianie zasiadł Emilian Madey, także kompozytor i dyrygent. Wszystkie trzy dyplomy obronił z wyróżnieniem.  W wykonaniu artysty usłyszeliśmy dzieło kompozytora uznawane za jedno z najważniejszych w jego dorobku. W tym utworze orkiestra towarzysząca pianiście, to nie tylko akompaniament. Jest ona równorzędnym wykonawcą utworu. A  kompozytor  zabiera nas w świat idei, rozpoczynając dzieło patetyczną, naznaczoną tragizmem częścią. Ale zaraz potem słuchaczy wycisza i uspokaja. Utwór  kończy się  żartobliwie, ale z niejaką zadumą w Rondzie.

Cały koncert przyjęty bardzo życzliwie i gorąco. A pianista musiał bisować!

Pięknie poprowadzona orkiestra przez znakomitą dyrygentkę symfoniczno-operową maestro Ewę Strusińską. Artystka od 2006 roku mieszka w Wielkiej Brytanii. W 2008 roku była dyrygentką- asystentem Halle’ Orchestra. Takie stanowisko pełniła, jako pierwsza kobieta w historii Wielkiej Brytanii. Była też (w latach 2013-2016) pierwszym dyrygentem i kierownikiem muzycznym Filharmonii Szczecińskiej. W swojej międzynarodowej karierze pracowała z wieloma czołowymi orkiestrami na świecie. W uznaniu dorobku zawodowego, artystka otrzymała tytuł Amabasadora Stalowej Woli (jej miejsce urodzenia).

(wszystkie informacje zaczerpnęłam z programu)

Ewa Rutkowska

 

 

355 total views, no views today

JAK POMNIK DROGOWSKAZ TRAFIŁ NA GORZOWSKI KWADRAT

Pomnik12Pomnik11

Autor: Helena Tobiasz

Pomnik II Armii Wojska Polskiego dłuta Jerzego Koczewskiego stoi na gorzowskim Kwadracie od 12 października 1978 r. . Mimo że, era Gierka chyliła się ku upadkowi, Gorzów tętnił życiem. Wykorzystywał swoje „pięć minut”. Wszystko za sprawą reformy administracyjnej, w wyniku której 1 czerwca 1975 r. powstało województwo gorzowskie, z niepodzielną stolicą w Gorzowie Wielkopolskim.

12 października w rocznicę Bitwy pod Lenino świętowano Dzień Wojska Polskiego. Ponieważ bitwa ta, była pierwszym bojem wojsk polskich zorganizowanych w Związku Radzieckim, dlatego jej rocznica (12 października 1943 r.) była od 1950 do 1991 roku obchodzona jako Dzień Wojska Polskiego. W starciu z Niemcami poległo wówczas 510 polskich żołnierzy walczących w szeregach I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, 1776 zostało rannych, ponad 650 zaginęło bez wieści, a 116 dostało się do niemieckiej niewoli. Od 1992 r. za Dzień Wojska Polskiego uznano dzień 15 sierpnia.

W 1978 r. obchodzono 35-lecie Ludowego Wojska Polskiego. Miasto nad Wartą upamiętniło to wydarzenie pomnikiem z orłem ustawionym na dawnym Moltkeplatzu, nazywanym zaraz po wojnie Placem Poległych, później Placem Nieznanego Żołnierza lub Placem II Armii Wojska Polskiego albo popularnie „Kwadratem”. Gazeta Wieku nr 50 z 2-3 września 2000 r. tak relacjonowała to wydarzenie: „Forma i lokalizacja pomnika zostały przedyskutowane i zaakceptowane zarówno przez środowiska kombatanckie jak i bywalców stolika nr 1 w gorzowskim MPiK-u wspominają zgodnie ówczesny prezes ZW ZBoWiD płk Lech Kosiorowski jak i twórca dzieła art. plastyk Jerzy Koczewski.

Jubileuszowy obelisk zastąpił pomnik z gwiazdą „Sława Bohaterom”, który od 1946 r. upamiętniał czerwonoarmistów spoczywających na placu, przekształconym tuż po wojnie w cmentarz. – Po przeniesieniu w 1952 r. prochów żołnierzy radzieckich z „Kwadratu” na cmentarz wojenny przy ul. Walczaka, niszczejący pomnik z herbem ZSRR tu już nie pasował. Okazją do aktualizacji pomnika na skwerze był jubileusz ludowych sił zbrojnych. Pomnik z napisem informującym, że społeczeństwo miasta poświęciło go „Żołnierzom 5 Dywizji Piechoty 2 Armii Wojska Polskiego z okazji 35 Rocznicy LWP 12 X 1978” dobrze wkomponowywał się w zieleń placu”.

W tym okresie nie tylko wzniesiono nowy pomnik, ale i odnowiono cały plac. Po obu stronach alejki prowadzącej do rzeźby znajdowały się rabaty z jesiennymi chryzantemami lub innymi sezonowymi kwiatami, później zamienione je na łatwiejsze w pielęgnacji róże i iglaki płożące. Tło pomnika stanowiły rosnące do dziś świerki srebrne. W poszczególnych sektorach posadzono również wiele ozdobnych drzew i krzewów. Założono trawniki oraz kwietniki różane i bylinowe. Wysokie, betonowe krawężniki okalające regularne kwatery chronić miały ozdobną zieleń przed zadeptywaniem. Dziś po tych nasadzeniach śladu nie ma. Pozostał funkcjonalny układ komunikacyjny oraz drzewa i nieliczne krzewy.

Co dalej z placem w czworoboku ulic: Bolesława Chrobrego, Bolesława Krzywoustego, Jarosława Dąbrowskiego i 30 Stycznia. Miasto planuje jego przebudowę. Pomnik „drogowskaz” jest jednym z kilku dzieł Jerzego Koczewskiego znajdujących się na szlaku miejsc pamięci 2 AWP w naszym regionie. Podobne, choć znacznie mniej okazałe rzeźby, znajdują się przy drodze w Deszcznie i niedaleko Skwierzyny. Czy nowi projektanci uszanują dzieło jako ważne świadectwo minionych lat i pozostawią pomnik na dotychczasowym miejscu?. Czas pokaże.

Tekst i zdjęcia

Helena Tobiasz

 

556 total views, no views today